Dyskusja na Wykopie

 

 

 

 

 

The Fate of Empires and Search for Survival

by Sir John Glubb

 

 

 

 

Sir John Bagot Glubb, better known as Glubb Pasha (16 April 1897 – 17 March 1986), was a British soldier best known for commanding Transjordan's Arab Legion 1939-1956. During World War I, he served in France and was then transferred to Iraq in 1920, a British colony at the time.

Educated at Cheltenham College, he became an officer of the Arab Legion in 1930. The next year he formed the Desert Patrol, an exclusively Bedouin force, to curb the raiding problem that plagued the southern part of the country. Within a few years he had managed to get the Bedouin to abandon their habit of raiding neighbour tribes and the raids were soon a thing of the past.

In 1939, Glubb succeeded Frederick G. Peake as the commander of the Arab Legion. During this period, he transformed the legion into the best trained force in the Arab world.

He remained as the commander of the Arab Legion until March 2, 1956 when he was dismissed by King Hussein who wanted to distance himself from the British after the Suez War. He spent the remainder of his life lecturing and writing books and articles, mostly on the Middle East and his experiences with the Arabs.

His nickname "Abu Hunaik" referred to his crooked jaw, a legacy of the First World War. The word "hunaik" was unfamiliar to me and I enquired of some Bedouin friends what it meant. They misunderstood me.

"Abu Hunaik? He was an Englishman, a soldier and a friend to the Bedouin a long time ago. It was he who built the fort at Wadi Rum".

This is quite remarkable when one realises that these particular men were born more than 20 years after Glubb's definitive departure from the Middle East. They were vague about the name "Glubb Pasha" though...

Since retirement, he has published sixteen books, chiefly on the Middle East, and has lectured widely.

 

Sir John Bagot Glubb, bardziej znany jako Glubb Pasha (16.04.1897- 17.03.1986), brytyjski żołnierz, który wsławił się jako dowódca Transjordańskiego Legionu Arabskiego w latach 1939/1956. Podczas I wojny światowej służył we Francji, a następnie, w 1920 roku, przeniósł się do Iraku - ówczesnej brytyjskiej kolonii.

Wykształcenie zdobył w Cheltenham College. W 1930 roku został oficerem Legionu Arabskiego. W następnym roku zorganizował Pustynny Patrol - którego żołnierzami byli wyłącznie Beduini. Zadaniem Patrolu było ograniczenie problemu najazdów, którymi była nękana południowa część kraju. W ciągu kilku lat udało mu się zmusić Beduinów do porzucenia nawyku napadania na sąsiednie plemiona. Od tej pory najazdy przeszły do historii.

W 1939 roku przejął po Frederick G. Peake'u dowództwo nad Legionem Arabskim. Po czym spowodował, że legion ten stał się najlepiej wyszkoloną jednostką wojskową w ówczesnym świecie Arabskim.

Na stanowisku dowódcy pozostawał do 2 marca 1956 roku, kiedy to został zwolniony przez króla Husseina, który po wojnie Sueskiej zaczął dystansować się od Brytyjczyków.

Przydomek "Abu Hunaik" pochodził od rany na szczęce odniesionej podczas I wojny światowej. Słowo "hunaik" nie było mi znane, zapytałem więc znajomych Beduinów o jego sens. Ich odpowiedź mnie zaskoczyła.

"Abu Hunaik? Czy to nie Anglik, żołnierz i przyjaciel Beduinów sprzed lat. Czy to nie on zbudował fort w Wadi Rum?".

To dość niezwykłe, że pamiętali o nim ludzie urodzeni ponad 20 lat po tym jak Glubb opuścił Bliski Wschód. Choć ich wspomnienia były to dość mgliste, to jednak...

Po przejściu na emeryturę opublikował szesnaście książek głównie dotyczących Środkowego Wschodu. Również wykładał.

 

 

 

 

Wersja Angielska Wersja Polska
Źródło Na podstawie Tłumaczenia Piotra Słowińskiego z roku 2012
 
William Blackwood & Sons Ltd
Edinburgh EH2 1HA
Scotland
© J. B. G. Ltd, 1976, 1977
Reprinted 1981
ISBN 0 85158 127 7
Printed by William Blackwood & Sons Ltd
  William Blackwood & Sons Ltd
Thistle Street Edinburgh EH2 1HA
Scotland
© J. B. G. Ltd, 1976, 1977
ISBN 0 85158 127 7
Printed at the Press of the Publisher
 

Foreword

John Bagot Glubb, better known as Glubb Pasha, was born in 1897, his father being a regular officer in the Royal Engineers.

At the age of four he left England for Mauritius, where his father was posted for a three-year tour of duty. At the age of ten he was sent to school for a year in Switzerland. These youthful travels may have opened his mind to the outside world at an early age.

He entered the Royal Military Academy at Woolwich in September 1914, and was commissioned in the Royal Engineers in April 1915. He served throughout the First World War in France and Belgium, being wounded three times and awarded the Military Cross. In 1920 he volunteered for service in Iraq, as a regular officer, but in 1926 resigned his commission and accepted an administrative post under the Iraq Government.

In 1930, however, he signed a contract to serve the Transjordan Government (now Jordan). From 1939 to 1956 he commanded the famous Jordan Arab Legion, which was in reality the Jordan Army. Since his retirement he has published seventeen books, chiefly on the Middle East, and has lectured widely in Britain, the United States and Europe.

 

 

Przedmowa

John Bagot Glubb urodził się w roku 1897, jako syn oficera w służbie czynnej Królewskich Inżynierów.

W wieku lat czterech wyjechał z Anglii na Mauritius, gdzie jego ojciec został wysłany do odbycia trzyletniej służby. W wieku lat dziesięciu został wysłany do szkoły w Szwajcarii. Młodzieńcze podróże bardzo wcześnie otworzyły jego umysł na świat zewnętrzny.

We wrześniu 1914 wstąpił do Królewskiej Akademii Wojskowej w Woolwich, a następnie został powołany do Królewskich Inżynierów w kwietniu 1915 roku. Podczas Pierwszej Wojny Światowej pełnił służbę we Francji i Belgii. Trzykrotnie ranny został odznaczony Krzyżem Wojskowym. W roku 1920 zaciągnął się na ochotnika na służbę w Iraku, jako oficer w służbie czynnej, jednak w roku 1926 zrezygnował z przydziału i przyjął stanowisko administracyjne przy rządzie Irackim.

Następnie w roku 1930 podpisał kontrakt z rządem Transjordanii (obecnie Jordania). W latach 1939 do1956 dowodził sławnym Jordańskim Legionem Arabskim, który w istocie był Armią Jordańską. Po przejściu na emeryturę opublikował siedemnaście książek, przede wszystkim dotyczących Środkowego Wschodu oraz sporo wykładał w Wielkiej Brytanii, USA i Europie.

 

Introduction

As we pass through fife, we learn by experience. We look back on our behaviour when we were young and think how foolish we were. In the same way our family, our community and our town endeavour to avoid the mistakes made by our predecessors.

The experiences of the human race have been recorded, in more or less detail, for some four thousand years. If we attempt to study such a period of time in as many countries as possible, we seem to discover the same patterns constantly repeated under widely differing conditions of climate, culture and religion. Surely, we ask ourselves, if we studied calmly and impartially the history of human institutions and development over these four thousand years, should we not reach conclusions which would assist to solve our problems today? For everything that is occurring around us has happened again and again before.

No such conception ever appears to have entered into the minds of our historians. In general, historical teaching in schools is limited to this small island. We endlessly mull over the Tudors and the Stewarts, the Battle of Crecy, and Guy Fawkes. Perhaps this narrowness is due to our examination system, which necessitates the careful definition of a syllabus which all children must observe.

I remember once visiting a school for mentally handicapped children. “Our children do not have to take examinations,” the headmaster told me, “and so we are able to teach them things which will be really useful to them in life.”

However this may be, the thesis which I wish to propound is that priceless lessons could be learned if the history of the past four thousand years could be thoroughly and impartially studied. In these two articles, which first appeared in Blackwood's Magazine, I have attempted briefly to sketch some of the kinds of lessons which I believe we could learn. My plea is that history should be the history of the human race, not of one small country or period.

 

 

Wprowadzenie

Przemierzając życie uczymy się dzięki doświadczeniom. Spoglądamy wstecz na nasze młodzieńcze zachowania i dostrzegamy, jacy byliśmy niedojrzali. W podobny sposób postępuje nasza rodzina, nasza wspólnota i nasza mała ojczyzna w celu uniknięcia błędów popełnianych przez przodków.

Doświadczenia ludzkości są gromadzone, w mniejszym lub większym stopniu, od około czterech tysięcy lat. Studiując historię jak największej liczby krajów w tym okresie możemy odkryć te same schematy ustawicznie powtarzane bez względu na ogromną rozmaitość klimatów, kultur i religii. Jeśli tylko studiowaliśmy uważnie i, co najważniejsze, bezstronnie historię ludzkich instytucji i ludzkiego rozwoju poprzez owe cztery tysiące lat, zadamy sobie z pewnością pytanie czy nie zdołalibyśmy wysnuć jakichś wniosków, które mogłyby pomóc w rozwiązywaniu problemów współczesnych. Wszystko, co się wokół nas dzieje dziś, jak się okazuje, występowało już bowiem po wielokroć w przeszłości.

Nie wydaje się, aby koncepcja poszukiwania pewnych powtarzalnych schematów kiedykolwiek zagościła w umysłach historyków. Generalnie nauczanie historii w szkole jest ograniczone do historii naszej małej wyspy (autor był Brytyjczykiem - przyp. tłum.). Bez przerwy roztrząsamy tylko o Tudorach i Stewartach, Bitwie pod Crecy i Guyu Fawksie. Być może to zawężenie zawdzięczamy naszemu systemowi egzaminacyjnemu, który wymaga od dzieci takich samych, precyzyjnych i jednoznacznych odpowiedzi.

Pamiętam pewną wizytę w szkole dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. „Nasi uczniowie nie podlegają systemowi egzaminacyjnemu” – powiedział mi dyrektor – „dlatego możemy ich uczyć rzeczy, które im się rzeczywiście w życiu przydadzą.”

Jak by nie było, teza, którą chcę zaproponować jest taka, iż bezcennych lekcji udzieli nam historia, wszak pod jednym warunkiem cztery tysiąclecia muszą być gruntownie i bezstronnie przeanalizowane. W dwóch artykułach opublikowanych w Blackwood’s Magazine starałem się pokrótce naszkicować niektóre z zagadnień, których moglibyśmy się z historii nauczyć. Jestem przekonany, iż historia powinna być rozpatrywana jako całość, a nie być ograniczona do jednego kraju, czy wybranego okresu.

 

The Fate of Empires Losy Imperiów

I. Learning from History

‘The only thing we learn from history,’ it has been said, ‘is that men never learn from history’, a sweeping generalisation perhaps, but one which the chaos in the world today goes far to confirm. What then can be the reason why, in a society which claims to probe every problem, the bases of history are still so completely unknown?

Several reasons for the futility of our historical studies may be suggested.

First, our historical work is limited to short periods- the history of our own country, or that of some past age which, for some reason, we hold in respect.

Second, even within these short periods, the slant we give to our narrative is governed by our own vanity rather than by objectivity. If we are considering the history of our own country, we write at length of the periods when our ancestors were prosperous and victorious, but we pass quickly over their shortcomings or their defeats. Our people are represented as patriotic heroes, their enemies as grasping imperialists, or subversive rebels. In other words, our national histories are propaganda, not well balanced investigations.

Third, in the sphere of world history, we study certain short, usually unconnected, periods, which fashion at certain epochs has made popular. Greece 500 years before Christ, and the Roman Republic and early Roman Empire are cases in point. The intervals between the ‘great periods’ are neglected. Recently Greece and Rome have become largely discredited, and history tends to become increasingly the parochial history of our own countries.

To derive any useful instruction from history, it seems to me essential first of all to grasp the principle that history, to be meaningful, must be the history of the human race. For history is a continuous process, gradually developing, changing and turning back, but in general moving forward in a single mighty stream. Any useful lessons to be derived must be learned by the study of the whole flow of human development, not by the selection of short periods here and there in one country or another.

Every age and culture is derived from its predecessors, adds some contribution of its own, and passes it on to its successors. If we boycott various periods of history, the origins of the new cultures which succeeded them cannot be explained.

Physical science has expanded its knowledge by building on the work of its predecessors, and by making millions of careful experiments, the results of which are meticulously recorded. Such methods have not yet been employed in the study of world history. Our piecemeal historical work is still mainly dominated by emotion and prejudice.

 

 

I. Uczenie się z historii

Znane jest powiedzenie, że "historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła". Jest to zapewne daleko idące uproszczenie, jednak chaos panujący w dzisiejszym świecie je potwierdza. Jaki może być powód tego, iż w społeczeństwie, w którym panuje przekonanie o zrozumieniu każdego problemu, podstawy historii są tak zupełnie nieznane?

Można zasugerować kilka powodów nieskuteczności naszych badań historycznych.

Pierwszym jest to, że nasze historyczne opracowania są ograniczone do krótkich okresów – historii własnego kraju lub też pewnego okresu historycznego, który darzymy szczególnym szacunkiem.

Drugim powodem jest to, że nawet w tych krótkich okresach czasu przyjmowany punkt widzenia podlega naszej próżności, zamiast obiektywności. Jeśli rozpatrujemy historię naszego kraju, długo rozpisujemy się o okresach, w których nasi przodkowie zaznawali pomyślności i sukcesów, ale pokrótce przechodzimy nad ich niedociągnięciami i porażkami. Nasi antenaci przedstawiani są, jako patriotyczni herosi, zaś ich wrogowie, jako zachłanni imperialiści lub zdradzieccy rebelianci. Jednym słowem nasza oficjalna historia to propaganda, a nie wszechstronne zgłębienie tematu.

Trzecim powodem jest to, że w obszarze światowej historii, badamy pewne krótkie, zwykle nie połączone ze sobą okresy, które moda w pewnych epokach uczyniła popularnymi. Grecja 500 lat przed Chrystusem oraz Republika Rzymska wczesnego Imperium Rzymskiego są typowymi przykładami. Przedziały pomiędzy "okresami świetności" są zaniedbywane lub wręcz pomijane. Ostatnimi czasy Grecja i Rzym zostały mocno zdyskredytowane. Proponowana nam historia, zamiast bardzo ogólnej, opartej na modelach poznawczych, ma naturalną dążność do stawania się coraz bardziej zaściankową historią naszego własnego kraju.

W celu uzyskania użytecznych i sensownych wskazówek wynikających z historii najważniejszym wydaje się uchwycenie zasad rządzących historią całej ludzkości. Sądzę tak, bowiem uważam, że historia jest procesem ciągłego, stopniowego rozwoju, zmiennym i cyklicznym, ale generalnie posuwającym się naprzód w jednym kierunku. By opracować jakiekolwiek użyteczne wnioski historia musi być nauczana, jako pełny proces ludzkiego rozwoju, a nie poprzez wybór krótkich okresów tu i tam, tego czy innego kraju.

Fundamentalną prawdą jest to, że każdy wiek i każda kultura wywodzi się ze swoich poprzedników, sama dodaje swój wkład, po czym wszystko przekazuje następcom. Jeśli zatem pominiemy niektóre rozdziały historii prawdziwe przyczyny sukcesu nowych kultur mogą pozostać niewyjaśnione.

Nauki ścisłe poszerzały swój zakres wiedzy w oparciu o prace poprzedników oraz przez wykonywanie milionów eksperymentów, których wyniki były skrupulatnie dokumentowane. Taka metoda nie została jeszcze zastosowana do badania historii świata. Nasze rozdrobnione historyczne studia są wciąż mocno zdominowane przez emocje i uprzedzenia.

 

II. The lives of empires

If we desire to ascertain the laws which govern the rise and fall of empires, the obvious course is to investigate the imperial experiments recorded in history, and to endeavour to deduce from them any lessons which seem to be applicable to them all.

The word ‘empire’, by association with the British Empire, is visualised by some people as an organisation consisting of a home­-country in Europe and ‘colonies’ in other continents. In this essay, the term ‘empire’ is used to signify a great power, often called today a superpower. Most of the empires in history have been large landblocks, almost without overseas possessions.

We possess a considerable amount of information on many empires recorded in history, and of their vicissitudes and the lengths of their lives, for example:

 

The nation Dates of rise and fall    Duration
Assyria 859-612 B.C. 247
Persia (Cyrus and his descendants) 538-330 B.C. 208
Greece (Alexander and his successors) 331-100 B.C. 231
Roman Republic 260-27 B.C. 233
Roman Empire 27 B.C.- A.D. 180 207
Arab Empire A.D. 634-880 246
Mameluke Empire 1250-1517 267
Ottoman Empire 1320-1570 250
Spain 1500-1750 250
Romanov Russia 1682-1916 234
Britain 1700-1950 250

 

This list calls for certain comments:
  1. The present writer is exploring the facts, not trying to prove any thing. The dates given are largely arbitrary. Empires do not usually begin or end on a certain date. There is normally a gradual period of expansion and then a period of periods of decline. The resemblance in the duration of these great powers may be queried. Human affairs are subject to many chances, and it is not to be expected that they could be calculated with mathematical accuracy.

  2. Nevertheless, it is suggested that there is sufficient resemblance between the life periods of these different empires to justify further study.

  3. The division of Rome into two periods may be thought unwarranted. The first, or republican, period dates from the time when Rome became the mistress of Italy, and ends with the accession of Augustus. The imperial period extends from the accession of Augustus to the death of Marcus Aurelius. It is true that the empire survived after this date, but it did so in constant confusion, rebellions, civil wars and barbarian invasions.

  4. Not all empires endured for their full life-span. The Babylonian Empire of Nebuchadnezzar, for example, was overthrown by Cyrus, after a life duration of only some seventy-four years.

  5. An interesting deduction from the figures seems to be that the duration of empires does not depend on the speed of travel or the nature of weapons. The Assyrians marched on foot and fought with spears and bow and arrows. The British used artillery, railways and ocean­-going ships. Yet the two empires lasted for approximately the same periods. There is a tendency nowadays to say that this is the jet-age, and consequently there is nothing for us to learn from past empires. Such an attitude seems to be erroneous.

  6. It is tempting to compare the lives of empires with those of human beings. We may choose a figure and say that the average life of a human being is seventy years. Not all human beings live exactly seventy years. Some die in infancy, others are killed in accidents in middle life, some survive to the age of eighty or ninety. Nevertheless, in spite of such exceptions, we are justified in saying that seventy years is a fair estimate of the average person's expectation of life.

  7. We may perhaps at this stage be allowed to draw certain conclusions:

    1. In spite of the accidents of fortune and the apparent circum­stances of thehuman race at different epochs, the periods of duration of different empires at varied epochs show a remarkable similarity.

    2. Immense changes in the technology of transport or in methods of warfare do not seem to affect the life-expectation of an empire.

    3. The changes in the technology of transport and of war have, however, affected the shape of empires. The Assyrians, marching on foot, could only conquer their neighbours, who were accessible by land- the Medes, the Babylonians, the Persians and the Egyptians.
      The British, making use of ocean-going ships, conquered many countries and subcontinents, which were accessible to them by water- North America, India, South Africa, Australia and New Zealand- but they never succeeded in conquering their neighbours, France, Germany and Spain.
      But, although the shapes of the Assyrian and the British Empires were entirely different, both lasted about the same length of time.

 

 

II. Cykl Życiowy Imperiów

Jeśli chcemy odkryć ogólne prawa rządzące powstawaniem i upadkiem imperiów, oczywistym kierunkiem jest prześledzenie losów imperiów znanych historii i dążenie do odkrycia ogólnych prawidłowości, którym wszystkie one podlegają.

Słowo „imperium”, przez skojarzenie z Imperium Brytyjskim, jest przez wielu ludzi utożsamiane z krajem macierzystym w Europie oraz „koloniami” na innych kontynentach. W niniejszej pracy termin „imperium” używany będzie do określanie wielkiego mocarstwa, obecnie często zwanego supermocarstwem. W przeszłości większość imperiów stanowiły wielkie obszary ziemskie, jednak bez zamorskich posiadłości.

Posiadamy znaczącą ilość informacji o wielu imperiach, ich zmienności oraz czasie ich trwania. Dla przykładu:

 

Naród Daty powstania i upadku Trwał
Asyria 859-612 p.n.e. 247
Persja Cyrusa i jego następców 538-330 p.n.e. 208
Grecja Aleksandra i jego następców 331-100 p.n.e. 231
Republika Rzymska 260-27 p.n.e. 233
Imperium Rzymskie 27 p.n.e.- A.D. 180 207
Imperium Arabskie A.D. 634-880 246
Imperium Mameluków 1250-1517 267
Imperium Ottomańskie 1320-1570 250
Hiszpania 1500-1750 250
Imperium Rosyjskie Romanowów 1682-1916 234
Wielka Brytania 1700-1950 250

 

Powyższe zestawienie wymaga pewnego komentarza:
  1. Badam fakty, nie próbując niczego dowodzić. Podane daty są wysoce subiektywne, imperia bowiem zwykle nie rozpoczynają swojego istnienia i nie kończą go w ściśle określonym dniu. Zazwyczaj występuje okres stopniowej ekspansji i później okres upadku. Podobieństwo czasu trwania imperiów może być kwestionowane. Ludzkie sprawy podlegają wielu przypadkowym czynnikom i nie oczekuje się, iż mogą one być obliczone z matematyczną precyzją.

  2. Tym niemniej, wydaje mi się, iż istnieje podobieństwo pomiędzy długością trwania rozmaitych imperiów, podobieństwo na tyle wierne, że uzasadnia dalsze badania.

  3. Podział Rzymu na dwa okresy może być uważany za nieuzasadniony. Pierwszy okres, zwany republikańskim, datuje się od czasów, kiedy Rzym stał się nauczycielką Italii i kończy dojściem do władzy Oktawiana Augusta. Drugi okres imperialny rozciąga się od przejęcia władzy przez Oktawian Augusta do śmierci Marka Aureliusza. Prawdą jest, iż imperium przetrwało jeszcze ponad wiek po tej dacie, ale był to okres ciągłego zamętu, rebelii, wojen domowych i inwazji barbarzyńców.

  4. Nie wszystkie imperia przeszły przez pełen cykl życiowy. Na przykład Babilońskie Imperium Nabuchodonozora zostało podbite przez Cyrusa po zaledwie siedemdziesięciu czterech latach swojego istnienia.

  5. Interesującą obserwacją wynikającą z przytoczonych liczb jest to, że czas trwania imperiów nie zależy od dostępnej w danej epoce szybkości przemieszczania się lub rodzaju uzbrojenia. Asyryjczycy maszerowali pieszo i walczyli posługując się włóczniami i łukami. Brytyjczycy używali artylerii, linii kolejowych oraz okrętów zdolnych przemierzać oceany. Mimo to oba imperia trwały w przybliżeniu tyle samo. Istnieje obecnie tendencja, by utrzymywać, że żyjemy w wieku odrzutowców i z tego powodu niczego nie możemy się nauczyć z przeszłości. Takie nastawienie wydaje się jednak być błędnym.

  6. Trudno się oprzeć pokusie, by porównać życie imperiów z cyklem życia ludzkiego. Możemy przyjąć, że przeciętny okres życia ludzkiego to 70 lat. Nie wszyscy ludzie żyją dokładnie 70 lat. Niektórzy umierają jako niemowlęta, niektórzy giną w wyniku wypadków w wieku średnim, niektórzy dożywają lat 80-ciu lub nawet 90-ciu. Tym niemniej, pomimo takich wyjątków, uprawnione jest przyjęcie lat 70-ciu, jako uzasadnionego czasu trwania obiektu typu człowiek.

  7. Już na tym etapie możemy się pokusić o wyciągnięcie pewnych wniosków:

    1. Wbrew wypadkom, losowi i oczywistym warunkom życia ludzi w rozmaitych epokach, okresy trwania różnych imperiów wykazują zaskakujące podobieństwo.

    2. Ogromne zmiany w technologii, transporcie i metodach prowadzenia działań wojennych wydają się nie mieć wpływu na czas trwania życia imperium.

    3. Zmiany w technologii transportu i prowadzenia działań wojennych mają jednakże wpływ na kształt imperiów. Maszerujący pieszo Asyryjczycy, mogli jedynie podbić tych swoich sąsiadów, z którymi bezpośrednio graniczyli – Medejczyków, Babilończyków, Persów i Egipcjan.
      Brytyjczycy, używający statków zdolnych przebywać oceany, podbili wiele krajów i subkontynentów, do których mieli dostęp morski – Amerykę Północną, Indie, Południową Afrykę, Australię i Nową Zelandię. Nigdy jednak nie odnieśli sukcesu w podboju swoich sąsiadów – Francji, Niemiec, czy Hiszpanii.
      Jednakowoż, pomimo całkowicie odmiennych kształtów imperiów Asyryjskiego i Brytyjskiego, oba przetrwały podobną długość czasu.

 

III. The human yardstick

What then, we may ask, can have been the factor which caused such an extraordinary similarity in the duration of empires, under such diverse conditions, and such utterly different technological achievements?

One of the very few units of measurement which have not seriously changed since the Assyrians is the human ‘generation’, a period of about twenty-­five years. Thus a period of 250 years would represent about ten generations of people. A closer examination of the characteristics of the rise and fall of great nations may emphasise the possible significance of the sequence of generations.

Let us then attempt to examine the stages in the lives of such powerful nations.

 

 

III. Pokoleniowość

Nasuwa się zatem pytanie: co było czynnikiem powodującym tak wyjątkowe podobieństwo czasu trwania imperiów, pomimo tak różnych okoliczności i tak olbrzymich różnic technologicznych?

Jedną spośród bardzo niewielu jednostek, które nie uległy istotnej zmianie od czasów Asyryjczyków jest ludzkie "pokolenie", czyli okres około 25-ciu lat. Zatem okres 250-ciu lat to około dziesięć ludzkich pokoleń. Bliższe badanie charakterystyk wzrostu i upadku wielkich narodów pokazuje, że Cykl Życiowy Imperium oparty jest właśnie o następstwo pokoleń.

Spróbujmy zatem zbadać etapy życia najpotężniejszych narodów.

 

IV. Stage one. The outburst

Again and again in history we find a small nation, treated as insignificant by its contemporaries, suddenly emerging from its homeland and overrunning large areas of the world. Prior to Philip (359-336 B.C.), Macedon had been an insignificant state to the north of Greece. Persia was the great power of the time, completely dominating the area from Eastern Europe to India. Yet by 323 B.C., thirty­-six years after the accession of Philip, the Persian Empire had ceased to exist, and the Macedonian Empire extended from the Danube to India, including Egypt.

This amazing expansion may perhaps be attributed to the genius of Alexander the Great, but this cannot have been the sole reason; for although after his death everything went wrong- the Macedonian generals fought one another and established rival empires- Macedonian pre-eminence survived for 231 years.

In the year A.D. 600, the world was divided between two superpower groups as it has been for the past fifty years between Soviet Russia and the West. The two powers were the eastern Roman Empire and die Persian Empire. The Arabs, were then the despised and backward inhabitants of the Arabian Peninsula. They consisted chiefly of wandering tribes, and had no government, no constitution and no army. Syria, Palestine, Egypt and North Africa were Roman provinces, Iraq was part of Persia.

The Prophet Mohammed preached in Arabia from A.D. 613 to 632, when he died. In 633, the Arabs burst out of their desert peninsula, and simultaneously attacked the two super-powers. Within twenty years, the Persian Empire had ceased to exist. Seventy years after the death of the Prophet, the Arabs had established an empire extending from the Atlantic to the plains of Northern India and the frontiers of China.

At the beginning of the thirteenth century, the Mongols were a group of savage tribes in the steppes of Mongolia. In 1211, Genghis Khan invaded China. By 1258, the Mongols had established an empire extending from Asia Minor to the China Sea, one of the largest empires the world has ever known.

The Arabs ruled the greater part of Spain for 780 years, from 712 A.D. to 1492. (780 years back in British history would take us to 1196 and King Richard Coeur de Lion.) During these eight centuries, there had been no Spanish nation, the petty kings of Aragon and Castile alone holding on in the mountains.

The agreement between Ferdinand and Isabella and Christopher Columbus was signed immediately after the fall of Granada, the last Arab kingdom in Spain, in 1492. Within fifty years, Cortez had conquered Mexico, and Spain was the world’s greatest empire.

Examples of the sudden outbursts by which empires are born could be multiplied indefinitely. These random illustrations must suffice.

 

 

IV. Faza pierwsza. Zryw.

Raz za razem napotykamy w historii mały naród, bagatelizowany przez współczesnych, który to nagle wylewa się z macierzystej krainy i opanowuje wielkie obszary świata. Przed Filipem (359-336 p.n.e.) Macedonia była mało znaczącym krajem leżącym na północ od Grecji. Persja była supermocarstwem owych czasów, całkowicie dominującym na obszarze od Europy Wschodniej do Indii. Jednakże w roku 323 p.n.e., 36 lat po sięgnięciu po władzę przez Filipa, Imperium Perskie przestało istnieć, zaś Imperium Macedońskie rozciągało się od Dunaju do Indii, włączając w to Egipt.

Ta zdumiewająca ekspansja być może powinna być przypisana geniuszowi Aleksandra Wielkiego, ale to nie jest jedyna przyczyna, chociaż po jego śmierci wszystko poszło źle – Macedończycy głównie walczyli ze sobą i ustanowili rywalizujące imperia. Macedońska świetność przetrwała 231 lat.

W roku 600 n.e. świat był podzielony pomiędzy dwie grupy supermocarstw, jak to miało miejsce przez ostatnie 50 lat pomiędzy Sowietami i Zachodem. Owe dwie potęgi to Imperium Rzymskie i Imperium Perskie. Arabowie byli wówczas pogardzanymi i zapóźnionymi mieszkańcami Półwyspu Arabskiego. Składali się głównie z koczowniczych plemion, nie mieli rządu, prawodawstwa, ani nawet armii. Syria, Palestyna, Egipt i Północna Afryka były rzymskimi prowincjami, zaś Irak był częścią Persji.

Prorok Mahomet głosił swoje nauki w Arabii od roku 613 n.e. do 632, kiedy to zmarł. W roku 633 Arabowie wyruszyli ze swojego pustynnego półwyspu i równocześnie zaatakowali dwa supermocarstwa. W przeciągu zaledwie dwudziestu lat Imperium Perskie przestało istnieć. Siedemdziesiąt lat po śmierci Mahometa Arabowie ustanowili imperium rozciągające się od Atlantyku po równiny Północnych Indii aż po granice Chin.

Na początku trzynastego stulecia Mongołowie byli grupą dzikich plemion zamieszkujących stepy Mongolii. W roku 1211 Czyngis Chan najechał Chiny. Do roku 1253 Mongołowie ustanowili imperium rozciągające się od Azji Mniejszej do Morza Chińskiego, jedno z największych jakie świat kiedykolwiek widział.

Arabowie władali większą częścią Hiszpanii przez 780 lat – od roku 712 do 1492. (780 lat wstecz w brytyjskiej historii przeniosłoby nas do roku 1196 oraz Króla Ryszarda Lwie Serce.) Podczas tych ośmiu stuleci nie było hiszpańskiego narodu, jedynie nieistotni królowie Aragonii i Kastylii, samotnie zaszyci w górach.

Umowa pomiędzy Ferdynandem, Izabelą i Krzysztofem Kolumbem została podpisana w roku 1492, natychmiast po upadku Grenady - ostatniego arabskiego królestwa w Hiszpanii. W przeciągu pięćdziesięciu lat Cortez podbił Meksyk, a Hiszpania została największym imperium na świecie. Przykłady nagłych zrywów rodzących imperia mogłyby być mnożone w nieskończoność.

Myślę, że tych kilka przypadków w zupełności wystarcza do wysnucia właściwych wniosków.

 

V. Characteristics of the outburst

These sudden outbursts are usually characterised by an extraordinary display of energy and courage. The new conquerors are normally poor, hardy and enterprising and above all aggressive. The decaying empires which they overthrow are wealthy but defensive-minded. In the time of Roman greatness, the legions used to dig a ditch round their camps at night to avoid surprise. But the ditches were mere earthworks, and between them wide spaces were left through which the Romans could counter-attack. But as Rome grew older, the earthworks became high walls through which access was given only by narrow gates. Counter-attacks were no longer possible. The legions were now passive defenders.

But the new nation is not only distinguished by victory in battle, but by unresting enterprise in every field. Men hack their way through jungles, climb mountains, or brave the Atlantic and the Pacific oceans in tiny cockleshells. The Arabs crossed the Straits of Gibraltar in A.D. 711 with 12,000 men, defeated a Gothic army of more than twice their strength, marched straight over 250 miles of unknown enemy territory and seized the Gothic capital of Toledo. At the same stage in British history, Captain Cook discovered Australia. Fearless initiative characterises such periods.

Other peculiarities of the period of the conquering pioneers are their readiness to improvise and experiment. Untrammelled by traditions, they will turn anything available to their purpose. If one method fails, they try something else. Uninhibited by textbooks or book learning, action is their solution to every problem. [Their pursuance is highly effective. - JF]

Poor, hardy, often half-starved and ill-clad, they abound in courage, energy and initiative, overcome every obstacle and always seem to be in control of the situation.

 

 

V. Cechy charakterystyczne zrywu

Owe nagłe zrywy charakteryzują się zwykle niespotykanymi pokazami siły i odwagi. Nowi zdobywcy są zwykle biedni, hardzi, przedsiębiorczy, a ponad wszystko agresywni. Rozpadające się imperia, które podbijają, są natomiast bogate, ale nastawione defensywnie. W czasach rzymskiej świetności legiony kopały na noc rowy wokół swoich obozowisk w celu uniknięcia zaskoczenia. Rowy były byle jakie, a pomiędzy nimi pozostawiano jeszcze szerokie przestrzenie, którymi Rzymianie mogli wyprowadzać przeciwnatarcia. Gdy zaś Rzym się starzał, te ziemne rowy stały się wysokimi murami, przez które dostęp zapewniały jedynie wąskie wrota. Przeciwnatarcia nie były już możliwe. Legiony stały się pasywnymi obrońcami.

Nowy naród nie tylko wyróżnia się zwycięstwami w bitwach, ale także niespożytą przedsiębiorczością w każdej dziedzinie. Ludzie wyrąbują sobie drogę przez dżungle, zdobywają wysokie góry lub rzucają wyzwanie Atlantykowi i Pacyfikowi w lekkich łódkach. Arabowie przekroczyli Cieśninę Gibraltarską w roku 711 w sile 12000 ludzi i pokonali dwukrotnie silniejszą armię Wizygotów. Maszerowali ponad 250 mil po nieznanym sobie terytorium i zdobyli stolicę Wizygotów – Toledo. Na tym samym etapie w brytyjskiej historii kapitan Cook odkrywał Australię. Okres ten charakteryzuje nieustraszona inicjatywa.

Inną cechą charakterystyczną okresu ekspansywnych pionierów jest ich gotowość do improwizowania i eksperymentowania. Nieskrępowani tradycjami, potrafią zastosować wszystko cokolwiek jest dostępne do własnych celów. Jeśli jedna metoda zawodzi, próbują czegoś innego. Nieograniczani przepisami, podręcznikami lub wiedzą książkową, jako metodę rozwiązania każdego problemu stosują wyłącznie działanie praktyczne. [Ich nadążność jest wysoce efektywna. - przyp. JF]

Biedni, twardzi, często na wpół głodujący i odziani byle jak, mający w obfitości odwagę, energię i inicjatywę, przezwyciężają każdą przeszkodę i zawsze wydają się panować nad sytuacją.

 

VI. The causes of race outbursts

The modern instinct is to seek a reason for everything, and to doubt the veracity of a statement for which a reason cannot be found. So many examples can be given of the sudden eruption of an obscure race into a nation of conquerors that the truth of the phenomenon cannot be held to be doubtful. To assign a cause is more difficult. Perhaps the easiest explanation is to assume that the poor and obscure race is tempted by the wealth of the ancient civilisation, and there would undoubtedly appear to be an element of greed for loot in barbarian invasions.

Such a motivation may be divided into two classes. The first is mere loot, plunder and rape, as, for example, in the case of Attila and the Huns, who ravaged a great part of Europe from A.D. 450 to 453. However, when Attila died in the latter year, his empire fell apart and his tribes returned to Eastern Europe.

Many of the barbarians who founded dynasties in Western Europe on the ruins of the Roman Empire, however, did so out of admiration for Roman civilisation, and themselves aspired to become Romans.

 

 

VI. Przyczyny zrywu

Cechą współczesnego człowieka jest dociekanie przyczyn wszelkich zjawisk i powątpiewanie w wiarygodność stwierdzeń, których przyczyna nie może zostać odkryta. Można przytoczyć tak wiele przykładów na nagłą erupcję małoistotnego ludu w naród zdobywców, że prawdziwości tego zjawiska nie można poddawać w wątpliwość. Jednak wskazanie jego przyczyn jest znacznie trudniejsze. Być może najprostszym wyjaśnieniem jest to, iż biedny i małoważny lud został skuszony bogactwem sąsiadującej cywilizacji. Chciwość, bowiem, i grabież bez wątpienia zawsze towarzyszyły inwazjom barbarzyńców.

Taka motywacja może być podzielona na dwie kategorie. Pierwszą jest najzwyklejsze łupiestwo, plądrowanie i gwałt, jak to miało miejsce w przypadku Huna Attyli, który spustoszył wielką część Europy w latach 450-453. Jednak gdy Attyla umarł w późniejszych latach, jego imperium rozpadło się, a zjednoczone przez niego plemiona powróciły do Wschodniej Europy.

Jednakże wielu barbarzyńców, którzy założyli dynastie w Europie Zachodniej na ruinach imperium rzymskiego, dokonało tego z powodu podziwu dla rzymskiej cywilizacji i sami aspirowali do stania się Rzymianami.

 

VII. A providential turnover?

Whatever causes may be given for the overthrow of great civilisations by barbarians, we can sense certain resulting benefits. Every race on earth has distinctive characteristics. Some have been distinguished in philosophy, some in administration, some in romance, poetry or religion, some in their legal system. During the pre-eminence of each culture, its distinctive characteristics are carried by it far and wide across the world.

If the same nation were to retain its domination indefinitely, its peculiar qualities would permanently characterise the whole human race. Under the system of empires each lasting for 250 years, the sovereign race has time to spread its particular virtues far and wide. Then, however, another people, with entirely different peculiarities takes its place, and its virtues and accomplishments are likewise disseminated. By this system, each of the innumerable races of the world enjoys a period of greatness, during which its peculiar qualities are placed at the service of mankind.

To those who believe in the existence of God, as the Ruler and Director of human affairs, such a system may appear as a manifestation of divine wisdom, tending towards the slow and ultimate perfection of humanity. [It is typical for biological evolution's process of perfection. Only winners transfer their genes, and victory is mostly associated with the death of an enemy. - JF]

 

 

VII. Opatrznościowy zwrot?

Jakiekolwiek przyczyny nie stałyby za podbojem wielkich cywilizacji przez barbarzyńców, można się w nich dopatrzyć pewnych pozytywnych rezultatów. Każdy lud na ziemi posiada pewną unikalną charakterystykę. Niektóre mogą się wyróżniać w filozofii, niektóre w administracji, niektóre skłonną do romantyzmu naturą, wrażliwością poetycką lub religijnością, a niektóre swoim systemem prawnym. Podczas panowania każdej kultury, jej odrębna charakterystyka jest rozpowszechniania szeroko na świecie.

Jeśli ten sam lud utrzymywałby swoją dominująca pozycję stale, jego unikalna charakterystyka zdominowałaby na stałe cały ludzki gatunek. W systemie imperiów trwających przez około 250 lat, lud rządzący ma czas na szerokie rozpowszechnienie swoich unikalnych zalet. Po czym inny rządzący lud, o całkowicie odmiennych cechach, zajmuje dominującą pozycję i to jego unikalne cnoty i osiągnięcia ulegają rozpowszechnieniu. W takim systemie każdy z ludów świata może cieszyć się okresem wielkości, podczas którego jego unikalne zalety złożone są na służbę ludzkości.

Dla tych, którzy wierzą w Boga, jako Władcy i Nadzorcy spraw ludzkich, taki system może wydawać się przejawem jego mądrości, zmierzającej w kierunku powolnej, ostatecznej doskonałości ludzkości. [Jest to typowy dla ewolucji biologicznej proces doskonalenia. Swe geny przekazują ci co wygrywają, a wygrana nierzadko wiąże się ze śmiercią przeciwnika. - przyp. JF]

 

VIII. The course of empire

The first stage of the life of a great nation, therefore, after its outburst, is a period of amazing initiative, and almost incredible enterprise, courage and hardihood. These qualities, often in a very short time, produce a new and formidable nation. These early victories, however, are won chiefly by reckless bravery and daring initiative.

The ancient civilisation thus attacked will have defended itself by its sophisticated weapons, and by its military organisation and discipline. The barbarians quickly appreciate the advantages of these military methods and adopt them. As a result, the second stage of expansion of the new empire consists of more organised, disciplined and professional campaigns.

In other fields, the daring initiative of the original conquerors is maintained- in geographical exploration, for example: pioneering new countries, penetrating new forests, climbing unexplored mountains, and sailing uncharted seas. The new nation is confident, optimistic and perhaps contemptuous of the ‘decadent’ races which it has subjugated.

The methods employed tend to be practical and experimental, both in government and in warfare, for they are not tied by centuries of tradition [According to me this is more a question of a spate of messages which block flexibility. - JF.], as happens in ancient empires. Moreover, the leaders are free to use their own improvisations, not having studied politics or tactics in schools or in textbooks.

 

 

VIII. Przebieg dziejów imperium

Pierwszy etap życia wielkiego narodu po Fazie Zrywu jest okresem niewiarygodnej inicjatywy i przedsiębiorczości, odwagi i śmiałości. Te wartości, powodują, że często w bardzo krótkim czasie, dotychczas niedoceniany naród staje się narodem budzącym respekt. Wczesne zwycięstwa są osiągane głównie dzięki brawurowej odwadze i śmiałej inicjatywie.

Atakowana cywilizacja broni się swoim wyrafinowanym orężem, organizacją militarną oraz zdyscyplinowaniem. Jednak napastnicy szybko odkrywają te cechy, doceniają je i przejmują. W rezultacie druga Faza Ekspansji nowego imperium składa się z bardziej zorganizowanej, zdyscyplinowanej i profesjonalnej kampanii.

W innych dziedzinach śmiała inicjatywa pierwotnych zdobywców znajduje ujście w eksploracji geograficznej. Dla przykładu zasiedlanie nowych krajów, penetracja nieznanych puszcz, zdobywanie nieznanych gór i żeglowanie po nieznanych morzach. Nowopowstający naród imperialny jest pewny siebie, optymistyczny i zaczyna pogardliwie traktować podbijane przez siebie ludy "dekadenckie".

Stosowane metody mają charakter praktyczny i eksperymentalny, zarówno w rządzeniu, jak i prowadzeniu działań wojennych. Dzieje się tak z powodu nieskrępowania stuleciami tradycji [Według mnie chodzi tu bardziej o kwestię blokującego elastyczność natłoku komunikatów. - przyp. JF.], co miało miejsce w przypadku starożytnych imperiów. Ponadto dowodzący mają prawo swobodnie improwizować, i nie muszą stosować do polityki lub taktyki wykładanej w szkolnych podręcznikach.

 

IX. USA in the stage of the pioneers

In the case of the United States of America, the pioneering period did not consist of a barbarian conquest of an effete civilisation, but of the conquest of barbarian peoples. Thus, viewed from the outside, every example seems to be different. But viewed from the standpoint of the great nation, every example seems to be similar.

The United States arose suddenly as a new nation, and its period of pioneering was spent in the conquest of a vast continent, not an ancient empire. Yet the subsequent life history of the United States has followed the standard pattern which we shall attempt to trace- the periods of the pioneers, of commerce, of affluence, of intellectualism and of decadence.

 

 

IX. USA w Fazie Pionierskiej

W przypadku USA okres pionierski nie polegał na podbiciu cywilizacji chylącej się ku upadkowi, ale na podbiciu barbarzyńskich ludów. W ten sposób, oglądany z boku, każdy przypadek wydaje się inny. Jednak na pewnym poziomie ogólności każdy przypadek wygląda podobnie.

Stany Zjednoczone obudziły się nagle, jako wielki naród, a okres pionierski znalazł ujście w podboju wielkiego kontynentu, zamiast w podboju ludów ościennych. Jednak kolejne fazy historii USA podążały wedle schematu, który próbujemy tu nakreślić: Faza Pionierska, Faza Kupiecka, Faza Obfitości, Faza Intelektu i Faza Dekadencji.

 

X. Commercial expansion

The conquest of vast areas of land and their subjection to one government automatically acts as a stimu­lant to commerce. Both merchants and goods can be exchanged over considerable distances. Moreover, if the empire be an extensive one, it will include a great variety of climates, producing extremely varied products, which the different areas will wish to exchange with one another.

The speed of modern methods of transportation tends to create in us the impression that far-flung commerce is a modem development, but this is not the case. Objects made in Ireland, Scandinavia and China have been found in the graves or the ruins of the Middle East, dating from 1,000 years before Christ. The means of transport were slower, but, when a great empire was in control, commerce was freed from the innumerable shackles imposed upon it today by passports, import permits, customs, boycotts and political interference.

The Roman Empire extended from Britain to Syria and Egypt, a distance, in a direct line, of perhaps 2,700 miles. A Roman official, transferred from Britain to Syria, might spend six months on the journey. Yet, throughout the whole distance, he would be travelling in the same country, with the same official language, the same laws, the same currency and the same administrative system. Today, some twenty independent countries separate Britain from Syria, each with its own government, its own laws, politics, customs fees, passports and currencies, making commercial co-operation almost impossible. And this process of disintegration is still continuing. Even within the small areas of the modern European nations, provincial movements de­manding secession or devolution tend further to splinter the continent.

The present fashion for ‘independence’ has produced great numbers of tiny states in the world, some of them consisting of only one city or of a small island. This system is an insuperable obstacle to trade and co-operation. The present European Economic Community is an attempt to secure commercial cooperation among small independent states over a large area, but the plan meets with many difficulties, due to the mutual jealousies of so many nations.

Even savage and militaristic em­pires promoted commerce, whether or not they intended to do so. The Mongols were some of the most brutal military conquerors in history, massacring the entire populations of cities. Yet, in the thirteenth cen­tury, when their empire extended from Peking to Hungary, the caravan trade between China and Europe achieved a remarkable degree of prosperity- the whole journey was in the territory of one government.

In the eighth and ninth centuries, the caliphs of Baghdad achieved fabulous wealth owing to the im­mense extent of their territories, which constituted a single trade bloc. The empire of the caliphs is now divided into some twenty-five separate ‘nations’.

 

 

X. Ekspansja gospodarcza

Podbój wielkich obszarów ziemskich i ich podporządkowanie jednemu rządowi automatycznie skutkuje stymulacją gospodarki. Kupcy i towary mogą się przemieszczać na spore odległości. Ponadto, jeśli imperium jest rozległe to rozmaitość klimatów, wymusza produkcję różnorodnych towarów, które później mogą być być wymieniane.

Szybkość współczesnych środków transportu stwarza wrażenie, iż rozległa wymiana handlowa to efekt nowoczesności, jest to jednak złudzenie. Przedmioty wytworzone w Irlandii, Skandynawii i Chinach były odnajdywane w grobowcach lub ruinach na Środkowym Wschodzie już na tysiąc lat przed Chrystusem. Środki transportu były wolniejsze, ale za panowania imperium, handel był uwolniony z niezliczonych pęt narzuconych nań obecnie przez paszporty, pozwolenia importowe, cła, strajki i polityczne naciski.

Imperium Rzymskie rozciągało się od Brytanii do Syrii i Egiptu – odległość w linii prostej rzędu 2700 mil. Rzymski urzędnik przenoszony z Brytanii do Syrii mógł spędzić sześć miesięcy w podróży. Jednak całą tę podróż odbywał w granicach jednego kraju, z tym samym językiem oficjalnym, tymi samymi prawami, tą samą walutą i tym samym systemem administracyjnym. Obecnie jakieś dwadzieścia niepodległych krajów oddziela Brytanię od Syrii. Każdy z własnym rządem, prawodawstwem, polityką, opłatami celnymi, paszportami i walutami, czyniąc handlową współpracę praktycznie niemożliwą. Zaś proces rozdrabniania wciąż trwa. Nawet w małych rejonach nowoczesnych europejskich krajów lokalne ruchy domagają się secesji lub autonomii, co pogłębia tendencję do dalszego dzielenia kontynentu.

Nowoczesna moda na ‘niepodległość’ wytworzyła wiele małych krajów, niektórych ograniczonych nawet do rozmiaru pojedynczego miasta lub małej wyspy. A to jest nieprzezwyciężalną przeszkodą dla handlu i współpracy. Obecna Europejska Wspólnota Gospodarcza [artykuł pisany w połowie lat 70-tych XX wieku – przyp. tłum.] jest próbą zapewnienia współpracy gospodarczej małych, niepodległych państw na większym obszarze, jednakże plany te napotykają wiele trudności, spowodowanych wzajemną nieufnością tak licznych narodów.

Nawet dzikie i wojownicze imperia wspomagają gospodarkę, czy sobie tego życzą, czy nie. Mongołowie byli jednymi z najbrutalniejszych militarnych zdobywców w historii, masakrującymi populacje całych miast. Jednak w trzynastym stuleciu, kiedy ich imperium rozciągało się od Pekinu do Węgier, handel karawanami pomiędzy Chinami i Europą osiągnął nadzwyczajny poziom prosperity – cała podróż bowiem odbywała się przez terytorium jednego rządu.

W wiekach ósmym i dziewiątym Kalifowie Bagdadu osiągnęli sławetne bogactwo zawdzięczając je ogromnemu rozszerzeniu swoich terytoriów, tworzących jeden system gospodarczy. Imperium Kalifów jest obecnie podzielone w jakieś dwadzieścia pięć oddzielnych "narodów".

 

XI. The pros and cons of empires

In discussing the life-story of the typical empire, we have digressed into a discussion of whether empires are useful or injurious to mankind. We seem to have discovered that empires have certain advantages, particularly in the field of commerce, and in the establishment of peace and security in vast areas of the globe. Perhaps we should also include the spread of varied cultures to many races. The present infatuation for independence for ever smaller and smaller units will eventually doubtless be succeeded by new international empires.

The present attempts to create a European community may be regarded as a practical endeavour to constitute a new super-power, in spite of the fragmentation resulting from the craze for independence. If it succeeds, some of the local independencies will have to be sacrificed. If it fails, the same result may be attained by military conquest, or by the partition of Europe between rival super­-powers. The inescapable conclusion seems, however, to be that larger territorial units are a benefit to commerce and to public stability, whether the broader territory be achieved by voluntary association or by military action.

 

 

XI. "Za i przeciw" imperiom

Podczas dyskusji dotyczącej cyklu życiowego typowego imperium pojawiła się dygresja dotycząca tego czy imperia są użyteczne, czy szkodliwe dla ludzkości. Wydaje się, iż odkryliśmy, że imperia mają pewne zalety szczególnie w dziedzinie gospodarki oraz ustanowienia pokoju i bezpieczeństwa na wielkich obszarach globu. Zapewne zaletą jest również rozprzestrzenienie się rozmaitych kultur pośród wielu ras. Obecne zauroczenie niepodległością dla coraz mniejszych populacji zakończy się niewątpliwie powstaniem nowego międzynarodowego imperium.

Współczesne próby utworzenia wspólnoty europejskiej mogą być uważane za dążenie do utworzenia nowego supermocarstwa, pomimo rozdrobnienia biorącego się z manii niepodległości. Jeśli powiodą się one, niektóre lokalne niepodległości będą musiały zostać złożone w ofierze. Jeśli zakończą się one niepowodzeniem, identyczny rezultat może być osiągnięty w wyniku militarnego podboju lub podziału Europy pomiędzy rywalizujące supermocarstwa. Nieuniknioną konkluzją wydaje się, iż większe obszarowo jednostki są korzystniejsze dla swobody gospodarki oraz stabilności publicznej, niezależnie czy powstają one w wyniku dobrowolnego jednoczenia, czy militarnego podboju.

 

XII. Sea power

One of the more benevolent ways in which a super­-power can promote both peace and commerce is by its command of the sea.

From Waterloo to 1914, the British Navy commanded the seas of the world. Britain grew rich, but she also made the seas safe for the commerce of all nations, and prevented major wars for 100 years.

Curiously enough, the question of sea power was never clearly dis­tinguished, in British politics during the last fifty years, from the question of imperial rule over other countries. In fact, the two subjects are entirely distinct. Sea power does not offend small countries, as does military occupation. If Britain had main­tained her navy, with a few naval bases overseas in isolated islands, and had given independence to colonies which asked for it, the world might well be a more stable place today. In fact, however, the navy was swept away in the popular outcry against imperialism.

 

 

XII. Potęga morska

Jednym z bardziej przyjaznych sposobów, w jaki supermocarstwo może promować pokój i rozwój gospodarczy jest panowanie morskie.

Od bitwy pod Waterloo do 1914 roku Marynarka Królewska panowała na światowych morzach. Brytania obrastała w bogactwo, równocześnie zapewniając bezpieczeństwo wymianie handlowej pomiędzy narodami oraz zapobiegała większym wojnom przez 100 lat.

Ciekawym jest, iż kwestia morskiej potęgi w brytyjskiej polityce ostatniego półwiecza, nie została wyodrębniona od imperialnego panowania nad innymi krajami. W istocie obydwa te zagadnienia są całkowicie odmienne. Morska potęga nie powoduje ze strony mniejszych krajów wrogości, jaką powoduje militarna okupacja. Jeśli Brytania utrzymywałaby swoją marynarkę, wraz z kilkoma bazami morskimi na odizolowanych wyspach oraz przyznała niepodległość koloniom, które o nią wystąpiły, świat mógłby być obecnie stabilniejszy. W praktyce jednak marynarka została zglajszlachtowana na fali modnej histerii przeciwko imperializmowi.

 

XIII. The Age of Commerce

Let us now, however, return to the life-story of our typical empire. We have already considered the age of outburst, when a little-regarded people suddenly bursts on to the world stage with a wild courage and energy. Let us call it the Age of the Pioneers.

Then we saw that these new conquerors acquired the sophisticated weapons of the old empires, and adopted their regular systems of military organisation and training. A great period of military expansion ensued, which we may call the Age of Conquests. The conquests resulted in the acquisition of vast territories under one government, thereby automatically giving rise to commercial prosperity. We may call this the Age of Commerce.

The Age of Conquests, of course, overlaps the Age of Commerce. The proud military traditions still hold sway and the great armies guard the frontiers, but gradually the desire to make money seems to gain hold of the public. During the military period, glory and honour were the principal objects of ambition. To the merchant, such ideas are but empty words, which add nothing to the bank balance.

 

 

XIII. Faza Gospodarki

Powróćmy tymczasem do snucia dziejów typowego imperium. Rozpatrywaliśmy do tej pory okres zrywu, podczas którego niewiele znaczący lud nagle wdziera się na światową arenę z dziką odwagą i energią. Nazwijmy go Fazą Pionierską.

Dostrzegamy następnie, iż nowi zdobywcy przejmują wyrafinowane uzbrojenie starych imperiów oraz adaptują ich organizację militarną oraz metody szkolenia. Po czym następuje okres militarnej ekspansji, który możemy nazwać Fazą Podbojów. W wyniku podbojów następuje scalenie olbrzymich terytoriów pod jednym panowaniem, co samoczynnie skutkuje wzrostem gospodarczej prosperity. Ta Faza to okres Gospodarki - a ściślej Rozwoju Gospodarki.

Okres Podbojów oczywiście zazębia się z Okresem Gospodarki. Dumne tradycje wojskowe wciąż są żywe, a silne armie strzegą granic, jednak stopniowo uwaga publiczna zaczyna skupiać się na pożądaniu bogactw. Podczas okresu militarnego sława i honor były głównymi obiektami ambicji. Dla groszoroba takie pojęcia są już pustymi słowami, wątpliwa sława i blaszane ordery nie przekładają się już nad dobra materialne.

 

XIV. Art and luxury

The wealth which seems, almost without effort, to pour into the country enables the commercial classes to grow immensely rich. How to spend all this money becomes a problem to the wealthy business community. Art, architecture and luxury find rich patrons. Splendid municipal buildings and wide streets lend dignity and beauty to the wealthy areas of great cities. The rich merchants build themselves palaces, and money is invested in communications, highways, bridges, railways or hotels, according to the varied patterns of the ages.

The first half of the Age of Commerce appears to be peculiarly splendid. The ancient virtues of courage, patriotism and devotion to duty are still in evidence. The nation is proud, united and full of self-confidence. Boys are still required, first of all, to be manly- to ride, to shoot straight and to tell the truth. (It is remarkable what emphasis is placed, at this stage, on the manly virtue of truthfulness, for lying is cowardice- the fear of facing up to the situation.)

Boys’ schools are intentionally rough. Frugal eating, hard living, breaking the ice to have a bath and similar customs are aimed at producing a strong, hardy and fearless breed of men. Duty is the word constantly drummed into the heads of young people.

The Age of Commerce is also marked by great enterprise in the exploration for new forms of wealth. Daring initiative is shown in the search for profitable enterprises in far corners of the earth, perpetuating to some degree the adventurous courage of the Age of Conquests.

 

 

XIV. Sztuka i luksus

Dostatek, który wydaje się niemal bez wysiłku zalewać kraj, umożliwia klasie przemysłowców obrastanie bezgranicznym bogactwem. "Jak wydać te wszystkie pieniądze?" – staje się problemem zasobnej klasy przemysłowców. Sztuka, architektura i luksus znajdują możnych mecenasów. Wspaniałe budynki publiczne oraz szerokie ulice wnoszą dumę i piękno do bogatych dzielnic wielkich miast. Zasobni przemysłowcy budują sobie pałace, a pieniądze są również inwestowane w komunikację, akwedukty, autostrady, linie kolejowe lub hotele, w zależności od poziomu rozwoju technologicznego.

Pierwsza połowa Wieku Gospodarki wydaje się być szczególnie okazała. Antyczne cnoty odwagi, patriotyzmu i obowiązkowości wciąż są żywe. Naród jest dumny, zjednoczony i pełen pewności siebie. Od chłopców wciąż wymaga się przede wszystkim męskości – jeździć konno, strzelać celnie i mówić prawdę. (Warto zauważyć jaki aspekt cnoty prawdomówności jest eksponowany na tym etapie – kłamstwo jest określane jako tchórzostwo wobec zmierzenia się z sytuacją).

Szkoły dla chłopców są celowo spartańskie. Niewyszukane jedzenie, surowe warunki bytowe, przebijanie lodu, by wziąć kąpiel i podobne zwyczaje mają na celu wychowanie silnych, wytrzymałych i nieustraszonych mężczyzn. Obowiązek to słowo nieustannie wbijane do głów młodych ludzi.

Wiek Gospodarki charakteryzuje się również wielką przedsiębiorczością w poszukiwaniu zyskownych przedsięwzięć w najdalszych zakątkach globu, i tym samym przedłuża w pewnym stopniu brawurową odwagę Wieku Podboju.

 

XV. The Age of Affluence

There does not appear to be any doubt that money is the agent which causes the decline of this strong, brave and self-confident people. The decline in courage, enterprise and a sense of duty is, however, gradual.

The first direction in which wealth injures the nation is a moral one. Money replaces honour and adventure as the objective of the best young men. Moreover, men do not normally seek to make money for their country or their community, but for themselves. Gradually, and almost imperceptibly, the Age of Affluence silences the voice of duty. The object of the young and the ambitious is no longer fame, honour or service, but cash.

Education undergoes the same gradual transformation. No longer do schools aim at producing brave patriots ready to serve their country. Parents and students alike seek the educational qualifications which will command the highest salaries. The Arab moralist, Ghazali (1058-­1111), complains in these very same words of the lowering of objectives in the declining Arab world of his time. Students, he says, no longer attend college to acquire learning and virtue, but to obtain those qualifications which will enable them to grow rich. The same situation is everywhere evident among us in the West today.

 

 

XV. Faza Obfitości

Nie ma wątpliwości, iż pieniądze są przyczyną upadku tych silnych, śmiałych i pewnych siebie ludzi. Upadek odwagi, przedsiębiorczości i poczucia obowiązku nie jest gwałtowny, lecz stopniowy.

Pierwszą ofiarą bogacenia się jest moralność. Pieniądze wypierają honor i żądzę przygód, i są stawiane jako cel główny przez najwybitniejszych młodych ludzi. Ponadto ludzie przestają poszukiwać pieniędzy dla swoich krajów lub wspólnot, a w coraz większym stopniu zaczynają ich poszukiwać dla siebie samych. Stopniowo i niemal niedostrzegalnie Faza Obfitości zagłusza głos obowiązku publicznego. Celami, jakie stawiają sobą młodzi i ambitni ludzie nie są już sława, honor i obowiązek, lecz pieniądze.

Edukacja stopniowo też przechodzi podobną przemianę. Szkoły przestają koncentrować się na wychowywaniu śmiałych patriotów gotowych służyć swojemu krajowi. Rodzice i uczniowie koncentrują się na zdobywaniu wykształcenia zapewniającego wyższe dochody. Arabski moralista Ghazali (1058-1111) narzeka w podobny sposób na obniżanie stawianych sobie celów w chylącym się ku upadkowi podówczas świecie arabskim. "Studenci" - mówi - "już nie uczęszczają do szkół, by zdobyć wiedzę i cnoty, a tylko by uzyskać kwalifikacje umożliwiające bogacenie się.". Analogiczna sytuacja jest obecnie obserwowana w świecie Zachodu.

 

XVI. High Noon

That which we may call the High Noon of the nation covers the period of transition from the Age of Conquests to the Age of Affluence: the age of Augustus in Rome, that of Harun al-Rashid in Baghdad, of Sulaiman the Magnificent in the Ottoman Empire, or of Queen Victoria in Britain. Perhaps we might add the age of Woodrow Wilson in the United States.

All these periods reveal the same characteristics. The immense wealth accumulated in the nation dazzles the onlookers. Enough of the ancient virtues of courage, energy and patriotism survive to enable the state successfully to defend its frontiers. But, beneath the surface, greed for money is gradually replacing duty and public service. Indeed the change might be summarised as being from service to selfishness.

 

 

XVI. Przesilenie

To, co moglibyśmy nazwać Świetnością przypada na okres pomiędzy Fazą Podbojów i Fazą Obfitości: wiek Cezara Augusta w Rzymie, Haruna al-Rashida w Bagdadzie, Sulejmana Wspaniałego w Imperium Otomańskim lub Królowej Wiktorii w Brytanii. Prawdopodobnie możemy tę listę uzupełnić o wiek prezydenta Woodrowa Wilsona w USA.

Wszystkie te okresy ujawniają podobną charakterystykę. Niezmierne bogactwo skumulowane przez naród olśniewa przybyszów. Wystarczająco dużo antycznych cnót odwagi, energii i patriotyzmu przetrwało jeszcze, by umożliwić państwu skuteczną obronę swoich granic. Pod tą powierzchnią jednak żądza pieniędzy stopniowo wypiera poczucie obowiązku i służby publicznej. W istocie opisywana zmiana może zostać określona, jako przejście od poczucia służby do samolubstwa.

 

XVII. Defensiveness

Another outward change which invariably marks the transition from the Age of Conquests to the Age of Affluence is the spread of defensiveness. The nation, immensely rich, is no longer interested in glory or duty, but is only anxious to retain its wealth and its luxury. It is a period of defensiveness, from the Great Wall of China, to Hadrian’s Wall on the Scottish Border, to the Maginot Line in France in 1939.

Money being in better supply than courage, subsidies instead of weapons are employed to buy off enemies. To justify this departure from ancient tradition, the human mind easily devises its own justification. Military readiness, or aggressiveness, is denounced as primitive and immoral. Civilised peoples are too proud to fight. The conquest of one nation by another is declared to be immoral. Empires are wicked. This intellectual device enables us to suppress our feeling of inferiority, when we read of the heroism of our ancestors, and then ruefully contemplate our position today. ‘It is not that we are afraid to fight,’ we say, ‘but we should consider it immoral.’ This even enables us to assume an attitude of moral superiority.

The weakness of pacifism is that there are still many peoples in the world who are aggressive. Nations who proclaim themselves unwilling to fight are liable to be conquered by peoples in the stage of militarism- perhaps even to see themselves incorporated into some new empire, with the status of mere provinces or colonies.

When to be prepared to use force and when to give way is a perpetual human problem, which can only be solved, as best we can, in each successive situation as it arises. In fact, however, history seems to indicate that great nations do not normally disarm from motives of conscience, but owing to the weaken­ing of a sense of duty in the citizens, and the increase in selfishness and the desire for wealth and case.

 

 

XVII. Faza Defensywna

Kolejną widoczną zmianą, która niezmiennie oznacza przejście od Fazy Podbojów do Fazy Obfitości jest rozprzestrzenienie się postaw defensywnych. Niezmiernie bogaty naród nie jest już zainteresowany w zdobywaniu chwały i w wypełnianiu obowiązków, ale zaczyna obawiać się o utrzymanie bogactwa i luksusu. Jest to okres defensywny – od Wielkiego Muru Chińskiego, przez Mur Hadriana na szkockiej granicy do francuskiej Linii Maginota w 1939 roku.

Pieniądze - obficiej dostępne niż odwaga – przeznaczane są na przekupywanie wrogów zamiast na zbrojenia. Aby uzasadnić to odejście od własnej tradycji umysł ludzki łatwo wynajduje rozmaite uzasadnienia. Militarna gotowość, czy agresywność określane są jako prymitywne i niemoralne. Cywilizowani ludzie są zbyt dumni, by walczyć. Podbój jednej nacji przez inną zostaje uznany za niemoralny. Imperia są postrzegane, jako coś nikczemnego. Te intelektualne sztuczki pozwalają stłumić kompleks niższości wobec heroizmu przodków i ze zrozumieniem odnosić się do własnego obecnego stanowiska: "To nie jest tak, iż obawiamy się walczyć, a tylko uważamy walkę za niemoralną". Pozwala to nawet na odczuwanie poczucia moralnej wyższości.

Słabość pacyfizmu polega jednak na tym, że na świecie wciąż jest zbyt wielu agresywnych ludzi. Narody, które deklarują się, jako niechętne walce stają się podatne na podbój ze strony ludów pozostających na etapie militaryzmu, i ryzykują, że zostaną włączone do nowych imperiów ze statusem prowincji lub kolonii.

Kiedy użyć siły, a kiedy ustąpić - jest odwiecznym ludzkim dylematem, który może być rozwiązany jedynie wobec każdej konkretnej pojawiającej się sytuacji. Jednakże historia wydaje się potwierdzać, iż wielkie narody nie rozbrajają się zwykle z powodów sumienia, ale w wyniku osłabienia poczucia obowiązku pośród obywateli, narastającego samolubstwa oraz dążenia do bogactwa i wygód.

 

XVIII. The Age of Intellect

We have now, perhaps arbitrarily, divided the life-story of our great nation into four ages. The Age of the Pioneers (or the Outburst), the Age of Conquests, the Age of Commerce, and the Age of Affluence. The great wealth of the nation is no longer needed to supply the mere necessities, or even the luxuries of life. Ample funds are available also for the pursuit of knowledge.

The merchant princes of the Age of Commerce seek fame and praise, not only by endowing works of art or patronising music and literature. They also found and endow colleges and universities. It is remarkable with what regularity this phase follows on that of wealth, in empire after empire, divided by many centuries.

In the eleventh century, the former Arab Empire, then in complete political decline, was ruled by the Seljuk sultan, Malik Shah. The Arabs, no longer soldiers, were still the intellectual leaders of the world. During the reign of Malik Shah, the building of universities and colleges became a passion. Whereas a small number of universities in the great cities had sufficed the years of Arab glory, now a university sprang up in every town.

In our own lifetime, we have witnessed the same phenomenon in the U.S.A. and Britain. When these nations were at the height of their glory, Harvard, Yale, Oxford and Cambridge seemed to meet their needs. Now almost every city has its university.

The ambition of the young, once engaged in the pursuit of adventure and military glory, and then in the desire for the accumulation of wealth, now turns to the acquisition of academic honours.

It is useful here to take note that almost all the pursuits followed with such passion throughout the ages were in themselves good. The manly cult of hardihood, frankness and truthfulness, which characterised the Age of Conquests, produced many really splendid heroes.

The opening up of natural resources, and the peaceful accumulation of wealth, which marked the age of commercialism, appeared to introduce new triumphs in civilisation, in culture and in the arts. In the same way, the vast expansion of the field of knowledge achieved by the Age of Intellect seemed to mark a new high­-water mark of human progress. We cannot say that any of these changes were ‘good’ or ‘bad’.

The striking features in the pageant of empire are:

  1. the extraordinary exactitude with which these stages have followed one another, in empire after empire, over centuries or even millennia; and
  2. the fact that the successive changes seem to represent mere changes in popular fashion- new fads and fancies which sweep away public opinion without logical reason. At first, popular enthusiasm is devoted to military glory, then to the accumulation of wealth and later to the acquisition of academic fame.

Why could not all these legitimate, and indeed beneficent, activities be carried on simultaneously, each of them in due moderation? Yet this never seemed to happen.

 

 

XVIII. Faza Intelektu

Doszliśmy do, w pewien sposób arbitralnego, podziału biografii naszej wielkiej nacji na cztery etapy: Fazy Pionierskiej (lub Zrywu), Fazy Podbojów, Fazy Rozwoju Gospodarki i Fazy Obfitości. Wielkie bogactwo nie jest już potrzebne do zapewnienie zwykłych potrzeb, a nawet luksusowego życia. Hojne fundusze są dostępne również dla żądnych wiedzy.

Biznesowi książęta Fazy Gospodarki poszukują sławy i zaszczytów nie tylko przez sponsorowanie sztuki. Rozszerzyli swój mecenat na szkoły i uniwersytety. Zaskakujące jest, z jaką regularnością ta Faza następuje po bogactwie, we wszystkich imperiach przez stulecia.

W XI stuleciu byłe imperium Arabskie, w stanie politycznego upadku, jest rządzone przez sułtana z dynastii Seljuków – Malika Szacha. Arabowie, już nie są żołnierzami, wciąż jednak pozostają intelektualnymi przywódcami świata. Za rządów Malika Szacha budowanie szkół i uniwersytetów stało się prawdziwą obsesją. Za czasów świetności arabskiego imperium niewielka liczba uniwersytetów w największych miastach wystarczała do zapewnienia owej świetności.

Za naszych czasów podobny fenomen zaobserwowaliśmy w USA i Wielkiej Brytanii. U szczytu ich potęgi Harvard, Yale, Oxford i Cambridge zaspokajały swą żądzę posiadania uniwersytetu. Obecnie w prawie każdej mieścinie funkcjonuje uniwersytet.

Ambicje młodych, niegdyś skupione wokół przygód i zaspokajania militarnej chwały, później zogniskowane na gromadzeniu bogactwa, obecnie koncentrują się na zdobywaniu akademickich zaszczytów.

Warte zauważenia jest, iż prawie każda z wymienionych namiętności poparta pasją jest sama w sobie dobra. Męski kult twardości, szczerości i prawdomówności, który charakteryzuje Fazę Podbojów dostarczył wielu prawdziwych bohaterów.

Umożliwienie eksploatacji zasobów naturalnych wraz z pokojowym gromadzeniem bogactwa, który charakteryzuje Fazę Gospodarki, umożliwia podnoszenie poziomu cywilizacji, kultury i sztuki. W analogiczny sposób ogromna ekspansja na polu wiedzy osiągana w Fazie Intelektu wyznacza nowe szczyty ludzkiego rozwoju. Nie można więc uznać owych prądów za "dobre" lub "złe" same w sobie.

Uderzającymi cechami w cyklu życiowym imperiów są:

  1. wyjątkowa dokładność z jaką fazy następują po sobie, w najrozmaitszym imperiach, stuleciach, a nawet tysiącleciach, oraz
  2. fakt, iż następujące po sobie zmiany mają charakter mód – kaprysów ogarniających społeczeństwa bez żadnych racjonalnych powodów. Początkowo zbiorowy entuzjazm skoncentrowany jest na zdobywaniu sławy militarnej, następnie gromadzeniu bogactw i jeszcze później na zdobywaniu akademickiego uznania.

Dlaczego owe pożyteczne i uzasadnione aktywności nie mogą występować równocześnie, każda z nich w rozsądnych ilościach? Nie wiadomo, ale jeszcze się to nie zdarzyło.

 

XIX. The effects of intellectualism

There are so many things in human life which are not dreamt of in our popular philosophy. The spread of knowledge seems to be the most beneficial of human activities, and yet every period of decline is characterised by this expansion of intellectual activity. ‘All the Athenians and strangers which were there spent their time in nothing else, but either to tell or to hear some new thing’ is the description given in the Acts of the Apostles of the decline of Greek intellectualism.

The Age of Intellect is accompanied by surprising advances in natural science. In the. ninth century, for example, in the age of Mamun, the Arabs measured the circumference of the earth with remarkable accuracy. Seven centuries were to pass before Western Europe discovered that the world was not flat. Less than fifty years after the amazing scientific discoveries under Mamun, the Arab Empire collapsed. Wonderful and beneficent as was the progress of science, it did not save the empire from chaos.

The full flowering of Arab and Persian intellectualism did not occur until after their imperial and political collapse. Thereafter the intellectuals attained fresh triumphs in the academic field, but politically they became the abject servants of the often illiterate rulers. When the Mongols conquered Persia in the thirteenth century, they were themselves entirely uneducated and were obliged to depend wholly on native Persian officials to administer the country and to collect the revenue. They retained as wazeer, or Prime Minister, one Rashid al-Din, a historian of international repute. Yet the Prime Minister, when speaking to the Mongol Il Khan, was obliged to remain throughout the interview on his knees. At state banquets, the Prime Minister stood behind the Khan’s seat to wait upon him. If the Khan were in a good mood, he occasionally passed his wazeer a piece of food over his shoulder.

As in the case of the Athenians, intellectualism leads to discussion, debate and argument, such as is typical of the Western nations today. Debates in elected assemblies or local committees, in articles in the Press or in interviews on television- endless and incessant talking.

Men are interminably different, and intellectual arguments rarely lead to agreement. Thus public affairs drift from bad to worse, amid an unceasing cacophony of argument. But this constant dedication to discussion seems to destroy the power of action. Amid a Babel of talk [spate of messages. - JF.], the ship drifts on to the rocks.

 

 

XIX. Efekty Fazy Intelektu

Jest wiele rzeczy w ludzkim życiu, o których, jak mówi potoczne sformułowanie, nawet nam się nie śniło. Rozprzestrzenianie wiedzy wydaje się być najbardziej pożyteczną z ludzkiej aktywności, ale każdy z okresów schyłkowych charakteryzuje się erupcją intelektualnej twórczości. "Wszyscy Ateńczycy i i przyjezdni spędzali czas głównie na przekazywaniu i wysłuchiwaniu nowin" - to opis pochodzący z Dziejów Apostolskich dotyczących schyłku greckiego intelektualizmu.

Fazie Intelektu towarzyszy zadziwiający postęp nauk przyrodniczych. Dla przykładu w IX wieku, epoce Mamuna, Arabowie zmierzyli obwód Ziemi z niewiarygodną precyzją. Musiało minąć siedem stuleci, zanim Europejczycy odkryli, że Ziemia nie jest płaska. W nieco mniej niż pięćdziesiąt lat po odkryciach z czasów Mamuna Imperium Arabskie upadło. Jakkolwiek wspaniały i pożyteczny był rozwój nauki, nie uchronił on imperium przed pogrążeniem się w chaosie.

Pełny rozkwit arabskiego i perskiego intelektualizmu nie nastąpił aż do chwili, gdy nadszedł imperialny i polityczny upadek. Potem intelektualiści osiągnęli wspaniałe sukcesy na polu nauki, pozostając politycznie pod panowaniem niepiśmiennych władców. Gdy Mongołowie podbili Persję w XIII stuleciu byli zupełnie niewykształceni i musieli całkowicie polegać na rodowitych Perskich urzędnikach administrujących krajem i zbierających podatki. Zostawali oni Wezyrami lub Pierwszymi Sługami (Premierami), jak na przykład Rashid al-Din – historyk o międzynarodowej reputacji. Pierwszy Sługa wciąż miał obowiązek klęczeć przed Chanem Mongołem Drugim podczas całej audiencji. Na państwowych bankietach Pierwszy Sługa stał za tronem Chana i usługiwał mu. Jeśli Chan był w dobrym humorze czasem rzucał swojemu Wezyrowi kawałek jedzenia przez ramię.

Analogicznie jak w przypadku Ateńczyków intelektualizm wiedzie do dyskusji, debat i sporów, jak ma to miejsce obecnie w krajach Zachodu. Debaty w parlamentach, lokalnych radach, w prasowych artykułach i wywiadach telewizyjnych – niekończące się i nieprzerwane gadanie.

Ludzie są nieskończenie różni i intelektualne spory rzadko prowadzą do porozumienia. Sprawy publiczne dryfują od złego do gorszego pośród niekończącej się kakofonii sporów. Oddanie dla dyskusji wydaje się niszczyć moc działania. Pośród Wieży Babel gadaniny [natłoku komunikatów. - przyp. JF.], statek dryfuje by rozbić się o skały.

 

XX. The inadequacy of intellect

Perhaps the most dangerous by-product of the Age of Intellect is the unconscious growth of the idea that the human brain can solve the problems of the world. Even on the low level of practical affairs this is patently untrue. Any small human activity, the local bowls club or the ladies’ luncheon club, requires for its survival a measure of self-sacrifice and service on the part of the members. In a wider national sphere, the survival of the nation depends basically on the loyalty and self-sacrifice of the citizens. The impression that the situation can be saved by mental cleverness, without unselfishness or human self-dedication, can only lead to collapse.

Thus we see that the cultivation of the human intellect seems to be a magnificent ideal, but only on condition that it does not weaken unselfishness and human dedication to service. Yet this, judging by historical precedent, seems to be exactly what it does do. Perhaps it is not the intellectualism which destroys the spirit of self-sacrifice the least we can say is that the two, intellectualism and the loss of a sense of duty, appear simultaneously in the life-story of the nation. [Highlighted by JF]

Indeed it often appears in individuals, that the head and the heart are natural rivals. The brilliant but cynical intellectual appears at the opposite end of the spectrum from the emotional self-sacrifice of the hero or the martyr. Yet there are times when the perhaps unsophisticated self-dedication of the hero is more essential than the sarcasms of the clever.

 

 

XX. Pułapki Fazy Intelektu

Chyba najniebezpieczniejszym produktem ubocznym Fazy Intelektu jest narastanie podświadomego przekonania, iż ludzki umysł może rozwiązać każdy problem świata. A to nawet na najniższym poziomie spraw praktycznych jest wyraźnie nieprawdziwe. Dowolnie drobna ludzka aktywność – lokalny klub kręglarski, na przykład, lub damski klub lunchowy, wymagają dla przetrwania pewnej ilości poświęcenia i inicjatywy ze strony każdego z członków. W przypadku większego narodu jego przetrwanie opiera się na lojalności i poświęceniu obywateli. Złudzenie, iż sytuacja może być rozwiązana przez rozumową błyskotliwość, bez altruizmu czy wewnętrznego oddania jednostek, prowadzi do upadku. [Wyboldowanie JF]

W ten sposób widzimy, iż kultywowanie ludzkiego intelektu wydaje się być wspaniałym ideałem, ale tylko pod warunkiem, iż nie osłabia on altruizmu i oddania służbie dobru wspólnemu. Jednakże, odwołując się do historycznych przypadków, dokładnie tym wydaje się intelektualizm skutkować. Być może to nie intelektualizm niszczy poczucie ducha samopoświęcenia, ale przynajmniej dostrzec możemy, iż oba zjawiska: intelektualizm i utrata poczucia obowiązku, występują równocześnie w dziejach narodów.

W istocie – wydaje się często na podstawie obserwacji jednostek, iż rozum i serce [Dylemat Rozum/Emocje - przyp. JF.] są naturalnymi rywalami. Błyskotliwy, ale cyniczny intelekt wydaje się leżeć na przeciwległym biegunie do emocjonalnie stymulowanego samopoświęcenia bohatera lub męczennika. Jednak częstokroć praktyczne poświęcenie nieskomplikowanego umysłowo bohatera jest o wiele bardziej brzemienne w skutkach, niż błyskotliwy teoretyczny sarkazm inteligenta.

 

XXI. Civil dissensions

Another remarkable and unexpected symptom of national decline is the intensification of internal political hatreds. One would have expected that, when the survival of the nation became precarious, political factions would drop their rivalry and stand shoulder-­to-shoulder to save their country.

In the fourteenth century, the weakening empire of Byzantium was threatened, and indeed dominated, by the Ottoman Turks. The situation was so serious that one would have expected every subject of Byzantium to abandon his personal interests and to stand with his compatriots in a last desperate attempt to save the country. The reverse occurred. The Byzantines spent the last fifty years of their history in fighting one another in repeated civil wars, until the Ottomans moved in and administered the coup de grâce.

Britain has been governed by an elected parliament for many centuries. In former years, however, the rival parties observed many unwritten laws. Neither party wished to eliminate the other. All the members referred to one another as honourable gentlemen. But such courtesies have now lapsed. Booing, shouting and loud noises have undermined the dignity of the House, and angry exchanges are more frequent. We are fortunate if these rivalries are fought out in Parliament, but sometimes such hatreds are carried into the streets, or into industry in the form of strikes, demonstrations, boycotts and similar activities. True to the normal course followed by nations in decline, internal differences are not reconciled in an attempt to save the nation. On the contrary, internal rivalries become more acute, as the nation becomes weaker.

 

 

XXI. Waśnie wewnętrzne

Innym niezwykłym i nieoczekiwanym symptomem upadku narodu jest intensyfikacja wewnętrznych politycznych nienawiści. Można by oczekiwać, że w sytuacji gdy przetrwanie narodu wydaje się zagrożone, polityczne frakcje porzucą rywalizację i staną w jednym szeregu w obronie kraju.

W XIV stuleciu słabnące Imperium Bizantyjskie było zagrożone i zdominowane przez Otomańskich Turków. Sytuacja była tak poważna, iż można by oczekiwać, że wszyscy poddani Bizancjum porzucą partykularne interesy i staną wespół do ostatniej, desperackiej próby ocalenia kraju. Nastąpiło coś zupełnie przeciwnego. Bizantyjczycy poświęcili ostatnie 50 lat swoich dziejów na wewnętrzne walki podczas kolejnych wojen domowych, aż Otomanowie przybyli i zadali ich imperium coup de grâce [cios zadany cierpiącej lub rannej istocie, czyli po prostu dobicie jej. - przyp. JF].

Wielka Brytania była zarządzana przez wybieralny parlament przez wiele stuleci. W minionych latach rywalizujące ugrupowania przestrzegały wielu niepisanych praw. Żadna partia nie próbowała wyeliminować innej. Wszyscy członkowie parlamentu zwracali się do siebie jak do godnych szacunku dżentelmenów. Jednakże ta kurtuazja obecnie zaniknęła. Gwizdy, krzyki i hałasowanie podminowały powagę Parlamentu, a rozognione kłótnie są coraz częstsze. Mamy szczęście, iż owa rozpalona rywalizacja toczy się w Parlamencie, ale czasem taka nienawiść przenosi się na ulice w formie strajków, demonstracji, bojkotów i podobnych wydarzeń. Słuszną niestety pozostaje obserwacja, iż narody w Fazie Schyłkowej nie wykazują prób pojednania dla własnego ratunku. Przeciwnie, wewnętrzna rywalizacja staje się bardziej gwałtowna w miarę słabnięcia nacji.

 

XXII. The influx of foreigners

One of the oft-repeated phenomena of great empires is the influx of foreigners to the capital city. Roman historians often complain of the number of Asians and Africans in Rome. Baghdad, in its prime in the ninth century, was international in its population- ­Persians, Turks, Arabs, Armenians, Egyptians, Africans and Greeks mingled in its streets.

In London today, Cypriots, Greeks, Italians, Russians, Africans, Germans and Indians jostle one another on the buses and in the underground, so that it sometimes seems difficult to find any British. The same applies to New York, perhaps even more so. This problem does not consist in any inferiority of one race as compared with another, but simply in the differences between them.

In the age of the first outburst and the subsequent Age of Conquests, the race is normally ethnically more or less homogeneous. This state of affairs facilitates a feeling of solidarity and comradeship. But in the Ages of Commerce and Affluence, every type of foreigner floods into the great city, the streets of which are reputed to be paved with gold. As, in most cases, this great city is also the capital of the empire, the cosmopolitan crowd at the seat of empire exercises a political influence greatly in excess of its relative numbers.

Second- or third-generation foreign immigrants may appear outwardly to be entirely assimilated, but they often constitute a weakness in two directions. First, their basic human nature often differs from that of the original imperial stock. If the earlier imperial race was stubborn and slow-moving, the immigrants might come from more emotional races, thereby introducing cracks and schisms into the national policies, even if all were equally loyal.

Second, while the nation is still affluent, all the diverse races may appear equally loyal. But in an acute emergency, the immigrants will often be less willing to sacrifice their lives and their property than will be the original descendants of the founder race.

Third, the immigrants are liable to form communities of their own, protecting primarily their own interests, and only in the second degree that of the nation as a whole.

Fourth, many of the foreign immigrants will probably belong to races originally conquered by and absorbed into the empire. While the empire is enjoying its High Noon of prosperity, all these people are proud and glad to be imperial citizens. But when decline sets in, it is extraordinary how the memory of ancient wars, perhaps centuries before, is suddenly revived, and local or provincial movements appear demanding secession or independence. Some day this phenomenon will doubtless appear in the now apparently monolithic and authoritarian Soviet empire. It is amazing for how long such provincial sentiments can survive.

Historical examples of this phenomenon are scarcely needed. The idle and captious Roman mob, with its endless appetite for free distributions of food- bread and games- is notorious, and utterly different from that stern Roman spirit which we associate with the wars of the early republic.

In Baghdad, in the golden days of Harun al-Rashid, Arabs were a minority in the imperial capital. Istanbul, in the great days of Ottoman rule, was peopled by inhabitants remarkably few of whom were descendants of Turkish conquerors. In New York, descendants of the Pilgrim Fathers are few and far between.

This interesting phenomenon is largely limited to great cities. The original conquering race is often to be found in relative purity in rural districts and on far frontiers. It is the wealth of the great cities which draws the immigrants. As, with the growth of industry, cities nowadays achieve an ever greater preponderance over the countryside, so will the influence of foreigners increasingly dominate old empires.

Once more it may be emphasised that I do not wish to convey the impression that immigrants are inferior to older stocks. They are just different, and they thus tend to introduce cracks and divisions.

 

 

XXII. Napływ obcokrajowców

Jednym z często powtarzających się zjawisk w dziejach wielkich imperiów jest napływ cudzoziemców do stolicy. Rzymscy historycy często narzekają na ilość Azjatów i Afrykanów w Rzymie. Bagdad, w momencie swojej świetności w IX wieku, był w istocie metropolią międzynarodową składającą się z Persów, Turków, Arabów, Ormian, Egipcjan, Afrykanów i Greków wymieszanych na ulicach.

We współczesnym Londynie Cypryjczycy, Grecy, Włosi, Rosjanie, Afrykanie, Niemcy i Hindusi przepychają się wzajemnie w autobusach i metrze; czasem trudnością okazuje się znalezienie rdzennego Brytyjczyka. To samo odnosi się do Nowego Jorku, być może nawet jeszcze bardziej. Sednem problemu nie jest niższość którejkolwiek nacji, ale zwykłe różnice cywilizacyjne pomiędzy nimi.

W Fazie Pierwotnego Zrywu i potem w Fazie Podbojów naród jest etnicznie mniej więcej homogeniczny. Taka sytuacja sprzyja poczuciu solidarności i koleżeństwa. Jednak w okresach Gospodarki i Obfitości rozmaici cudzoziemcy zalewają wielkie miasto i jego ulice rzekomo wykładane złotem. Ponieważ zwykle tym wielkim miastem jest stolica imperium, kosmopolityczny tłum zyskuje na dworze polityczne wpływy, mocno wykraczające poza jego względną liczebność.

Drugie i trzecie pokolenie imigrantów może się wydawać z zewnątrz całkowicie zasymilowane, ale często stwarza osłabienie dwojakiego rodzaju. Po pierwsze jego cechy cywilizacyjne często różnią się od cech rodowitej populacji imperium. Jeśli dajmy na to oryginalna nacja imperium była uparta i niepochopna, to imigranci pochodzący z bardziej emocjonalnych nacji wprowadzą pęknięcia i rozłamy w obszarze tych właśnie cech, nawet, jeśli są lojalni w stosunku do nowej ojczyzny.

Po drugie – dopóki oryginalna nacja cieszy się dobrobytem, populacja napływowa może wydawać się równie lojalna. Jednak w przypadku gwałtownego niebezpieczeństwa imigranci mogą często być mniej chętni do poświęcania swojego życia i własności niż potomkowie autochtonów.

Po trzecie – imigranci mają tendencję do tworzenia własnych wspólnot, chroniących przede wszystkim ich własny interes, a dopiero na drugim miejscu dobro kraju-gospodarza.

Po czwarte – wielu imigrantów może pochodzić z nacji podbitych lub wchłoniętych przez imperium. Dopóki imperium cieszy się szczytem powodzenia, wszyscy oni są dumni i zadowoleni z faktu bycia obywatelami imperium. Jednak w okresie schyłkowym niespodziewanie mogą odżywać wspomnienia zamierzchłych wojen, nawet sprzed stuleci, w efekcie czego pojawiają się lokalne ruchy domagające się secesji i niepodległości. Kiedyś to zjawisko niewątpliwie pojawi się w obecnie monolitycznymi i autorytarnym Związku Sowieckim. Zdumiewające jak długo takie prowincjonalne sentymenty są w stanie przetrwać.

Historyczne przykłady tego zjawiska są niemal zbędne. Próżniaczy i zdradliwy rzymski tłum nieustannie głodny darmowego chleba i igrzysk jest powszechnie znany i całkowicie różny od surowego rzymskiego ducha związanego z wojnami wczesnej republiki.

W Bagdadzie za złotego okresu Haruna al-Rashida, Arabowie byli mniejszością w stolicy imperium. Stambuł za najlepszych dni Otomanów był zamieszkany przez zdumiewająco nielicznych potomków Tureckich zdobywców. W Nowym Jorku potomków pasażerów Mayflower [Mały, drewniany żaglowiec, trójmasztowy galeon handlowy, na którym pierwsi koloniści angielscy, tzw. "pielgrzymi", w liczbie 102 osób, przybyli do Ameryki Północnej w 1620 roku. – przyp. JF] też jest nader niewielu.

To interesujące zjawisko jest ograniczone niemal do wielkich miast. Nietkniętych przedstawicieli pierwotnej nacji zdobywców można często odnaleźć w okręgach rolniczych i na odległych rubieżach. Wielkie miasta wabią imigrantów bogactwem. Podobnie jak wraz z rozwojem przemysłu rośnie znaczenie wielkich miast ponad rejonami wiejskimi, tak też wpływy cudzoziemców narastająco zdominowują stare imperia.

Chciałbym raz jeszcze podkreślić: nie twierdzę, że imigranci są w jakikolwiek sposób niżsi w stosunku do autochtonów, są po prostu cywilizacyjnie inni i już choćby tylko z tego powodu wnoszą ze sobą pęknięcia i podziały.

 

XXIII. Frivolity

As the nation declines in power and wealth, a universal pessimism gradually pervades the people, and itself hastens the decline. There is nothing which succeeds like success, and, in the Ages of Conquest and Commerce, the nation was carried triumphantly onwards on the wave of its own self-confidence. Republican Rome was repeatedly on the verge of extinction- in 390 B.C. when the Gauls sacked the city and in 216 B.C. after the Battle of Cannae. But no disasters could shake the resolution of the early Romans. Yet, in the later stages of Roman decline, the whole empire was deeply pessimistic, thereby sapping its own resolution.

Frivolity is the frequent companion of pessimism. Let us eat, drink and be merry, for tomorrow we die. The resemblance between various declining nations in this respect is truly surprising. The Roman mob, we have seen, demanded free meals and public games. Gladiatorial shows, chariot races and athletic events were their passion. In the Byzantine Empire the rivalries of the Greens and the Blues in the hippodrome attained the importance of a major crisis.

Judging by the time and space allotted to them in the Press and television, football and baseball are the activities which today chiefly interest the public in Britain and the United States respectively.

The heroes of declining nations are always the same- the athlete, the singer or the actor. The word ‘celebrity’ today is used to designate a comedian or a football player, not a statesman, a general, or a literary genius.

 

 

XXIII. Rozwiązłość

Wraz z podupadaniem władzy i gospodarki wszechobecny nihilizm zaczyna przenikać ludzi, przyspieszając proces upadku. Nie ma lepszego stymulatora od poczucia sukcesu. W Razach Podboju i Gospodarki nacja triumfalnie rozwijała się na fali pewności siebie. Republikański Rzym był wielokrotnie na krawędzi wymarcia – w roku 390 p.n.e., kiedy Galowie zdobyli miasto i w roku 216 p.n.e. po bitwie pod Kannami. Jednak żadna katastrofa nie mogła skruszyć determinacji wczesnych Rzymian. Natomiast w późnym okresie upadającego Rzymu wszechobecny pesymizm podkopywał rzymską stanowczość.

Rozwiązłość często idzie w parze z pesymizmem. Jedzmy, pijmy i radujmy się, bo jutro możemy już nie żyć. Podobieństwo pomiędzy różnymi upadającymi narodami w tym zakresie jest zdumiewające. Rzymski motłoch, jak nadmieniliśmy, żądał darmowego jedzenia i igrzysk. Walki Gladiatorów, wyścigi rydwanów i zawody atletyczne były jego pasją. W Bizancjum rywalizacja pomiędzy Zielonymi i Niebieskimi na hipodromie dorównywała ważnością najważniejszym kryzysom.

Sądząc na podstawie ilości czasu i przestrzeni zajmowanej w prasie i telewizji, piłka nożna i futbol amerykański są głównymi obiektami skupiającymi uwagę opinii publicznej odpowiednio w UK i USA.

Bohaterowie czasów upadku są zawsze podobni – sportowcy, śpiewacy lub aktorzy. Współczesne słowo "celebryta" jest używane wobec komika lub piłkarza, nie polityka, wojskowego, czy wspaniałego pisarza.

 

XXIV. The Arab decline

In the first half of the ninth century, Baghdad enjoyed its High Noon as the greatest and the richest city in the world. In 861, however, the reigning Khalif (caliph), Mutawakkil, was murdered by his Turkish mercenaries, who act up a military dictatorship, which lasted for some thirty years. During this period the empire fell apart, the various dominions and provinces each assuming virtual independence and seeking its own interests. Baghdad, lately the capital of a vast empire, found its authority limited to Iraq alone.

The works of the contemporary historians of Baghdad in the early tenth century are still available. They deeply deplored the degeneracy of the times in which they lived, emphasising particularly the indifference to religion, the increasing materialism and the laxity of sexual morals. They lamented also the corruption of the officials of the government and the fact that politicians always seemed to amass large fortunes while they were in office.

The historians commented bitterly on the extraordinary influence acquired by popular singers over young people, resulting in a decline in sexual morality. The ‘pop’ singers of Baghdad accompanied their erotic songs on the lute, an instrument resembling the modem guitar. In the second of the tenth century, as a result, much obscene sexual language came increasingly into use, such as would not have been tolerated in an earlier age. Several khalifs issued orders banning ‘pop’singers from the capital, but within a few years they always returned.

An increase in the influence of women in public life has often been associated with national decline. The later Romans complained that, although Rome ruled the world, women ruled Rome. In the tenth century, a similar tendency was observable in the Arab Empire, the women demanding admission to the professions hitherto monopolised by men. ‘What,’ wrote the contemporary historian, Ibn Bessam, ‘have the professions of clerk, tax-collector or preacher to do with women? These occupations have always been limited to men alone.’ Many women practised law, while others obtained posts as university professors. There was an agitation for the appointment of female judges, which, however, does not appear to have succeeded.

Soon after this period, government and public order collapsed, and foreign invaders overran the country. The resulting increase in confusion and violence made it unsafe for women to move unescorted in the streets, with the result that this feminist movement collapsed.

The disorders following the military take-over in 861, and the loss of the empire, had played havoc with the economy. At such a moment, it might have been expected that everyone would redouble their efforts to save the country from bankruptcy, but nothing of the kind occurred. Instead, at this moment of declining trade and financial stringency, the people of Baghdad introduced a five-day week.

When I first read these contemporary descriptions of tenth-century Baghdad, I could scarcely believe my eyes. I told myself that this must be a joke! The descriptions might have been taken out of The Times today. The resemblance of all the details was especially breathtaking- the break-up of the empire, the abandonment of sexual morality, the ‘pop’ singers with their guitars, the entry of women into the professions, the five-day week. I would not venture to attempt an explanation! There are so many mysteries about human life which are far beyond our comprehension.

 

 

XXIV. Upadek imperium Arabskiego

W pierwszej połowie IX stulecia Bagdad cieszył się największym rozkwitem i sławą największego oraz najbogatszego miasta ówczesnego świata. Jednak w roku 861 rządzący Kalif Mutawakil został zamordowany przez tureckich najemników, którzy ustanowili wojskową dyktaturę trwająca 30 lat. W tym czasie Imperium rozpadło się na rozmaite prowincje i dominia, z których każde poczuwało się do niepodległości i dbało o własne interesy. Bagdad – niedawna stolica ogromnego imperium – musiał ograniczyć swoją władzę do samego Iraku.

Zapiski ówczesnych historyków Bagdadu tworzone na początku X wieku przetrwały do naszych czasów. Odnajdujemy w nich głębokie ubolewanie nad upadkiem opisywanych czasów, ze szczególnym akcentowaniem obojętności religijnej, narastającego materializmu i rozluźnienia norm moralnych. Znajdujemy w nich także narzekanie na korupcję rządowych urzędników i gromadzenie przez polityków olbrzymich fortun podczas pełnienia swoich funkcji.

Historycy gorzko komentują ogromne wpływy, jakie osiągnęli popularni śpiewacy pośród młodych ludzi skutkujące upadkiem seksualnej moralności. "Popowi" śpiewacy w Bagdadzie akompaniowali swoim erotycznym piosenkom na lutniach – instrumencie przypominającym współczesną gitarę. W drugiej połowie X stulecia, rezultatem tego stało się powszechne używanie obscenicznego seksualnego słownictwa. Języka, jaki nietolerowany był w czasach wcześniejszych. Kilku Kalifów wydawało prawa zabraniające ‘popowym’ śpiewakom przebywania w stolicy, jednak ci w przeciągu zaledwie kilku lat zawsze wracali.

Wzrastające wpływy kobiet w życiu publicznym również często towarzyszą okresowi zmierzchu. Późni Rzymianie narzekali, iż choć Rzym rządzi światem, to kobiety rządzą Rzymem. W X wieku podobna tendencja była zauważalna w Imperium Arabskim, gdzie kobiety domagały się dostępu do profesji dotychczas zmonopolizowanych przez mężczyzn. Ibn Bessam – ówczesny historyk pisze: "Co mają wspólnego zawody urzędnika, poborcy podatkowego lub duchownego z kobietami? Te funkcje zawsze były zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn". Wiele kobiet praktykowało prawo, podczas gdy inne otrzymywały stanowiska profesorskie na uniwersytetach. Istniała agitacja na rzecz nominowania kobiet na sędziów sądów, która jednak nie dała efektów.

Wkrótce potem rząd i porządek publiczny upadły, a obcy najeźdźcy najechali kraj. Powstałe w rezultacie narastające zamieszanie i przemoc uczyniły ulice niebezpiecznymi dla kobiet poruszających się bez męskiego towarzystwa, w rezultacie czego ruch feministyczny [Wg. Glubba feminista/ka to osoba przypisująca kobietom wyłącznie cech pozytywne, a mężczyznom wyłącznie negatywne, utrzymująca jednakowoż, że dąży wyłącznie do zrównania praw obu płci - przyp. tłum.] upadł.

Dezorganizacja spowodowana militarnym przewrotem w 861 roku i ograniczenie imperium spowodowały spustoszenia w gospodarce. W takim momencie należałoby oczekiwać, iż wszyscy podwoją wysiłki by uchronić kraj od bankructwa, ale nic takiego się nie stało. Zamiast tego, w momencie ograniczania handlu i finansowych zatorów, lud Bagdadu ustanowił pięciodniowy tydzień pracy.

Kiedy po raz pierwszy czytałem dzieła ówczesnych historyków ledwie mogłem uwierzyć własnym oczom. Mówiłem sobie, iż musi to być żart! Opisy mogłyby być żywcem zaczerpnięte z dzisiejszego Timesa. Podobieństwo szczegółów było szczególnie zdumiewające – rozpad imperium, porzucenie seksualnej moralności, "popowi" artyści ze swoimi gitarami, rozpoczęcie przez kobiety pracy zawodowej, pięciodniowy tydzień pracy. Nie zaryzykowałbym odnalezienia jakiegoś wytłumaczenia! Jest tak wiele tajemnic dotyczących ludzkiego życia, które daleko przekraczają nasze zdolności pojmowania.

 

XXV. Political ideology

Today we attach immense importance to the ideology of our internal politics. The Press and public media in the U.S.A. and Britain pour incessant scorn on any country the political institutions of which differ in any manner from our own idea of democracy. It is, therefore, interesting to note that the life-expectation of a great nation does not appear to be in any way affected by the nature of its institutions.

Past empires show almost every possible variation of political system, but all go through the same procedure from the Age of Pioneers through Conquest, Commerce, Affluence to decline and collapse.

 

 

XXV. Ideologia

W dzisiejszych czasach nadajemy wielkie znaczenie ideologii w naszej polityce wewnętrznej. Prasa i publiczne media w USA i Wielkiej Brytanii zalewają nieustającą falą krytyki kraje, których polityczne rozwiązania różnią się w jakikolwiek sposób od naszej własnej idei demokracji. Dlatego też interesujące jest zauważyć, że długość trwania wielkich narodów nie wydaje się być w żaden sposób uzależniona od przyjętych przez nie rozwiązań instytucjonalnych.

Minione imperia prezentują prawie każdy możliwy system polityczny, ale wszystkie przechodzą przez te same etapy od Fazy Pionierów, przez Podboje, Rozwój Gospodarki, Fazę Obfitości, aż do Zmierzchu i Upadku.

 

XXVI. The Mameluke Empire

The empire of the Mamelukes of Egypt provides a case in point, for it was one of the most exotic ever to be recorded in history. It is also exceptional in that it began on one fixed day and ended on another, leaving no doubt of its precise duration, which was 267 years.

In the first part of the thirteenth century, Egypt and Syria were ruled by the Ayoubid sultans, the descendants of the family of Saladin. Their army consisted of Mamelukes, slaves imported as boys from the Steppes and trained as professional soldiers. On 1st May 1250, the Mamelukes mutinied, murdered Turan Shah, the Ayoubid sultan, and became the rulers of his empire.

The first fifty years of the Mameluke Empire were marked by desperate fighting with the hitherto invincible Mongols, the descendants of Genghis Khan, who invaded Syria. By defeating the Mongols and driving them out of Syria, the Mamelukes saved the Mediterranean from the terrible fate which had overtaken Persia. In 1291, the Mamelukes captured Acre, and put an end to the Crusades.

From 1309 to 1341, the Mameluke Empire was everywhere victorious and possessed the finest army in the world. For the ensuing hundred years the wealth of the Mameluke Empire was fabulous, slowly leading to luxury, the relaxation of discipline and to decline, with ever, more bitter internal political rivalries. Finally the empire collapsed in 1517, as the result of military defeat by the Ottomans.

The Mameluke government ap­pears to us utterly illogical and fantastic. The ruling class was entirely recruited from young boys, born in what is now Southern Russia. Every one of them was enlisted as a private soldier. Even the sultans had begun life as private soldiers and had risen from the ranks. Yet this extraordinary political system resulted in an empire which passed through all the normal stages of conquest, commercialism, affluence and decline and which lasted approximately the usual period of time.

 

 

XXVI. Imperium Mameluków

Imperium Mameluków w Egipcie stanowi interesujący przykład, ponieważ było jednym z najbardziej egzotycznych. Jest ono również wyjątkowe z racji rozpoczęcia swego istnienia w ciągu pojedynczego dnia i jego zakończenia w ciągu innego pojedynczego dnia, nie pozostawiając wątpliwości co do długości swego trwania, które wyniosło dokładnie 267 lat.

Na początku XIII stulecia Egipt i Syria były rządzone przez sułtanów Ayoubid, potomków rodu Saladyna. Ich armia składała się z Mameluków – niewolników sprowadzanych, jako chłopcy ze Stepów i trenowanych na zawodowych żołnierzy. 1 Maja 1250 roku Mamelukowie wzniecili bunt, zamordowali sułtana Ayoubid Turana Szacha i stali się władcami imperium.

Pierwsze półwiecze Imperium Mameluków naznaczone zostało desperacką walką z niezwyciężonymi dotychczas Mongołami, potomkami Czyngis Chana, którzy podbili Syrię. Pokonując Mongołów i wypierając ich z Syrii Mamelukowie uchronili rejon Morza Śródziemnego od straszliwego losu, który spotkał Persję. W 1291 roku Mamelukowie zajęli Akrę i zakończyli Wyprawy Krzyżowe.

Od 1309 do 1341 Imperium Mameluków cieszyło się pasmem zwycięstw i posiadało najwspanialszą armię na świecie. Przez kolejne stulecie bogactwo tego Imperium było przeogromne, co jednak doprowadziło powoli do luksusu, rozluźnienia dyscypliny, schyłku i jeszcze gorszej wewnętrznej rywalizacji politycznej. Ostatecznie imperium upadło w 1517 roku, w rezultacie militarnej klęski zadanej przez Otomanów.

Rząd Mameluków wydaje się całkowicie alogiczny i fantastyczny. Rządząca klasa była całkowicie rekrutowana z młodych chłopców urodzonych gdzieś na terenach obecnej południowej Rosji. Każdy z nich był szeregowym żołnierzem. Nawet sułtanowie zaczynali swe życie, jako szeregowi żołnierze i pięli się przez kolejne stopnie. I ciekawe, że nawet taki niespotykany system polityczny podlegał wszystkim zwykłym Fazom Podboju, Gospodarki, Obfitości i Schyłku i trwał w przybliżeniu przeciętny okres czasu.

 

XXVII. The master race

The people of the great nations of the past seem normally to have imagined that their pre-eminence would last for ever. Rome appeared to its citizens to be destined to be for all time the mistress of the world. The Abbasid Khalifs of Baghdad declared that God had appointed them to rule mankind until the day of judgement. Seventy years ago, many people in Britain believed that the empire would endure for ever. Although Hitler failed to achieve his objective, he declared that Germany would rule the world for a thousand years. That sentiments like these could be publicly expressed without evoking derision shows that, in all ages, the regular rise and fall of great nations has passed unperceived. The simplest statistics prove the steady rotation of one nation after another at regular intervals.

The belief that their nation would rule the world forever, naturally encouraged the citizens of the leading nation of any period to attribute their pre-eminence to hereditary virtues. They carried in their blood, they believed, qualities which constituted them a race of supermen, an illusion which inclined them to the employment of cheap foreign labour (or slaves) to perform menial tasks and to engage foreign mercenaries to fight their battles or to sail their ships. [See aristocratization - JF]

These poorer peoples were only too happy to migrate to the wealthy cities of the empire, and thereby, as we have seen, to adulterate the close-knit, homogeneous character of the conquering race. The latter unconsciously assumed that they would always be the leaders of mankind, relaxed their energies, and spent an increasing part of their time in leisure, amusement or sport.

In recent years, the idea has spread widely in the West that ‘progress’ will be automatic without effort, that everyone will continue to grow richer and richer and that every year will show a ‘rise in thestandard of living’. We have not drawn from history the obvious conclusion that material success is the result of courage, endurance and hard work- a conclusion nevertheless obvious from the history of the meteoric rise of our own ancestors. This self-assurance of its own superiority seems to go hand-in-hand with the luxury resulting from wealth, in undermining the character of the dominant race.

 

 

XXVII. Rasa panów

Ludzie wielkich narodów z przeszłości wyobrażali sobie zwykle, iż ich prymat będzie trwał wiecznie. Rzym wydawał się swoim obywatelom być przeznaczonym do władania całym światem, aż do końca świata. Abbasydzcy Kalifowie Bagdadu oznajmili, iż Bóg wyznaczył ich do władania ludzkością, aż do dnia sądu. Siedemdziesiąt lat temu wielu Brytyjczyków wierzyło, iż imperium będzie trwało wiecznie. Hitler, choć nie dopiął swoich celów, deklarował, iż Niemcy będą rządzić światem przez tysiąc lat. Takie wyobrażenia mogły być publicznie wyrażane bez wywoływania drwiny, co ukazuje, jak przez wszystkie wieki powstawanie i upadki wielkich nacji mijały niezauważone. Zwykła statystyka dowodzi ciągłej rotacji jednej nacji za drugą w regularnych odstępach czasu.

Wiara, że ich naród będzie rządził światem wiecznie, ośmielała obywateli rządzącego ludu do przypisywania własnego prymatu dziedzicznym cnotom. Wierzyli, iż to we własnej krwi przenoszą cechy determinujące ich wyjątkowość. Złudzenie skłaniające ich do zatrudniania tanich cudzoziemskich robotników (lub niewolników) do wykonywania podrzędnych prac i wynajmowania obcych najemników do walki lub żeglowania ich statkami. [Patrz arystokratyzacja - przyp. JF]

Ubodzy przybysze byli aż nazbyt chętni emigrować do bogatych miast imperium, a tym samym, jak już wspomnieliśmy, do rozcieńczania zwartego, homogenicznego charakteru supremacyjnej nacji. Następstwem podświadomego założenia, iż na zawsze stanowić będą przywódców ludzkości, było rozluźnienie własnej energii i spędzanie powiększającej się ilości czasu na rozrywkach, zabawach i sporcie.

W ostatnich latach rozpowszechniło się na Zachodzie przekonanie, iż "postęp" nabrał charakteru automatycznego, nie wymagającego wysiłku; że wszyscy będą się nieustannie bogacić, a każdy kolejny rok zapewni wzrost poziomu życia. Nie wyciągnęliśmy z historii oczywistej nauki, że materialny sukces jest rezultatem odwagi, wytrzymałości i ciężkiej pracy. Nauki tak oczywistej dla naszych błyskawicznie kwitnących przodków. Pewność własnej nadrzędności oraz luksus wynikający z bogactwa, wydają się iść ręka w rękę w podkopywaniu charakteru dominującego narodu.

 

XXVIII. The welfare state

When the welfare state was first introduced in Britain, it was hailed as a new high-water mark in the history of human development.

History, however, seems to suggest that the age of decline of a great nation is often a period which shows a tendency to philanthropy and to sympathy for other races. This phase may not be contradictory to the feeling described in the previous paragraph, that the dominant race has the right to rule the world. For the citizens of the great nation enjoy the role of Lady Bountiful [Ultimate Samaritan - JF]. As long as it retains its status of leadership, the imperial people are glad to be generous, even if slightly condescending. The rights of citizenship are generously bestowed on every race, even those formerly subject, and the equality of mankind is proclaimed. The Roman Empire passed through this phase, when equal citizenship was thrown open to all peoples, such provincials even becoming senators and emperors.

The Arab Empire of Baghdad was equally, perhaps even more, generous. During the Age of Conquests, pure-bred Arabs had constituted a ruling class, but in the ninth century the empire was completely cosmopolitan.

State assistance to the young and the poor was equally generous. University students received government grants to cover their expenses while they were receiving higher education. The State likewise offered free medical treatment to the poor. The first free public hospital was opened in Baghdad in the reign of Harun al-Rashid (786-809), and under his son, Mamun, free public hospitals sprang up all over the Arab world from Spain to what is now Pakistan.

The impression that it will always be automatically rich causes the declining empire to spend lavishly on its own benevolence, until such time as the economy collapses, the universities are closed and the hospitals fall into ruin.

It may perhaps be incorrect to picture the welfare state as the high-water mark of human attainment. It may merely prove to be one more regular milestone in the life-story of an ageing and decrepit empire.

 

 

XXVIII. Państwo opiekuńcze

Gdy po raz pierwszy państwo opiekuńcze zostało wprowadzone w Wielkiej Brytanii, zostało obwołane nowym szczytowym punktem w rozwoju ludzkości.

Historia jednakże pokazuje, że Faza Schyłku wielkiego narodu często charakteryzuje się tendencjami do filantropii i współczucia wobec innych ludów. Ta faza nie musi stać w sprzeczności z nastrojami opisanymi w poprzednim paragrafie, iż dominujący naród ma prawo rządzić światem, ponieważ jego obywatele cieszą się rolą Lady Bountiful [Idiom oznaczający osobę hojną wobec biednych - przyp. tłum.]. Jak długo nie narusza to ich przywódczej pozycji ludzie imperium są zadowoleni mogąc dawać upust swojej hojności nawet, jeśli trąci to protekcjonalnością. Prawa obywatelskie są hojnie nadawane każdemu, nawet narodom onegdaj poddanym, proklamowana jest też równość całego rodzaju ludzkiego. Imperium Rzymskie przeszło i tę fazę, kiedy to równość obywatelstwa została otwarta dla wszystkich ludów, w wyniku czego prowincjusze zostawali nawet senatorami i imperatorami.

Imperium Arabskie Bagdadu było równie, a może i bardziej hojne. W trakcie Podbojów rdzenni Arabowie stanowili klasę rządzącą, ale w IX wieku imperium było już całkowicie kosmopolityczne.

Pomoc państwa dla młodych i biednych była równie hojna. Studenci Uniwersytetów otrzymywali rządowe granty na pokrycie wydatków podczas studiowania. Podobnie państwo oferowało darmowe świadczenia medyczne dla biednych. Pierwszy publiczny darmowy szpital publiczny został otwarty w Bagdadzie za rządów Haruna al-Rashida (786-809), a za rządów jego syna Mamuna darmowe szpitale rozprzestrzeniły się po całej Arabii – od Hiszpanii do terenów obecnie zajmowanych przez Pakistan.

Przeświadczenie, że bogactwo jest stanem trwałym ośmiela imperium w Fazie Schyłkowej do rozrzutnego wydawania na dobroczynność, aż do czasu, gdy gospodarka upada, uniwersytety są zamykane, a szpitale popadają w ruinę.

Być może błędne jest wyobrażenie państwa opiekuńczego, jako najwyższego szczytu ludzkich osiągnięć. Być może jest to tylko regularnie napotykany kamień milowy w dziejach starzejącego się i niedołężniejącego imperium.

 

XXIX. Religion

Historians of periods of decadence often refer to a decline in religion, but, if we extend our investigation over a period covering the Assyrians (859-612 B.C.) to our own times, we have to interpret religion in a very broad sense. Some such definition as the human feeling that there is something, some invisible Power, apart from material objects, which controls human life and the natural world’.

We are probably too narrow and contemptuous in our interpretation of idol worship. The people of ancient civilisations were as sensible as we are, and would scarcely have been so foolish as to worship sticks and stones fashioned by their own hands. The idol was for them merely a symbol, and represented an unknown, spiritual reality, which controlled the lives of men and demanded human obedience to its moral precepts.

We all know only too well that minor differences in the human visualisation of this Spirit frequently became the ostensible reason for human wars, in which both sides claimed to be fighting for the true God, but the absurd narrowness of human conceptions should not blind us to the fact that, very often, both sides believed their campaigns to have a moral background. Genghis Khan, one of the most brutal of all conquerors, claimed that God had delegated him the duty to exterminate the decadent races of the civilised world. Thus the Age of Conquests often had. some kind of religious atmosphere, which implied heroic self-sacrifice for the cause.

But this spirit of dedication was slowly eroded in the Age of Commerce by the action of money. People make money for themselves, not for their country. Thus periods of affluence gradually dissolved the spirit of service, which had caused the rise of the imperial races.

In due course, selfishness permeated the community, the coherence of which was weakened until disintegration was threatened. Then, as we have seen, came the period of pessimism with the accompanying spirit of frivolity and sensual indulgence, by-products of despair. It was inevitable at such times that men should look back yearningly to the days of ‘religion’, when the spirit of self-sacrifice was still strong enough to make men ready to give [But not gratuitously, but for promises of future benefits. - JF] and to serve, rather than to snatch.

But while despair might permeate the greater part of the nation, others achieved a new realisation of the fact that only readiness for self-sacrifice could enable a community to survive. Some of the greatest saints in history lived in times of national decadence, raising the banner of duty and service against the flood of depravity and despair.

In this manner, at the height of vice and frivolity the seeds of religious revival are quietly sown. After, perhaps, several generations (or even centuries) of suffering, the impoverished nation has been purged of its selfishness and its love of money, religion regains its sway and a new era sets in. ‘It is good for me that I have been afflicted,’ said, the psalmist, ‘that I, might learn Thy Statutes.’

 

 

XXIX. Religia

Historycy badający Fazy Dekadencji często nawiązują do upadku praktyk religijnych, choć jeśli rozszerzymy nasze badania na okres obejmujący Asyryjczyków (859-612 p.n.e.) aż do czasów współczesnych musimy pojmować religię w bardzo szerokim sensie tego słowa, na przykład, że jest to: "ludzkie odczucie, że istnieje Coś, jakaś niewidzialna Siła, spoza świata materialnego, która ma władzę nad ludzkim życiem i światem naturalnym".

Jesteśmy prawdopodobnie zbyt ograniczeni i pogardliwie interpretujemy praktyki religijne. Ludzie cywilizacji antycznych byli tak samo wrażliwi, jak my i rzadko byli aż tak głupi, by modlić się do patyków lub kamieni ukształtowanych własnymi rękami. Idol był dla nich wyłącznie symbolem i przedstawiał nieznaną, duchową rzeczywistość, która kontrolowała życie człowieka i wymagała posłuszeństwa wobec swych moralnych zasad.

Wiemy aż nazbyt dobrze, że drobne różnice w ludzkich wyobrażeniach tego Ducha często stanowiły ostentacyjne powody toczonych wojen, w których obie strony deklarowały, iż walczą dla prawdziwego Boga, ale absurdalna ciasnota ludzkiej percepcji nie powinna nas uczynić ślepymi na fakt, iż bardzo często obie strony były przekonane, że ich walka jest moralnie uzasadniona. Czyngis Chan, jeden spośród najbrutalniejszych najeźdźców w historii, ogłosił, iż Bóg wyznaczył mu obowiązek wytępienia dekadenckich ludów cywilizowanego świata. Stąd też okres Podbojów często jest przepojony rodzajem religijnej atmosfery, która sprzyja heroicznemu poświęceniu dla sprawy.

Tymczasem duch oddania powoli eroduje w okresie Gospodarki pod wpływem pieniędzy. Ludzie zdobywają pieniądze dla siebie samych, a nie dla swojego kraju. W wyniku tego okres obfitości stopniowo rozmiękcza ducha służby, który spowodował wzrost narodów imperialnych.

W wyniku podążania tym kursem samolubstwo przenika społeczeństwo, którego spójność słabnie aż do stanu zagrożenia samounicestwieniem. Wtedy, jak już widzieliśmy, nadchodzi okres nihilizmu z towarzyszącym duchem rozwiązłości i dogadzania zmysłom, produktem ubocznym desperacji. Nieuniknionym jest, że w takim okresie ludzie tęsknie spoglądają wstecz na dni "religijne", kiedy duch poświęcenia był wystarczająco silny, by sprawić, że człowiek był gotowy dawać z siebie [Wcale jednak nie bezinteresownie, lecz za obietnice przyszłych korzyści. - przyp. JF] i służyć, zamiast zagarniać dla siebie.

Jednakże, gdy desperacja przenika większą część narodu, inni na nowo uzmysławiają sobie fakt, iż jedynie duch gotowości do poświęceń umożliwia społeczeństwu przetrwanie. Niektórzy z największych świętych w historii żyli właśnie w czasach dekadencji, wznosząc sztandar obowiązku i służby przeciw zdeprawowaniu i rezygnacji.

W ten sposób u szczytu rozpowszechnienia występku i rozwiązłości ziarna religijnego odrodzenia są powoli rozsiewane. Być może, po upływie kilku pokoleń (lub nawet stuleci) cierpień, zubożony naród zostaje oczyszczony z samolubstwa i miłości do pieniędzy, religia odzyskuje wpływy i rozpoczyna się nowa faza. "Dobre dla mnie, iż byłem dotknięty chorobą" - mówi autor psalmu - "ponieważ mogłem nauczyć się Bożych Nakazów".

 

XXX. New combinations

We have traced the rise of an obscure race to fame, through the stages of conquest, commercialism, affluence, and intellectualism, to disintegration, decadence and despair. We suggested that the dominant race at any given time imparts its leading characteristics to the world around, being in due course succeeded by another empire. By this means, we speculated, many successive races succeeded one another as super-powers, and in turn bequeathed their peculiar qualities to mankind at large.

But the objection may here be raised that some day the time will come when all the races of the world will in turn have enjoyed their period of domination and have collapsed again in decadence. When the whole human race has reached the stage of decadence, where will new energetic conquering races be found?

The answer is at first partially obscured by our modern habit of dividing the human race into nations, which we seem to regard as water-tight compartments, an error responsible for innumerable mis­understandings.

In earlier times, warlike nomadic nations invaded the territories of decadent peoples and settled there. In due course, they intermarried with the local population and a new race resulted, though it sometimes retained an old name. The barbarian invasions of the Roman Empire probably provide the example best known today in the West. Others were the Arab conquests of Spain, North Africa and Persia, the Turkish conquests of the Ottoman Empire, or even the Norman Conquest of England.

In all such cases, the conquered countries were originally fully in­habited and the invaders were armies, which ultimately settled down and married, and produced new races.

In our times, there are few nomadic conquerors left in the world, who could invade more settled countries bringing their tents and flocks with them. But ease of travel has resulted in an equal, or probably an even greater, intermixture of populations. The extreme bitterness of modern internalpolitical struggles produces a constant flow of migrants from their native countries to others, where the social institutions suit them better.

The vicissitudes of trade and business similarly result in many persons moving to other countries, at first intending to return, but ultimately settling down in their new countries.

The population of Britain has been constantly changing, particularly in the last sixty years, owing to the influx of immigrants from Europe, Asia and Africa, and the exit of British citizens to the Dominions and the United States. The latter is, of course, the most obvious example of the constant rise of new nations, and of the transformation of the ethnic content of old nations through this modern nomadism.

 

 

XXX. Ewolucja cyklu życiowego imperium

Prześledziliśmy drogę rozwoju nieznanego narodu ku chwale, przez Fazy Podboju, Gospodarki, Obfitości i Intelektu, aż do Rozkładu, Dekadencji i Utraty Nadziei. Zasugerowaliśmy, iż naród ten użycza swoich wiodących cech otaczającemu światu, zmierzając wyznaczonym kursem do zastąpienia go przez inny naród. W ten oto sposób wiele następujących po sobie narodów przejmujących po kolei rolę supermocarstwa pozostawia w spadku swoje indywidualne zalety całemu światu.

Można tu jednak zgłosić zastrzeżenie, że pewnego dnia nadejdzie taka chwila, gdy wszystkie narody świata przejdą już swój okres dominacji i upadku w dekadencję. Jeśli cała ludzkość osiągnie etap dekadencji, gdzie będzie można szukać nowego narodu, pełnego zapału do podbojów?

Odpowiedź jest częściowo przesłonięta przez współczesny nawyk dzielenia gatunku ludzkiego na narody, które traktowane są jak odizolowane grupy. Jest to błąd powodujący niezliczone nieporozumienia.

W czasach wcześniejszych, wojownicze nacje nomadów najeżdżały tereny owładniętych dekadencją ludów i osiedlały się tam. Z biegiem czasu pojawiały się małżeństwa mieszane z tubylcami i w efekcie powstawał nowy naród, który czasem jednak zachowuje starą nazwę. Inwazja barbarzyńców na Rzymskie Imperium jest prawdopodobnie najszerzej znanym tego przykładem na Zachodzie. Inne przykłady to Arabowie podbijający Hiszpanię, Afrykę Północną i Persję, Podbój Imperium Otomańskiego przez Turków lub najazd Normanów na Brytanię.

We wszystkich tych przypadkach podbite kraje były w pełni zasiedlone, zaś armie najeźdźców ostatecznie osiedlały się na podbitych terenach, zawierano mieszane małżeństwa w wyniku których powstawał nowy lud.

W czasach współczesnych pozostało niewiele koczowniczych zdobywców na świecie, którzy zdolni byliby podbić bardziej zasiedlone kraje, przynosząc ze sobą swoje stada i namioty. Jednak ułatwienia przemieszczania się spowodowały w równym, lub nawet większym stopniu wymieszanie się populacji. Największe bolączki nowoczesnej polityki wewnętrznej spowodowane są przez nieustanny napływ imigrantów z uboższych krajów do innych, w których instytucje socjalne służą im lepiej.

Zmienność handlu i biznesu analogicznie skutkuje w migracjach do innych krajów. Początkowo intencją emigrantów jest dorobienie się i powrót, która jednak gaśnie wraz z zasiedzeniem się w nowej ojczyźnie.

Populacja Brytyjczyków nieustannie się zmieniała, szczególnie w ostatnich sześćdziesięciu latach, w związku z napływem imigrantów z Europy, Azji i Afryki i emigracją obywateli brytyjskich do Dominiów oraz USA. Drugi proces jest oczywistym przykładem nieustannego powstawania nowych narodów w wyniku transformowania etnicznego składu starych nacji spowodowanego nowoczesnym nomadyzmem.

 

XXXI. Decadence of a system

It is of interest to note that decadence is the disintegration of a system, not of its individual members. The habits of the members of the community have been corrupted by the enjoyment of too much money and too much power for too long a period [See Aristocraticization in physics of life vocabulary - JF]. The result has been, in the framework of their national life, to make them selfish and idle. A community of selfish and idle people declines, internal quarrels develop in the division of its dwindling wealth, and pessimism follows, which some of them endeavour to drown in sensuality or frivolity. In their own surroundings,they are unable to redirect their thoughts and their energies into new channels.

But when individual members of such a society emigrate into entirely new surroundings, they do not remain conspicuously decadent, pessimistic or immoral among the inhabitants of their new homeland. Once enabled to break away from their old channels of thought, and after a short period of readjustment, they become normal citizens of their adopted countries. Some of them, in the second and third generations, may attain pre-eminence and leadership in their new communities.

This seems to prove that the decline of any nation does not undermine the energies or the basic character of its members. Nor does the decadence of a number of such nations permanently impoverish the human race. Decadence is both mental and moral deterioration, produced by the slow decline of the community from which its members cannot escape, as long as they remain in their old surroundings. But, transported elsewhere, they soon discard their decadent ways of thought, and prove themselves equal to the other citizens of their adopted country.

 

 

XXXI. Faza Zapaści

Interesujące jest spostrzeżenie, że zapaść dotyczy całości systemu, a nie jego elementów. Zwyczaje członków społeczności zostały zepsute w wyniku cieszenia się zbyt wielką ilością pieniędzy i władzy przez zbyt długi okres czasu [Patrz arystokratyzacja - przyp. JF]. W wyniku tego ludzie, w zakresie tkanki narodowej stali się samolubni i próżniaczy. Społeczeństwo samolubnych i próżniaczych ludzi chyli się ku upadkowi, wewnętrzne spory narastają przy podziałach topniejącego bogactwa i nadciąga nihilizm, w wyniku którego niektórzy pogrążają się w podnietach zmysłowych i rozwiązłości. We własnym otoczeniu nie są oni w stanie skierować swoich myśli i energii ku nowym działaniom.

Jednak, gdy pojedynczy członkowie tych społeczności emigrują w zupełnie nowe otoczenie nie pozostają bardziej dekadenccy, pesymistyczni, czy amoralni, niż tubylcy. Po uwolnieniu myśli ze starych kolein i krótkim okresie przystosowawczym stają się oni normalnymi obywatelami adoptujących ich krajów. Niektórzy z nich w drugim lub trzecim pokoleniu mogą osiągnąć wysoką pozycję społeczną i nawet przewodzić swoim nowym społecznościom.

Wydaje się to dowodzić, iż schyłek jakiejś nacji nie podkopuje energii, czy podstaw charakteru jej członków. Ani też, że ilość narodu, która przeszła przez etap dekadencji trwale zubaża ludzki gatunek. Dekadencja jest mentalnym i moralnym rozkładem, wynikającym z powolnego podupadania wspólnoty, od którego członkowie nie mogą uciec, dopóki tylko pozostają w starym otoczeniu. Jednakże po przemieszczeniu się w inne miejsce, wkrótce porzucają oni dekadencki sposób myślenia i okazują się równi obywatelom przygarniającego ich kraju.

 

XXXII. Decadence is not physical

Neither is decadence physical. The citizens of nations in decline are sometimes described as too physically emasculated to be able to bear hardship or make great efforts. This does not seem to be a true picture. Citizens of great nations in decadence are normally physically larger and stronger than those of their barbarian invaders [This is probably due the fact, that for many generations, they ate well whilst the malnourished invaders, although smaller, were more agile, tougher, better motivated and learned faster. In general: the effectiveness of the invaders was simply higher. - JF].

Moreover, as was proved in Britain in the First World War, young men brought up in luxury and wealth found little difficulty in accustoming themselves to life in the front-line trenches. The history of exploration proves the same point. Men accustomed to comfortable living in homes in Europe or America were able to show as much endurance as the natives in riding camels across the desert or in hacking their way through tropical forests.

Decadence is a moral and spiritual disease, resulting from too long a period of wealth and power, producing cynicism, decline of religion, pessimism and frivolity. The citizens of such a nation will no longer make an effort to save themselves, because they are not convinced that anything in life is worth saving.

 

 

XXXII. Dekadencja nie zubaża fizycznie

Dekadencja nie ma również charakteru fizycznego. Obywatele upadającego narodu są czasem opisywani, jako fizycznie zbyt zniewieściali, by wziąć na barki ciężar poważnych wysiłków. To nie wydaje się być prawdą. Obywatele wielkiej nacji na etapie dekadencji są zwykle fizycznie więksi i silniejsi, niż najeżdżający ich barbarzyńcy [Wynika to prawdopodobnie z tego, że przez wiele pokoleń dobrze się odżywiali, a niedożywieni najeźdźcy, choć mniejsi, są jednak zwinniejsi, wytrzymalsi, lepiej zmotywowani i szybciej się uczą. Generalnie: efektywność tych drugich jest po prostu wyższa. - przyp. JF].

Ponadto, czego dowodzi przykład Wielkiej Brytanii podczas Pierwszej Wojny Światowej, młodzi mężczyźni dorastający w luksusie i bogactwie nie mieli problemów z odnalezieniem się w rzeczywistości okopów na pierwszej linii frontu. Historia odkryć również potwierdza taką obserwację. Ludzie przywykli do wygodnego życia domowego w Europie lub Ameryce wykazywali tyle samo niezłomności, co tubylcy w jeździe na wielbłądach przez pustynię, czy karczowaniu drogi przez dżunglę.

Dekadencja jest moralną i duchową chorobą, wynikającą ze zbyt długiego okresu bogactwa i władzy, wytwarzającego cynizm, rozluźnienie religijne, nihilizm i rozwiązłość. Dekadencja charakteryzuje się tym, że obywatele nie wykazują już chęci obrony czegokolwiek, ponieważ żyją w przekonaniu, iż nic nie jest warte obrony.

 

XXXIII. Human diversity

Generalisations are always dangerous. Human beings are all different. The variety in human life is endless. If this be the case with individuals, it is much more so with nations and cultures. No two societies, no two peoples, no two cultures are exactly the same. In these circumstances, it will be easy for critics to find many objections to what has been said, and to point out exceptions to the generalisations.

There is some value in comparing the lives of nations to those of individuals. No two persons in the world are identical. Moreover their lives are often affected by accidents or by illness, making the divergences even more obvious. Yet, in fact, we can generalise about human life from many different aspects. The characteristics [lifecycle of a human] of childhood, adolescence, youth, middle and old age are well known. Some adolescents, it is true, are prematurely wise and serious. Some persons in middle age still seem to be young. But such exceptions do not invalidate the general character of human life from the cradle to the grave.

I venture to submit that the lives of nations follow a similar pattern. Superficially, all seem to be completely different. Some years ago, a suggestion was submitted to a certain television corporation that a series of talks on Arab history would form an interesting sequence. The proposal was immediately vetoed by the director of programmes with the remark, “What earthly interest could the history of medieval Arabs have for the general public today?”

Yet, in fact, the history of the Arab imperial age- from conquest through commercialism, to affluence, intellectualism, science and decadence- is an exact precursor of British imperial history and lasted almost exactly the same time.

If British historians, a century ago, had devoted serious study to the Arab Empire, they could have foreseen almost everything that has happened in Britain down to 1976.

 

 

XXXIII. Ludzka różnorodność

Uogólnienia są zawsze niebezpieczne, wszystkie istoty ludzkie bowiem się różnią. Rozmaitość ludzkich postaw jest nieskończona. Jeśli tak jest z jednostkami, zatem tym bardziej z nacjami i kulturami. Nie ma dwóch takich samych zbiorowisk, ludzi czy kultur. Z tego powodu krytykom łatwo byłoby zgłosić wiele zastrzeżeń do tego, co zostało powiedziane i wskazać wyjątki podważające uogólnienia.

Mimo to z porównywania życia narodów można wyciągnąć wartościowe wnioski, podobnie, jak z porównywania życia jednostek. Żadne dwie osoby w świecie nie są identyczne. Ponadto ich życie jest często zmienione przez wypadki lub choroby czyniąc rozbieżności jeszcze bardziej oczywistymi. Mimo to, możemy dokonywać uogólnień odnośnie ludzkiego życia w wielu różnych aspektach. Charakterystyki [Cyklu Życiowego Człowieka] dzieciństwa, okresu dojrzewania, młodości, wieku dojrzałego i starości są dobrze znane. Prawdą jest, iż niektórzy nastoletni młodzieńcy są przedwcześnie mądrzy i poważni. Niektóre osoby w wieku średnim wciąż wydają się zachowywać jak młodzieńcy. Jednak tego typu wyjątki nie zaprzeczają ogólnemu charakterowi ludzkiego życia od kołyski po grób.

Odważę się postawić tezę, iż dzieje narodów podlegają podobnemu schematowi. Powierzchownie, wszystko wydaje się całkowicie różne. Przed kilku laty pewnej telewizyjnej stacji przedłożono projekt interesującego cyklu rozmów na temat historii Arabów. Propozycja została natychmiast odrzucona przez dyrektora z adnotacją “Cóż interesującego może być w historii średniowiecznych Arabów dla współczesnej publiczności?”.

Tymczasem historia imperialnej epoki arabskiej – od podbojów przez kupiectwo do dostatku, intelektualizmu, nauki i dekadencji – jest dokładnym prekursorem historii Imperium Brytyjskiego i trwała niemal dokładnie tyle samo czasu.

Gdyby przed stu laty brytyjscy historycy oddali się studiom Imperium Arabskiego, mogliby przewidzieć prawie wszystko, co miało miejsce w Wielkiej Brytanii aż do roku 1976.

 

XXXIV. A variety of falls

It has been shown that, normally, the rise and fall of great nations are due to internal reasons alone. Ten generations of human beings suffice to transform the hardy and enterprising pioneer into the captious citizen of the welfare state. But whereas the life histories of great nations show an unexpected uniformity, the nature of their falls depends largely on outside circumstances and thus shows a high degree of diversity.

The Roman Republic, as we have seen, was followed by the empire, which became a super-state, in which all the natives of the Mediterranean basin, regardless of race, possessed equal rights. The name of Rome, originally a city-state, passed from it to an equalitarian international empire.

This empire broke in half, the western half being overrun by northern barbarians, the eastern half forming the East Roman or Byzantine Empire.

The vast Arab Empire broke up in the ninth century into many fragments, of which one former colony, Moslem Spain, ran its own 250-year course as an independent empire. The homelands of Syria and Iraq, however, were conquered by successive waves of Turks to whom they remained subject for 1,000 years.

The Mameluke Empire of Egypt and Syria, on the other hand, was conquered in one campaign by the Ottomans, the native population merely suffering a change of masters.

The Spanish Empire (1500-1750) endured for the conventional 250 years, terminated only by the loss of its colonies. The homeland of Spain fell, indeed, from its high estate of a super-power, but remained as an independent nation until today.

Romanov Russia (1682-016) ran the normal course, but was succeeded by the Soviet Union.

It is unnecessary to labour the point, which we may attempt to summarise briefly. Any régime which attains great wealth and power seems with remarkable regularity to decay and fall apart in some ten generations. The ultimate fate of its component parts, however, does not depend on its internal nature, but on the other organisations which appear at the time of its collapse and succeed in devouring its heritage. Thus the lives of great powers are surprisingly uniform, but the results of their falls are completely diverse.

 

 

XXXIV. Różnorodność upadków

Jak pokazałem, powstanie i upadek wielkich narodów spowodowane jest jedynie przyczynami wewnętrznymi. Pokolenia ludzkich jednostek wystarczają by zmienić odpornych i przedsiębiorczych pionierów w przebiegłych obywateli państwa opiekuńczego. Podczas, gdy dzieje wielkich narodów wykazują niespodziewane podobieństwa, natura ich upadku zależy w ogromnym stopniu od przyczyn zewnętrznych, a tym samym wykazuje wielką różnorodność.

Republika Rzymska, jak widzieliśmy, zmieniła się w imperium, które stało się super-państwem, w którym wszyscy mieszkańcy basenu Morza Śródziemnego, niezależnie od rasy, posiadali równe prawa. Nazwę Rzym, oryginalnie miasta-państwa, przejęło wielkie międzynarodowe imperium.

To imperium rozpadło się na dwie części - część zachodnią podbitą przez przybywających z północy barbarzyńców oraz część wschodnią tworzącą Imperium Wschodnio-Rzymskie zwane Imperium Bizantyjskim.

Ogromne Imperium Arabskie rozpadło się w IX wieku na wiele części, z których jedna - była kolonia Muzułmańska Hiszpania – zdołała sama wydźwignąć się do stanu samodzielnego imperium trwającego 250 lat. Jednakże rdzenne ziemie Syrii i Iraku zostały podbite kolejnymi falami Turków, których poddanymi Arabowie pozostawali przez tysiąc lat.

Z drugiej strony Imperium Mameluków leżące na terenach Egiptu i Syrii zostało podbite podczas jednej kampanii przez Otomanów, co dla miejscowych oznaczało jedynie zmianę władców.

Imperium Hiszpańskie (1500-1750), trwające również 250 lat, zakończyło swą świetność jedynie w wyniku utraty kolonii. Ojczyzna Hiszpanów zaś straciła jedynie status super-mocarstwa, ale pozostała niepodległa aż do czasów współczesnych.

Rosja Romanowów (1682-1916) podążała zwyczajowym szlakiem, ale w wyniku przewrotu wewnętrznego została zastąpiona przez Związek Sowiecki.

Nie ma dalszej potrzeby dalszego rozwijania tej tezy. Dowolny ustrój, osiągający wielkie bogactwo i władzę wydaje się z zadziwiającą powtarzalnością ulegać rozkładowi i rozpadać w przeciągu mniej więcej dziesięciu pokoleń. Jednak ostateczny los jego części nie zależy od wewnętrznych czynników, ale od innych podmiotów, które pojawiają się podczas upadku i przejmują władzę częściowo asymilując pozostawione dziedzictwo. Zatem dzieje wielkich mocarstw są zadziwiająco podobne, ale ich upadki są całkowicie odmienne.

 

XXXV. Inadequacy of our historical studies

In fact, the modern nations of the West have derived only limited value from their historical studies, because they have never made them big enough. For history to have meaning, as we have already stated, it must be the [systemic - JF] history of the human race.

Far from achieving such an ideal, our historical studies are largely limited to the history of our own country during the lifetime of the present nation. Thus the time-factor is too short to allow the longer rhythms of the rise and fall of nations even to be noticed. As the television director indicated, it never even crosses our minds that longer periods could be of any interest.

When we read the history of our own nation, we find the actions of our ancestors described as glorious, while those of other peoples are depicted as mean, tyrannical or cowardly. Thus our history is (intentionally) not based on facts. We are emotionally unwilling to accept that our forbears might have been mean or cowardly.

Alternatively, there are ‘political’ schools of history, slanted to discredit the actions of our past leaders, in order to support modem political movements. In all these cases, history is not an attempt to ascertain the truth, but a system of propaganda, devoted to the furtherance of modem projects, or the gratification of national vanity.

Men can scarcely be blamed for not learning from the history they are taught. There is nothing to learn from it, because it is not true.

 

 

XXXV. Zafałszowanie historii

W istocie, nowoczesne narody cywilizacji Zachodniej czerpią jedynie ograniczoną korzyść z uprawianych studiów historycznych, ponieważ nigdy nie były one wystarczająco obszernymi studiami. By historia czegoś nas uczyła, jak już stwierdziliśmy, musi być [systemową - przyp. JF] historią całej ludzkości.

Dalece od osiągnięcia tego ideału, nasze studia historyczne są mocno ograniczone do historii własnego kraju w okresie obejmującym obecny naród. Zatem okres czasu jest zbyt krótki, aby w ogóle dostrzec rytm powstawania i upadków imperiów. Jak dowodzi przykład dyrektora stacji telewizyjnej, nawet nie przychodzi nam do głowy, że prześledzenie dłuższego okresu czasu [i studia porównawcze historii różnych narodów. przyp. - JF] może być interesujący.

Kiedy czytamy o historii naszych przodków, ich czyny opisane są jako chwalebne, zaś czyny obcych jako niegodziwe, tyrańskie lub tchórzowskie. Zatem nasza historia (intencjonalnie) nie bazuje na faktach. Jesteśmy emocjonalnie niechętni, by zaakceptować, iż nasi protoplaści mogli być niegodziwi lub postępować tchórzowsko.

Równocześnie istnieją "polityczne" szkoły historii, ukazujące karykaturalnie czyny minionych przywódców, w celu wspierania nowoczesnych ruchów politycznych. We wszystkich tych przypadkach historia nie ma na celu ustalenia prawdy, tylko stanowi element propagandy, oddany wspieraniu współczesnej klasy rządzącej lub ukontentowaniu narodowej próżności.

Nie można ludzi obwiniać za niedostateczne wyzyskanie nauki płynącej z historii, której są nauczani. Niczego bowiem z takiej historii nauczyć się nie można, ponieważ jest ona nieprawdziwa.

 

XXXVI. Small nations

The word ‘empires’ has been used in this essay to signify nations which achieve the status of great powers, or super-powers, in the jargon of today- ­nations which have dominated the international scene for two or three centuries. At any given time, however, there are also smaller states which are more or less self-contained. Do these live the same ‘lives’ as the great nations, and pass through the same phases?

It seems impossible to generalise on this issue. In general, decadence is the outcome of too long a period of wealth and power. If the small country has not shared in the wealth and power, it will not share in the decadence.

 

 

XXXVI. Małe narody

Określenie "imperia" zostało użyte w niniejszej pracy do oznaczenia narodu, który osiągnął status supermocarstw. We współczesnym języku – dla tych, które zdołały zdominować scenę międzynarodową przez dwa lub trzy stulecia. Tymczasem w dowolnym momencie również istnieją mniejsze kraje mniej lub bardziej samodzielne. Czy te mniejsze kraje również mają podobne dzieje i przechodzą podobne fazy jak omawiane imperia?

Nie wydaje się możliwe generalizowanie na tym poziomie. W ogólności dekadencja jest rezultatem nazbyt długiego okresu bogactwa i władzy. Jeśli mniejszy naród nie miał udziału w bogactwie i władzy, nie ulegnie dekadencji.

 

XXXVII. The emerging pattern

In spite of the endless variety and the infinite complications of human life, a general pattern does seem to emerge from these considerations [This search for general patterns in the apparent chaos of pursuant relations between all living objects is the main goal of the physics of life. - JF]. It reveals many successive empires covering some 3,000 years, as having followed similar stages of development and decline, and as having, to a surprising degree, ‘lived’ lives of very similar length.

The life-expectation of a great nation, it appears, commences with a violent, and usually unforeseen, outburst of energy, and ends in a lowering of moral standards, cynicism, pessimism and frivolity.

If the present writer were a millionaire, he would try to establish in some university or other a department dedicated solely to the study of the rhythm of the rise and fall of powerful nations throughout the world. History goes back only some 3,000 years, because before that period writing was not sufficiently widespread to allow of the survival of detailed records. But within that period, the number of empires available for study is very great.

At the commencement of this essay, the names of eleven such empires were listed, but these included only the Middle East and the modem nations of the West. India, China and Southern America were not included, because the writer knows nothing about them. A school founded to study the rise and fall of empires would probably find at least twenty-­four great powers available for dissection and analysis.

The task would not be an easy one, if indeed the net were cast so wide as to cover virtually all the world’s great nations in 3,000 years. The knowledge of language alone, to enable detailed investigations to be pursued, would present a formidable obstacle.

 

 

XXXVII. Wyłaniająca się prawidłowość

Niezależnie od bezkresnej rozmaitości i nieskończonej złożoności ludzkiego życia, ogólny schemat wydaje się wyłaniać z naszych rozważań [To poszukiwanie ogólnych prawidłowości w pozornym chaosie nadążnych relacji pomiędzy obiektami żywymi jest jednym z celów głównych fizyki życia. - przyp. JF]. Według niego toczą się dzieje następujących po sobie imperiów w przeciągu trzech tysiącleci. Podążają one bowiem przez podobne Fazy Rozwoju i Upadku. Trwają też, co może dziwić, równie długo.

Wydaje się, że Cykl Życiowy narodu imperialnego rozpoczyna się w wyniku burzliwego i zwykle nieprzewidywalnego wybuchu energii, zaś kończy obniżeniem moralnych standardów, cynizmem, nihilizmem i rozwiązłością.

Gdyby autor był milionerem, pokusiłby się o ufundowanie na uniwersytecie lub innej placówce badawczej wydziału ukierunkowanego na studiowanie rytmu wzlotów i upadków potężnych narodów w dziejach świata. Historia bowiem sięga około 3 000 lat wstecz, ponieważ dalej wynalazek pisma nie był na tyle rozpowszechniony, by zapewnić wystarczającą ilość zachowanych informacji. Jednakże w przeciągu tego czasu liczba możliwych do studiowania imperiów jest i tak duża.

We wstępie do tego eseju wymieniono jedynie jedenaście imperiów z rejonów Środkowego Wschodu i współczesnego Zachodu. Pominięto Indie, Chiny i Południową Afrykę, ponieważ autor nie posiadał o tych rejonach żadnych danych. Placówka ufundowana w celu studiowania powstawania i upadku imperiów znalazłaby prawdopodobnie przynajmniej dalszych 24 wielkich imperiów dla swych badań i analiz.

Zadanie to nie byłoby łatwe, gdyby miało rzeczywiście obejmować wszystkie wielkie nacje na świecie pojawiające się przez 3000 lat. Sama znajomość języka umożliwiająca szczegółowe badania, stanowiłaby budzącą respekt przeszkodę.

 

XXXVIII. Would it help?

It is pleasing to imagine that, from such studies, a regular life-pattern of nations would emerge, including an analysis of the various changes which ultimately lead to decline, decadence and collapse. It is tempting to assume that measures could be adopted to forestall the disastrous effects of excessive wealth and power, and thence of subsequent decadence. Perhaps some means could be devised to prevent the activist Age of Conquests and Commerce deteriorating into the Age of Intellect, producing endless talking but no action.

It is tempting to think so. Perhaps if the pattern of the rise and fall of nations were regularly taught in schools, the general public would come to realise the truth, and would support policies to maintain the spirit of duty and self-sacrifice, and to forestall the accumulation of excessive wealth by one nation, leading to the demoralisation of that nation.

Could not the sense of duty and the initiative needed to give rise to action be retained parallel with intellectual development [enrichment - JF] and the discoveries of natural science?

The answer is doubtful, though we could but try. The weaknesses of human nature [See ahamkara - JF], however, are so obvious, that we cannot be too confident of success. Men bursting with courage, energy and self-confidence cannot easily be restrained from subduing their neighbours, and men who see the prospect of wealth open to them will not readily be prevented from pursuing it.

Perhaps it is not in the real interest of humanity that they should be so prevented, for it is in periods of wealth that art, architecture, music, science and literature make the greatest progress.

Moreover, as we have seen where great empires are concerned, their establishment may give rise to wars and tragedies, but their periods of power often bring peace, security and prosperity to vast areas of territory. Our knowledge and our experience (perhaps our basic human intellects) are inadequate to pronounce whether or not the rise and fall of great nations is the best system for the best of all possible worlds.

These doubts, however, need not prevent us from attempting to acquire more knowledge on the rise and fall of great powers, or from endeavouring, in the light of such knowledge, to improve the moral quality of human life.

Perhaps, in fact, we may reach the conclusion that the successive rise and fall of great nations is inevitable and, indeed, a system divinely ordained. But even this would be an immense gain. For we should know where we stand in relation to our human brothers and sisters. In our present state of mental chaos on the subject, we divide ourselves into nations, parties or communities and fight, hate and vilify one another over developments which may perhaps be divinely ordained and which seem to us, if we take a broader view, completely uncontrollable and inevitable. If we could accept these great movements as beyond our control, there would be no excuse for our hating one another because of them. [If we add to this that sometimes we cooperate we will get a pithy description of the complex process of biological evolution. - JF]

However varied, confusing and contradictory the religious history of the world may appear, the noblest and most spiritual of the devotees of all religions seem to reach the conclusion that love is the key to human life. Any expansion of our knowledge whichmay lead to a reduction in our unjustified hates is therefore surely well worth while.

 

 

XXXVIII. Czy to pomoże?

Przyjemnie jest sobie wyobrazić, iż z takich studiów wyłoniłby się powtarzalny schemat przebiegu losów narodów, włączając analizę wpływu rozmaitych czynników, które ostatecznie prowadzą do schyłku, dekadencji i upadku. Kuszące jest przyjąć, że wyniki badań mogłyby zostać zastosowane do zapobiegania katastroficznym efektom nadmiernego bogactwa i władzy, a także wynikającej z nich dekadencji. Być może udałoby się odkryć środki, które nie pozwoliłyby pełnym energii populacjom Wieku Podbojów i Gospodarki na przekształcenie się w populację Fazy Intelektu spędzającą czas na niekończących się dysputach i sabotującą podejmowanie jakichkolwiek działań.

Miło jest to sobie wyobrażać. Być może gdyby schemat rozwoju i upadku narodów stał się przedmiotem szkolnego nauczania, opinia publiczna uzmysłowiłaby sobie tę prawdę i wspierała działania krzewiące ducha obowiązku i samopoświęcenia oraz zapobiegałaby gromadzeniu przez naród nadmiernego bogactwa, prowadzącego do demoralizacji.

Czyż niezbędne do skutecznego działania poczucie obowiązku i inicjatywa nie mogłyby zostać zachowane równolegle do intelektualnego rozwoju, [bogacenia się - przyp. JF] i odkrywania tajemnic nauk fizycznych?

Odpowiedź jest wątpliwa, chociaż warto by spróbować. Słabości ludzkiej natury [Patrz ahamkara - przyp. JF] są tak oczywiste, że nie możemy być pewni powodzenia. Człowiek kipiący odwagą, energią i pewnością siebie nie może być łatwo powstrzymany przed podporządkowywaniem swoich sąsiadów, zaś ludzie dostrzegający w zasięgu ręki bogactwa możliwe do zdobycia nie zrezygnują łatwo z szansy sięgnięcia po nie.

Być może nie leży to nawet w interesie ludzkości, by ich powstrzymywać, ponieważ to właśnie w okresie zamożności sztuka, architektura, muzyka, nauka i literatura dokonują wielkiego postępu.

Ponadto, jak to przedstawiliśmy, choć powstawanie wielkich imperiów wiąże się z wojną i tragedią, to często okres ich stabilnych rządów przynosi pokój, bezpieczeństwo i rozwój ogromnym obszarom. Nasza wiedza i doświadczenia (być może nasz elementarny ludzki intelekt) są niewystarczające do stwierdzenia, czy powstawanie i upadek wielkich nacji są najlepszym systemem na najlepszym z możliwych światów, czy też nie.

Takie wątpliwości jednakże nie powinny nas odwieść od zdobycia większej wiedzy o powstawaniu i upadku wielkich potęg, czy też od dążenia, za sprawą tej wiedzy, do poprawienia moralnej kondycji ludzkiego życia.

Być może dojdziemy do wniosku, że powstawanie i upadek wielkich narodów są nieuniknione i wręcz są systemem zaplanowanym przez Boga. Jednak nawet to byłoby ogromnym osiągnięciem. Dlatego też powinniśmy wiedzieć, jakie jest nasze miejsce w odniesieniu do naszych ludzkich braci i sióstr. W obecnym stanie mentalnego zamieszania w tym temacie, dzielimy się na narody, stronnictwa lub wspólnoty i walczymy, nienawidzimy i szkalujemy siebie jedni drugich wobec procesu, który mógł być Boskim zamierzeniem i przeto, jeśli tylko spojrzymy z większego dystansu, nie podlega naszej kontroli i jest nieunikniony. Jeśli moglibyśmy zaakceptować owe potężne procesy, jako niepodlegające naszej kontroli, nie byłoby uzasadnienia wobec wzajemnej nienawiści z ich powodu. [Jeśli dodać do tego, że czasem współpracujemy to otrzymamy treściwy opis skomplikowanego procesu jakim jest ewolucja biologiczna. - przyp. JF]

Jakkolwiek rozmaite, niezrozumiałe i sprzeczne historie religii mogą się nam wydawać, najszlachetniejsi i najbardziej uduchowieni przedstawiciele wszystkich religii wydają się zgodni w opinii, iż miłość jest kluczem do ludzkiego życia. Poszerzanie naszej wiedzy prowadzące do ograniczania nieuzasadnionej nienawiści jest z pewnością warte zachodu.

 

XXXIX. Summary

As numerous points of interest have arisen in the course of this essay, I close with a brief summary, to refresh the reader's mind.

  1. We do not learn from history because our studies are brief and prejudiced.

  2. In a surprising manner, 250 years emerges as the average length of national greatness.

  3. This average has not varied for 3,000 years. Does it represent ten generations?

  4. The stages of the rise and fall of great nations seem to be:

    1. The Age of Pioneers (outburst)
    2. The Age of Conquests
    3. The Age of Commerce
    4. The Age of Affluence
    5. The Age of Intellect
    6. The Age of Decadence.

  5. Decadence is marked by:

    1. Defensiveness
    2. Pessimism
    3. Materialism
    4. Frivolity
    5. An influx of foreigners
    6. The Welfare State
    7. A weakening of religion.

  6. Decadence is due to:

    1. Too long a period of wealth and power
    2. Selfishness
    3. Love of money
    4. The loss of a sense of duty.

  7. The life histories of great states are amazingly similar, and are due to internal factors.

  8. Their falls are diverse, because they are largely the result of external causes.

  9. History should be taught as the history of the human race, though of course with emphasis on the history of the student’s own country. [in my opinion, the second part of this sentence is false now. - JF]

 

 

XXXIX. Podsumowanie

W niniejszym eseju poruszyłem różne kwestie, kończę go więc krótkim ich streszczeniem by czytelnik zapamiętał najważniejsze.

  1. Nie wynosimy z historii należytej nauki, gdyż jest ona szczątkowa i opatrzona uprzedzeniami.

  2. Zadziwiające ale okres 250 lat wydaje się być przeciętnym czasem trwania narodowej świetności.

  3. Ten przeciętny wynik nie uległ zmianie przez 3000 lat, i w przybliżeniu równy jest on dziesięciu pokoleniom.

  4. Etapami powstawania i upadku wielkich nacji wydają się być:

    1. Faza Pionierów (Zrywu)
    2. Faza Podbojów
    3. Faza Rozwoju Gospodarki
    4. Faza Obfitości
    5. Faza Intelektu
    6. Faza Schyłku.

  5. Schyłek charakteryzują:

    1. Pasywność
    2. Pesymizm
    3. Materializm
    4. Rozwiązłość
    5. Napływ cudzoziemców
    6. Opiekuńczość państwa
    7. Osłabienie religii.

  6. Faza schyłku spowodowana jest:

    1. Zbyt długim okresem bogactwa i sprawowania władzy
    2. Egoizmem
    3. Pociągiem do pieniędzy
    4. Utratą poczucia obowiązku.

  7. Dzieje wielkich państw są zadziwiająco podobne i zależą od wewnętrznych czynników.

  8. Ich upadek przebiega rozmaicie, gdyż w ogromnym stopniu zależy od przyczyn zewnętrznych.

  9. Historia powinna być wykładana jako kompleksowa historia ludzkości, choć z akcentem położonym na historię kraju ucznia. [Według mnie, jeśli chodzi o drugą część zdanie to wręcz nie. - przyp. JF]

 

 
 
 
Search for Survival

 

W poszukiwaniu środków zaradczych

 

Wersja Angielska Wersja Polska

tłum. Nina Popielewicz i Jan Kubań

Introduction

May I begin by thanking all those who wrote to me on the subject of my article, ‘The Fate of Empires’, in the issue of December 1976? At first I attempted to answer each letter, but eventually I was overwhelmed. I must apologise to those who received no reply, and I hope that the following article may answer some of their comments.

As a result, however, this contribution will not be a homogeneous essay, leading from argument to argument. It will be a somewhat disjointed document, answering the various criticisms, queries and suggestions which I have received. It will also deal largely with short-term and parochial matters, for it was these subjects which were raised by most of my correspondents.

Many people wrote to ask why I had not predicted the future. The ‘Looker-On’ (Blackwood’s, May 1977) suggests that ‘going round reiterating that the end is nigh is hardly conducive to effort’. Other readers considered my article too pessimistic. The moral I would like to suggest is in the opposite sense- that we can save ourselves. Clearly, Britain will continue to exist, but the question is whether it will remain strong, united and free, or become a nation of underlings and mendicants. We are faced with many problems, but it is necessary to discover and diagnose them before we can take action. The object of my article was not, therefore, to moan, but indeed the exact opposite.

I have divided the present article into sections, each devoted to one of the subjects raised by my correspondents. It begins with a diagnosis and leads on to a proposed remedy.

 

 

Wstęp

Może zacznę od podziękowania tym wszystkim, którzy napisali do mnie w sprawie mojego artykułu „Losy imperiów”, opublikowanego w Blackwood’s Magazine w numerze z grudnia 1976. Początkowo starałem się odpowiadać na każdy list, ale ostatecznie mnie to przytłoczyło. Czuję się w obowiązku przeprosić tych wszystkich, którzy nie doczekali się odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, że poniższy artykuł odpowie na niektóre z ich uwag.

Ta praca nie będzie jednolitą formą wypowiedzi. Będzie raczej nieuporządkowaną odpowiedzią na różne krytyczne uwagi, zapytania i sugestie, które otrzymałem. W dużym stopniu będzie dotyczyła krótkoterminowych i drobnych spraw, bo takie właśnie były poruszane przez większość piszących.

Wiele osób pisało, by zapytać, dlaczego nie przewidziałem przyszłości. „Obserwator” (Blackwoods, maj 1977), sugeruje, że „chodzenie i powtarzanie, że koniec jest bliski, praktycznie nie sprzyja wysiłkowi”. Inni czytelnicy uznali mój artykuł za zbyt pesymistyczny. Morał, który chciałbym zaproponować, jest inny: możemy się ocalić. Bez wątpienia Wielka Brytania będzie nadal istniała. Ale pytanie brzmi, czy będzie nadal silna, zjednoczona i wolna, czy stanie się narodem podwładnych i żebraków? Mamy do czynienia z wieloma problemami. Trzeba je koniecznie odkryć i zdiagnozować, zanim podejmie się działania. Celem mojego artykułu nie było więc narzekanie, ale wręcz coś zupełnie przeciwnego.

Podzieliłem niniejszy artykuł na części, z których każda poświęcona jest jednemu z tematów poruszonych przez moich korespondentów. Zaczyna się od diagnozy i prowadzi do proponowanego środka zaradczego.

 

1. LEARNING FROM HISTORY

 

1. JAK WYCIĄGAĆ WŁAŚCIWE WNIOSKI Z HISTORII

A history of past events

Perhaps I should remind readers that what I wrote was intended to be history- ­that is to say, a commentary on past events.

My first suggestion was that we learn nothing from history, because our studies are too narrow- nor­mally limited to our own countries. If anything, this tendency seems to be increasing. When my daughter at school took up history, I asked her what period she was to study. She replied, “The history of the trade union movement in Britain”- an example of contemporary politics masquerading as history.

 

 

Historia przeszłych wydarzeń

Może powinienem przypomnieć czytelnikom, że to, co napisałem miało być historią - to znaczy, komentarzem do przeszłych wydarzeń.

Moją pierwszą sugestią było, że niczego nie uczymy się z historii, ponieważ nasze badania są zbyt wąskie. Zazwyczaj ograniczają się do naszych własnych krajów. Ta tendencja w badaniach wydaje się pogłębiać. Kiedy moja córka w szkole wybrała lekcje historii, zapytałem ją, jaki okres zamierza studiować. Odpowiedziała: „Historię związków zawodowych w Wielkiej Brytanii” - oto przykład współczesnej polityki udającej historię.

 

Theories are derived from experiments

Physical science has been built up by great numbers of experiments, from which theories and laws can be deduced. In the same manner, I believe that the histories of great nations of the past should be methodically studied with a view to the attainment of theories by which we, and future generations, may be guided.

My first point, therefore, is that if history is to mean anything it must be the history of the human race from the beginning of recorded time.

 

 

Teorie wywodzą się z doświadczeń

Nauki przyrodnicze zostały zbudowane przez wielkie liczby eksperymentów, z których mogą zostać wydedukowane pewne teorie i prawa. Wierzę, że historie wielkich narodów z przeszłości powinny być metodycznie badane, w celu odkrycia teorii, za pomocą których my, jak i przyszłe pokolenia, moglibyśmy być prowadzeni.

Moim pierwszym założeniem jest więc zdanie, iż jeśli historia ma cokolwiek znaczyć, musi to być historia ludzkości od początku rejestrowanego czasu.

 

Race outbursts

The chief cause of the outbursts of backward races is probably jealousy. The less fortunate wish to share the advantages of older, wealthier, more powerful civilisations. The odds against the newcomers seem to be overwhelming, but why were barbarian conquests so often successful? Perhaps one, if not the principal, reason is that old states tend to solidify into rigid forms, and to weaken or destroy individual initiative and psychological drive. In recent years the Vietnam War, in which the Vietcong showed more initiative and enterprise than did the Americans, may be taken as an example.

 

 

Zrywy ludów

Główną przyczyną zrywów zacofanych nacji jest prawdopodobnie zazdrość. Mniej szczęśliwi chcą dzielić dobra starszych, bogatszych i potężniejszych cywilizacji. Przeciwności, z którymi muszą zmierzyć się nowi przybysze, wydają się być przytłaczające. Dlaczego więc podboje barbarzyńców tak często kończyły się sukcesem? Jednym, i być może głównym, powodem było to, że stare kraje wydają się mieć tendencję do pogrążania się w marazmie, a także do osłabiania lub niszczenia indywidualnych inicjatyw i entuzjazmu. Dla przykładu, w ostatnich latach, podczas wojny wietnamskiej, Wietkong wykazywał więcej inicjatywy i przedsiębiorczości niż Amerykanie.

 

Military luxury

In the purely military field, the complicated and comparatively luxurious standard of the troops is a factor. An absurd example once happened to me. When accompanying a military column, we reached a group of wells. The Service doctors pronounced the water unfit for troops, and an expensive system of flying water to the column by the R.A.F. was adopted.

We had with us also a number of Arab irregulars who, with their families, had always drunk from these wells. But as they were now attached to the military column, they too were forbidden to drink, and water was flown out to them also.

In the same manner, British troops had to have a meat meal every day, whereas for the Arabs a handful of dates was sufficient. It is easy to see how these restrictions arose in a highly organised army or air force. If, on one occasion, a column drank from wells and three men developed typhoid, a general order was issued prohibiting the use of local wells.

The medical officers, watching the number of calories in the soldiers’ rations, ordered a certain quantity of meat. Meanwhile the Arabs, who had never heard of calories, had gone on ahead, each with a handful of dates, and had engaged the enemy.

In the kind of operations on which we were engaged, the government won in the end owing to its greater resources, but the operations showed the difficulties produced by the complicated machinery of regular armies belonging to an ‘old’ nation.

 

 

Luksus w armii

W sferze czysto wojskowej, niebagatelną rolę odgrywa skomplikowany i stosunkowo luksusowy standard wojska. Absurdalny przykład z mojego życia – wraz z kolumną wojskową, dotarliśmy do kilku studni. Gdy lekarze wojskowi uznali wodę za niezdatną do picia, przyjęto drogi system dostarczania kolumnie wody drogą powietrzną przez Royal Air Force.

W naszych szeregach było również wielu arabskich żołnierzy nieregularnych formacji zbrojnych, którzy, wraz z rodzinami, zawsze pili z tych studni. Ponieważ jednak zostali dołączeni do kolumny wojskowej, im również zakazano z nich pić. Także dla nich woda dostarczana była samolotami.

Wysokie standardy w armii powodowały, że wojska brytyjskie codziennie musiały mieć mięsny posiłek, podczas gdy Arabom wystarczyła garść daktyli. Łatwo zauważyć, skąd takie restrykcje wzięły się w wysoko zorganizowanej armii i siłach powietrznych. Jeżeli zdarzyło się raz, że kolumna piła wodę ze studni, po czym trzech mężczyzn zapadło na tyfus, zostawał wydawany ogólny zakaz korzystania z lokalnych studni.

Lekarze, nadzorujący liczbę kalorii w porcjach żołnierskich, zamawiali określoną ilość mięsa. Tymczasem Arabowie, którzy nigdy nie słyszeli o kaloriach, szli naprzód, każdy z kilkoma daktylami, i stawali do walki z nieprzyjacielem.

W tego rodzaju operacjach, w które byliśmy zaangażowani, rząd ostatecznie wygrywał, głównie dzięki swoim większym zasobom. Jednak operacje te pokazały trudności generowane przez skomplikowaną machinę wojskową należącą do „starego” narodu.

 

2. ORGANISATION AND THE LOSS OF INITIATIVE

 

2. INSTYTUCJE, A UTRATA INICJATYWY

Initiative and self-reliance

In war, the morale is to the physical as three is to one. The ultimate result will depend on the energy, enthusiasm and, above all, the initiative of the troops. From this angle, we are obliged to admit that any form of organisation is liable to weaken initiative. Thus, the more the State is a welfare state, the more it will destroy the initiative and self-reliance of its citizens.

It is not necessary for us to be partisans for or against the welfare state. Partisans are usually people who see only one side of the picture. If we examine our dilemma impartially, we can see how difficult it is. It is easy to appreciate the benevolent intentions of the welfare state. A walk through the slums causes us to boil with indignation. The Government, we feel, must do something- take over the area, move the inhabitants elsewhere, and plan a new lay-out.

In the same way, the ideals of freedom from fear and freedom from want sound so philanthropic. The citizen must be protected from anything likely to alarm him. If he is poor, his wants must be supplied by the State. In the perfect welfare state, the citizen has nothing to fear. He can just sit back and be spoon-fed.

Then we discover that it was precisely fear and want which produced individual initiative and drive.

 

 

Inicjatywa i samodzielność

Na wojnie, morale ma się tak do stanu fizycznego, jak 3 do 1. Ostateczny wynik będzie zależał od energii, entuzjazmu, i przede wszystkim, od inicjatywy żołnierzy. Z tej perspektywy, jesteśmy zmuszeni przyznać, że każda forma organizacji jest narażona na osłabienie inicjatywy. Im bardziej państwo jest opiekuńcze, tym bardziej niszczy inicjatywę i samodzielność obywateli.

Nie musimy walczyć za, lub przeciw państwu opiekuńczemu. Walczący zazwyczaj widzą tylko jedną stronę medalu. Jeśli zbadamy nasz dylemat bezstronnie, zobaczymy, jak skomplikowany jest to problem. Łatwo jest doceniać dobroczynne intencje państwa opiekuńczego. Spacer po slumsach sprawia, że gotujemy się z oburzenia. Czujemy, że rząd musi coś zrobić - przejąć teren, przenieść mieszkańców gdzieś indziej i zapewnić im godziwy przybytek.

Analogicznie, ideały wolności od strachu i wolności od niedostatku brzmią obiecująco. Obywatel musi być chroniony przed wszystkim, co mogłoby go niepokoić. Jeśli jest biedny, jego pragnienia muszą być zaspokajane przez państwo. W idealnym państwie opiekuńczym, obywatel nie ma się czego obawiać. Może po prostu siedzieć z założonymi rękoma i mieć wszystko podawane na tacy.

Z czasem okazuje się, że to właśnie strach i pragnienia generują indywidualną inicjatywę i przedsiębiorczość.

 

All organisation weakens initiative

In fact, we ultimately realise that any form of organisation tends to reduce the energy, initiative and enterprise of the individual. The pioneer felled the trees of the forest and built his own log cabin, which he defended against Red Indians and wild animals. He became a real man, relying entirely on his own efforts. In our industrial society, the individual is helpless. His job is encased in a closed shop. He can only comply with his union, which may be a nationwide organisation with which he has no personal relationship. If he is sick or unemployed, the welfare state provides for him.

He cannot leave his job and become self-employed. If he tries to do so, the welfare state applies penalties. We can understand how difficult is the organisation of industry. But when a man wishes to earn his living independently, to prevent him from doing so is mere regimentation. Thus persons who wish to develop initiative are crushed.

These considerations emphasise the depth of our dilemma. How can an industrial nation avoid organising? How can it organise without destroying human freedom and killing enterprise, initiative, courage and self-reliance? Yet this regimentation and destruction of human initiative has been motivated (in Britain at least) by humane and benevolent intentions.

In my previous article, I attributed our decline to too long a period of wealth and power. I am still convinced that this diagnosis is correct. Perhaps, however, we should add, ‘to too much organisation and regimentation’ [Glub mentions the physics of life's Spate of messages. - przyp. JF].

 

 

Każda organizacja osłabia inicjatywę

W rzeczywistości, na końcu zdajemy sobie sprawę, że każdy rodzaj organizacji ma tendencję do zmniejszania energii, inicjatywy i przedsiębiorczości jednostki. Pionier ścinał leśne drzewa i budował własną drewnianą chatę, którą chronił przed Indianami i dzikimi zwierzętami. Stawał się prawdziwym mężczyzną, polegając wyłącznie na własnym wysiłku. W naszym społeczeństwie przemysłowym, jednostka jest bezradna. Jej przedsiębiorczość jest ograniczana ramami zakładu pracy, wymagającego od pracowników przynależności do określonego związku zawodowego. Jednostka może jedynie stosować się do zasad swojego związku zawodowego, który może być ogólnokrajową organizacją, z którą nie łączą jej osobiste więzi. Jeśli jest chora lub bezrobotna, państwo opiekuńcze ją utrzymuje.

Jednostka nie może zostawić swojej pracy i założyć własnej firmy. Jeśli spróbowałaby to zrobić w państwie opiekuńczym, zostałaby ukarana za złamanie prawa. Możemy zrozumieć, jak trudna jest organizacja przemysłu. Ale kiedy człowiek chce zarabiać na życie niezależnie, uniemożliwianie mu tego, to zwykłe narzucanie mu dyscypliny. W ten sposób ludzie, którzy chcą rozwijać inicjatywę, są niszczeni.

Podkreśla to głębię naszego dylematu. Czy naród w państwie uprzemysłowionym może uniknąć organizacji? Jeśli nie, to w jaki sposób może się zorganizować bez ograniczania ludzkiej wolności i tłumienia przedsiębiorczości, inicjatywy, odwagi i samodzielności? Jednak takie narzucanie porządku i niszczenie ludzkiej inicjatywy były motywowane (przynajmniej w Wielkiej Brytanii) humanitarnymi i życzliwymi zamiarami.

W poprzednim artykule przypisałem nasz upadek zbyt długiemu okresowi bogactwa i władzy. Nadal jestem przekonany, że ta diagnoza jest prawidłowa. Być może jednak, należałoby dodać, „przerostowi organizacji i kontroli” [Chodzi tu o fizyko-życiowy natłok komunikatów. - przyp. JF].

 

3. DIVIDING THE NATION

 

3. PODZIAŁ NARODU

Enterprise and the exacerbation of politics

It would appear, therefore, that one of the results of too long a period of wealth, power and organisation is the weakening of enterprise and initiative. The pioneer spirit sets out to conquer new worlds and to discover new sources of wealth. The decadent mentality no longer embarks on new enterprises. It turns in on itself and begins to quarrel over the division of the wealth inherited from its forebears. A ‘remarkable and unexpected symptom of national decline is the intensification of internal political hatreds,’ I wrote.

This development seems to me to be due to two factors:

  1. The substitution of money-making for honour, service or adventure as the object of life. Money-making is a selfish pursuit, which destroys the spirit of service to the community.
  2. The loss of personal initiative and self-reliance in the individual, such as would make him embark on fresh ventures.
The result is a sordid squabble for the wealth still remaining. From the point of view of the nation, this is disastrous. Instead of standing together and encouraging our best men to make new discoveries or to win fresh markets, we devote ourselves to parochial feuds. While the workers in our car factories are on strike, the French, Germans, Italians and Japanese invade and conquer our domestic car market.

 

 

Przedsiębiorczość i zaostrzanie polityki

Wydaje się zatem, że jednym z rezultatów zbyt długiego okresu bogactwa, władzy i organizacji jest osłabienie przedsiębiorczości i inicjatywy. Duch pionierstwa wyrusza na podbój nowych światów, ku odkryciom nowych źródeł bogactwa. Dekadencka mentalność nie rozpoczyna nowych, odważnych przedsięwzięć. Koncentruje się na sobie i zaczyna kłótnie o podział majątku odziedziczonego po swoich przodkach. „Niezwykłym i nieoczekiwanym symptomem upadku narodu jest intensyfikacja wewnętrznych politycznych nienawiści.” - napisałem.

U źródła takiego rozwoju wydarzeń wydają się leżeć dwa czynniki:

  1. Zastąpienie motywacji zarabiania pieniędzy honorem, służbą lub przygodą na zwykłe zagarnianie. Koncentrowanie się wyłącznie na gromadzeniu majątku jest egoistycznym dążeniem, które niszczy ducha służby społeczeństwu.
  2. Utrata osobistej inicjatywy i niezależności jednostki, które mogłyby prowadzić do podejmowania nowych wyzwań.
Rezultatem są zgubne z punktu widzenia narodu sprzeczki o pozostałe bogactwa. Zamiast stać razem i zachęcać naszych najlepszych ludzi do kolejnych odkryć i zdobywania nowych rynków, poświęcamy się zaściankowym sporom. Podczas gdy pracownicy naszych fabryk samochodów strajkują, Francuzi, Niemcy, Włosi i Japończycy atakują i podbijają nasz krajowy rynek samochodowy.

 

The ruler should stand for all

So intense does this in-fighting become that we hear the political leaders of one party promising their party supporters that, if elected, they will injure the other half of the nation.

The ruler of the nation, at any given moment, should stand for the whole nation. Britain has for many years been governed by a two-party system, but it is not the theoretical constitution which matters, rather the spirit which inspires the politicians.

When all were for the country, differences of opinion on policy occurred, but they did not lead to feuds which divided the nation.

 

 

Władca powinien reprezentować wszystkich

Te wewnętrzne konflikty stają się tak intensywne, że słyszymy przywódców politycznych jednej partii obiecujących ich zwolennikom, że jeśli zostaną wybrani, będą krzywdzić drugą połowę narodu.

Władca kraju, w każdej chwili, powinien reprezentować cały naród. W Wielkiej Brytanii od wielu lat obowiązuje system dwupartyjny, jednak to nie teoretyczna struktura ma znaczenie, ale duch, który inspiruje polityków.

Kiedy wszyscy działali dla kraju, występowały różnice zdań na temat polityki, ale nie prowadziły do waśni, które dzieliły naród.

 

The influence of the Crown

With the increasing bitterness in party politics, the Crown is the only influence which covers impartially the whole nation. The bitterness of the politicians is largely due to their desire for power, patronage and money. The nation itself is essentially moderate and benevolent.

Few people, even in Britain, realise how many of their liberties depend on the Crown. There are not many countries in the world which have not, at some time, been subjected to military dictatorships, or at least to a too-powerful army general staff. In Britain, however, the armed services swear allegiance to the Crown, and, as a result, have been kept out of party politics.

The political party in office cannot dismiss officers of the armed services and replace them with officers affiliated to their party, as occurs in many other countries. Likewise the judiciary can retain their independence of political pressure.

Yet there are politicians who would like to erode all these safeguards and to pack the Services and the judiciary with their own political supporters. It is well to remember that in 1649 the House of Commons executed the King and abolished the House of Lords. Yet this did not result in a democratic House of Commons, ruling for the people. The overthrow of the balanced constitution led to the dissolution of the Commons and to ten years of military dictatorship.

 

 

Wpływ Korony

Wraz ze wzrostem rozgoryczenia w polityce partyjnej, Korona staje się jedyną wpływową siłą, która bezstronnie reprezentuje cały naród. Rozgoryczenie polityków bierze się głównie z ich pragnienia władzy, wyższości i pieniędzy. Sam naród jest zasadniczo umiarkowany i życzliwy.

Niewiele osób, nawet w Wielkiej Brytanii, zdaje sobie sprawę, jak wiele z ich wolności zależy od Korony. Nie ma wielu krajów na świecie, które przynajmniej przez pewien okres nie podlegałyby dyktaturze wojskowej lub przynajmniej zbyt silnemu sztabowi generalnemu armii. W Wielkiej Brytanii jednak służby zbrojne przysięgają wierność Koronie i w rezultacie są trzymane z daleka od polityki partyjnej.

Partia polityczna będąca u władzy nie może zdymisjonować oficerów sił zbrojnych i zastąpić ich oficerami powiązanymi ze swoją partią, jak to ma miejsce w wielu innych krajach. Podobnie sądownictwo może zachować niezależność od presji politycznej.

Jednak są politycy, którzy chcieliby podważyć wszystkie te zabezpieczenia i obsadzić siły zbrojne i sądownictwo własnymi zwolennikami politycznymi. Dobrze jest pamiętać, że w 1649 roku Izba Gmin wykonała egzekucję na królu i zniosła Izbę Lordów. Jednak nie zrodziło to demokratycznej Izby Gmin, rządzącej dla ludzi. Zachwianie stanu równowagi doprowadziło do rozwiązania Izby Gmin i dziesięciu lat dyktatury wojskowej.

 

Secession

As I pointed out, one of the problems of our time is the immense number of small states, each with its own policy, passport, customs and currency. One of the principal advantages of great nations is that they provide a large trading area. As long as the nation is prosperous and confident, everyone is proud to belong to it.

But as soon as times become difficult, it is amazing what ancient rivalries are revived. Secession movements spring up, which are dignified with the name of liberation. Where successful, these moves further narrow the free-trading areas of the world, and the possibility of peace and prosperity.

They render defence impossible. Innumerable splinter armies, with different languages, different training, weapons and equipment, are impossible to command. The same applies to navies of three or four ships, or air forces with half a dozen squadrons, flying aircraft of peculiar designs.

 

 

Secesja

Jak już wspomniałem, jednym z problemów naszych czasów jest ogromna ilość małych państw. Każde z własnym paszportem, polityką, obyczajami i walutą. Jedną z głównych zalet wielkich narodów jest to, że zapewniają one duży obszar handlu. Dopóki naród prosperuje i jest pewny siebie, każdy jest dumny z przynależności do niego.

Ale jak tylko czasy stają się trudne, to niesamowite jak szybko odżywają rywalizacje z przeszłości. Pojawiają się ruchy secesyjne, uszlachetniane pojęciem wyzwolenia. Tam, gdzie ruchy te odnoszą sukces, dalej zawężają obszary wolnego handlu na świecie, jak również możliwość pokoju i dobrobytu.

Ruchy te czynią obronę niemożliwą. Niezliczone niewielkie armie, o różnych językach, różnych szkoleniach, broniach i sprzęcie, są niemożliwe do dowodzenia. To samo odnosi się do floty złożonej z trzech lub czterech statków, lub sił powietrznych z pół tuzina eskadr, latających samolotami o osobliwych wyglądach.

 

 

Small is beautiful - or is it?

Having served the Jordan Government for twenty-six years, I am fully aware of the attractiveness of a small country. In the United States, and even in Britain, the individual is nothing. In a small country, everyone knows everyone else, and the leaders arc accessible and familiar. As against this, however, small countries are apt to be parochial in outlook.

On the other hand, the overwhelming necessities of commerce and defence require larger and larger areas without passports and customs and with perfectly integrated armed forces.

Perhaps compromises can be found, giving some local autonomies, combined with perfect union for commerce and defence. But in these violent times, such changes must be made with extreme wisdom and care. Our civilisation is constantly threatened by terrorism, and by the squadrons, flying aircraft of peculiar designs.

 

 

Małe jest piękne - czy aby na pewno?

Ponieważ służyłem rządowi Jordanii przez 26 lat, jestem w pełni świadomy uroków małego kraju. W Stanach Zjednoczonych, a nawet w Wielkiej Brytanii, jednostka jest niczym. W małym kraju wszyscy się znają, a przywódcy są dostępni i znani. To jednak tworzy zaściankowość w mentalności małych krajów.

Z drugiej strony, olbrzymie potrzeby handlu i obrony wymagają coraz większych obszarów bez paszportów, czy punktów odprawy celnej, z doskonale zintegrowanymi siłami zbrojnymi.

Być może można znaleźć kompromis, ustanawiając kilka lokalnych autonomii, w połączeniu z doskonałą unią dla handlu i obrony. Jednak w tych brutalnych czasach, takie zmiany muszą być przeprowadzane z najwyższą mądrością i troską. Nasza cywilizacja jest stale zagrożona przez terroryzm, a także przez eskadry, latające samolotami o osobliwych wyglądach.

 

The European Community

The discussions in the Press regarding Britain's membership of the European Community seem to be limited normally to today's price of butter or meat. Such short-sightedness is lamentable. If we consider the question from a broader viewpoint, we may see it as a reaction against the ever-increasing number of splinter states, which make defence impossible and hamper trade.

The Roman state was originally a hegemony ruled by the city of Rome. But when the Roman Republic became effete and corrupt, it was transformed into the Roman Empire, which became a vast area of which all the inhabitants were equal citizens, and the whole of which constituted a single trading area, with the same laws, the same organisation and the same official language. By this means, the wealth, culture, power and security of the Roman state were rejuvenated.

We often forget that, before Augustus, the Roman Republic was corrupt, materialistic and divided against itself in bitter feuds, not unlike our condition today. With its transformation into a Mediterranean empire, peopled by equal races, peace and prosperity returned. Augustus found Rome built of brick but left it made of marble.

It is in the broader, more statesmanlike context of such a possible revival of West European power and prosperity that the European Community should be considered.

 

 

Wspólnota Europejska

Dyskusje w prasie dotyczące członkostwa Wielkiej Brytanii we Wspólnocie Europejskiej wydają się być ograniczone zwykle do dzisiejszej ceny masła i mięsa. Taka krótkowzroczność jest godna pożałowania. Jeśli popatrzymy na tę kwestię z szerszej perspektywy, możemy zobaczyć to jako reakcję przeciw coraz większej liczbie oddzielnych państw, które uniemożliwiają obronę i utrudniają wymianę handlową.

Państwo rzymskie było pierwotnie hegemonią rządzoną przez miasto Rzym. Ale kiedy Republika rzymska stała się słaba i skorumpowana, została przekształcona w Imperium Rzymskie. Imperium obejmowało rozległe obszary, których wszyscy mieszkańcy byli równymi obywatelami, a jego całość stanowiła jeden obszar handlu, z jednym prawem, jedną organizacją, a także z jednym językiem urzędowym. Dzięki tym środkom bogactwo, kultura, władza i bezpieczeństwo państwa rzymskiego zostały ożywione.

Często zapominamy, że przed Oktawianem Augustem, Republika rzymska była skorumpowana, materialistyczna i podzielona gorzkimi waśniami, podobnie jak Wielka Brytania dziś. Dzięki przekształceniu w śródziemnomorskie imperium, zaludnione przez równe sobie ludy, pokój i dobrobyt powrócił. Oktawian August zastał Rzym zbudowany z cegły, a zostawił zbudowany z marmuru.

Wydaje się, że Wspólnota Europejska powinna zostać rozważona właśnie w kontekście możliwego odrodzenia potęgi i dobrobytu Europy Zachodniej.

 

One super-power

One of my correspondents asked what will happen when a single super-power is the only one left. I am inclined to think that this will not happen. Should one super-power ever conquer the world in a sudden blitzkrieg, I doubt if it would be able to hold it for long. There are too many nationalisms in the world, which some time or other would reassert themselves.

The result of overpowering mass weapons, such as could cow the whole world, would be resistance on a parochial scale with small weapons, the dagger, the pistol and the bomb. The world conqueror would be faced with innumerable local rebellions, which would build up into local wars, and we should be back again where we began. But the human suffering resulting from such upheavals would be incalculable.

 

 

Jedno supermocarstwo

Jeden z moich korespondentów zapytał, co się stanie, gdy jedno supermocarstwo będzie ostatnim, które zostanie. Skłonny jestem sądzić, że tak się nie stanie. Jeżeli supermocarstwo kiedykolwiek podbiłoby świat w nagłym Blitzkriegu, wątpię, by było w stanie utrzymać się długo. Istnieje zbyt wiele nacjonalizmów na świecie, które wcześniej czy później dałyby o sobie znać.

Rezultatem opanowania broni masowych, takich które mogłyby zastraszyć cały świat, byłby opór w skali lokalnej z małymi broniami, sztyletami, pistoletami i bombami. Zdobywca świata stanąłby w obliczu niezliczonych lokalnych buntów, które rosłyby do rozmiaru lokalnych wojen. Znów znaleźlibyśmy się w punkcie wyjścia. Ale ludzkie cierpienie wynikające z takiego zamieszania byłoby przeogromne.

 

A United Nations army

Some years ago, our idealists were advocating a United Nations army, to discipline those countries that refused to obey the Organisation. Fortunately these proposals seem now to have lapsed. A world­wide organisation with the means of enforcing obedience to its orders would either be a fiasco or an unbearable tyranny.

 

 

Wojska ONZ

Kilka lat temu, nasi idealiści opowiadali się za utworzeniem armii ONZ, w celu dyscyplinowania krajów, które odmówiły posłuszeństwa Organizacji. Na szczęście te propozycje wydają się należeć do przeszłości. Ogólnoświatowa organizacja mająca dostęp do środków wymuszania posłuszeństwa wobec jej nakazów, stałaby się albo fiaskiem, albo nieznośną tyranią.

 

4. SEA POWER

 

4. POTĘGA MORSKA

Command of the sea

Another subject raised in this correspondence has been that of sea power. In my first article I wrote, ‘One of the more benevolent ways in which a super­power can promote both peace and commerce is by its command of the sea.’ Land garrisons established by a great power in a dependent territory are liable to provoke the resentment of Whitehall. The only objection to it was to the effect that the next war would be nuclear, and that one nuclear missile would destroy each such island base. On this assumption, one nuclear missile could destroy London, New York, Moscow, or any factory in any country. We might as well give up living now, on the grounds that we shall soon all be killed.

In fact, it is far from certain that the next war will be nuclear, and it is absurd to abandon all normal planning on such grounds. Moreover, the maintenance of British and American naval power all over the world would have been a major factor in the prevention of any future world war, nuclear or otherwise.

 

 

Panowanie morskie

Kolejnym tematem poruszanym w korespondencji była potęga morska. W moim pierwszym artykule napisałem: „Jednym z bardziej przyjaznych sposobów, w jaki supermocarstwo może promować pokój i rozwój gospodarczy jest panowanie morskie.” Garnizony lądowe ustanowione przez wielkie mocarstwo na terytorium zależnym, są narażone na prowokowanie rządu brytyjskiego. Jedyny głos sprzeciwu dotyczył tego, że kolejna wojna byłaby jądrowa, i że jeden pocisk nuklearny zniszczyłby każdą taką bazę na wyspie. Wychodząc z takiego założenia, jeden pocisk nuklearny może zniszczyć Londyn, Nowy Jork , Moskwę, czy każdą fabrykę w dowolnym kraju. Równie dobrze, tylko na podstawie tego, że wkrótce wszyscy zostaniemy zabici, możemy zrezygnować z życia już teraz.

W istocie, nie ma żadnej pewności, że następna wojna byłaby jądrowa i absurdalne jest porzucanie wszelkiego normalnego planowania, na takich podstawach. Ponadto utrzymanie brytyjskiej i amerykańskiej potęgi morskiej na całym świecie byłoby ważnym czynnikiem w zapobieganiu jakiejkolwiek przyszłej wojnie światowej, jądrowej czy innej.

 

The Seychelles

While 1 was writing these lines, the Press announced a coup d’état in the Seychelles, a former British colony, now a member of the Commonwealth. The Head of State was in London at the Commonwealth Conference.

The Seychelles are just such a group of islands as could have been used as bases for Anglo-American sea power. Situated at the mouth of the Persian Gulf, they dominate the communications leading to the world’s largest reserves of oil.

 

 

Seszele

Podczas, gdy pisałem te słowa, prasa ogłosiła zamach stanu na Seszelach, dawnej kolonii brytyjskiej, obecnie będącej członkiem Wspólnoty Narodów. Głowa państwa była wówczas w Londynie na konferencji Wspólnoty.

Seszele to dokładnie taka grupa wysp, która mogłaby być używana jako baza dla anglo-amerykańskich sił morskich. Położona przy ujściu Zatoki Perskiej, dominuje nad szlakami prowadzącymi do największych światowych rezerw ropy.

 

The oil route

Today Europe depends largely on the Middle East for her oil, which is brought by tankers round the Cape of Good Hope. The Royal Navy has been withdrawn from the Persian Gulf and the Indian Ocean. Naval bases and co-­operation with South Africa have been given up for ideological reasons, and Europe’s oil lifeline has been abandoned to chance or to the Russians.

 

 

Szlak naftowy

Dziś, jeśli chodzi o ropę naftową, Europa polega w dużej mierze na Bliskim Wschodzie, skąd surowiec jest dostarczany tankowcami wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Royal Navy została wycofana z Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego. Współpraca z Republiką Południowej Afryki została ograniczona z przyczyn ideologicznych, a baza marynarki wojennej opuszczona. W ten sposób ostatnia naftowa deska ratunku Europy została zostawiona przypadkowi lub... Rosji.

 

Our priceless heritage

One of the most alarming facts in the modern scene is the degree of ignorance and incapacity which is so often displayed by the politicians whom the nation places in power. It was Britain which first discovered the benevolent and peace-keeping strength of sea power. The idea that the duty of the Royal Navy was to protect Britain from invasion from Europe would scarcely convince a child in a primary school.

Owing to the general wave of anti-imperialism. in Britain after the Second World War, our priceless heritage, so vital to ourselves and to the peace of the world, was unthinkingly thrown away. The Royal Navy was deprived of its beneficent role in a fit of absence of mind.

 

 

Nasze bezcenne dziedzictwo

Jednym z najbardziej niepokojących faktów nowoczesnego świata jest wysoki stopień ignorancji i nieudolności, tak często obserwowany u polityków, którym naród daje władzę. To Wielka Brytania pierwsza odkryła pokojową siłę potęgi morskiej. Pomysł, że obowiązkiem Royal Navy jest ochrona Brytanii przed inwazją ze strony Europy, z ledwością przekonałby dziecko w podstawówce.

Ze względu na ogólną falę anty-imperializmu w Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej, nasze bezcenne dziedzictwo, tak istotne dla nas samych i dla pokoju na świecie, zostało bezmyślnie zmarnowane. W przypływie bezmyślności, Royal Navy została pozbawiona swojej dobroczynnej roli.

 

We just can’t afford it

Suggestions for the maintenance of our naval power, particularly in the Indian Ocean, will perhaps be greeted with the remark: “Very nice. But we just can't afford it.” This is as if a housewife were to say, “We cannot afford to buy food for our family, because we have so many H.P. payments to make for the new car, the colour television and the washing-machine.” It is a question of priorities.

Britain derives the fuel and raw materials for her industries and the food for her people, from overseas. If we cannot protect these essentials on the high seas, we shall die or lose our independence.

The reason why we cannot pay for our essential protection is that we all want more money and less work now. ‘Let's enjoy ourselves now. We can pay the penalty later on’, seems to be our motto. We cannot survive unless we take a more serious and far-sighted view of our needs and obligations.

 

 

Po prostu nie możemy sobie na to pozwolić

Sugestia, by utrzymać naszą potęgę morską, szczególnie na Oceanie Indyjskim, prawdopodobnie spotkałaby się z odpowiedzią: „Zgoda. Ale po prostu nie możemy sobie na to pozwolić.” To tak, jakby pani domu miała powiedzieć: „Nie możemy sobie pozwolić na zakup żywności dla rodziny, ponieważ mamy tak wiele rat do zapłacenia za nowy samochód, kolorowy telewizor i pralkę automatyczną.” To kwestia priorytetów.

Wielka Brytania czerpie paliwa i surowce dla przemysłu i jedzenie dla swoich obywateli, z zagranicy. Jeśli nie będziemy w stanie chronić tych niezbędnych rzeczy na pełnym morzu, umrzemy, albo stracimy niezależność.

Powodem, dla którego nie możemy zapłacić za naszą niezbędną ochronę jest to, że wszyscy chcemy więcej pieniędzy i mniej pracy. „Bawmy się dobrze teraz. Karę możemy zapłacić później”, wydaje się być naszym mottem. Nie przetrwamy, jeśli nie zaczniemy patrzeć poważniej i bardziej dalekowzrocznie na nasze potrzeby i obowiązki.

 

5. THE LUST TO COERCE

 

5. KONIECZNOŚĆ PRZYMUSU

Liberty or compulsion

One of the most unfortunate tendencies which permeate modern thinking is the reliance on coercion. If we do not agree with anyone, we attempt to force him to comply with our views, if not with weapons, then with strikes, blockades or boycotts.

We believe the policies of South Africa to be mistaken, but if we were her ally and partner, we could exercise more influence on their modification than we can do by boycott and disavowal.

This narrow-mindedness is extraordinary. We loudly proclaim the freedom of the individual, but if anyone dares to differ from our views in any respect, we immediately declare a blockade, a strike or a boycott. We claim to desire peace, yet we constantly stir up bitter hostility by our impatient intolerance. Would it not be wiser to be more calm, to reason, to discuss and to persuade amicably, than to issue peremptory ultimatums? Are we justified in assuming that we always know best, and that others had better agree with us, or else?

We assume this attitude in our internal affairs as much as in dealing with foreign nations. If the House of Lords rejects a Bill, we hear cries to abolish the Upper House. For trivial reasons employees call an official or unofficial strike, the resulting suffering falling on our fellow citizens. Every one of us seems to aspire to be a little dictator, though we all loudly denounce dictatorship.

 

 

Wolność lub przymus

Jedną z najbardziej nieszczęśliwych tendencji, które przenikają nowoczesne myślenie jest poleganie na przymusie. Jeśli nie zgadzamy się z kimś, staramy się zmusić go do przyjęcia naszych poglądów, jeśli nie przy pomocy broni, to strajków, blokad lub bojkotów.

Wierzymy, że postępowanie RPA jest złe, jednak jeśli bylibyśmy ich sojusznikiem i partnerem, moglibyśmy wywrzeć większy wpływ na ich zmianę, niż możemy to zrobić poprzez bojkoty.

Ta ciasnota umysłowa jest zdumiewająca. Głosimy wolność jednostki, ale jeśli ktoś ośmieli się różnić od naszych poglądów pod jakimkolwiek względem, od razu ogłaszamy blokadę, strajk lub bojkot. Twierdzimy, że pragniemy pokoju, jednak wciąż wywołujemy zaciekłą wrogość przez naszą niecierpliwą nietolerancję. Czy nie byłoby rozsądniej być bardziej spokojnym, uzasadniać, dyskutować i przekonywać pokojowo, zamiast wydawać stanowcze ultimatum? Czy mamy prawo zakładać, że zawsze wiemy najlepiej i że lepiej, żeby inni zgadzali się z nami, bo inaczej pożałują?

Przyjmujemy takie nastawienie zarówno w sprawach wewnętrznych, jak i w kontaktach z innymi narodami. Gdy Izba Lordów odrzuca projekt ustawy, słyszymy apele o obalenie Izby Wyższej. Z trywialnych powodów pracownicy wzywają do oficjalnych, bądź nieoficjalnych strajków, a powstałe cierpienie spada na naszych współobywateli. Każdy z nas zdaje się aspirować w pewnym stopniu do bycia dyktatorem, chociaż wszyscy głośno potępiamy dyktaturę.

 

The use of violence

I will not speak of the use of violence on moral grounds- the immediate results in human suffering are obvious enough. I will discuss it only in terms of its self-defeating futility. For human nature is such that the use of violence produces resentment. The victims of violence are embittered and nurse the desire for revenge. Sooner or later, their resentment will lead to counter-violence, which in its turn will cause another wave of counter-counter-violence, lasting perhaps for centuries.

Thus the wars of Napoleon may be seen as the cause of the Franco-Prussian War of 1870, and of both world wars.

In 1170, Strongbow, the Norman Earl of Pembroke, crossed to Ireland at the request of the King of Leinster, who had been driven from his throne by his neighbour, the King of Connaught. In 1172, Henry II crossed to Ireland. The effects of these initial acts of violence are with us to this day.

The same process may be traced all over the world, in the form of racial rivalries, and family or tribal blood-feuds. That violence solves nothing and only breeds more violence is a universal human law.

 

 

Stosowanie przemocy

Nie będę mówił o stosowaniu przemocy na gruncie moralnym – jej efekty w ludzkim cierpieniu są wystarczająco oczywiste. Omówię ją tylko pod kątem jej autodestrukcyjnej bezcelowości. Ludzka natura jest taka, że stosowanie przemocy wywołuje urazy. Ofiary przemocy są rozgoryczone i pielęgnują w sobie pragnienie zemsty. Prędzej czy później, ich rozgoryczenie doprowadzi do przemocy w odpowiedzi na przemoc, co z kolei spowoduje kolejną falę przemocy w odpowiedzi na odpowiedź przemocą. To może trwać bez końca.

Stąd też wojna z Napoleonem może być postrzegana jako przyczyna wojny francusko-pruskiej w 1870 roku, jak również obu wojen światowych.

W 1170 roku, Strongbow, normandzki hrabia Pembroke, wkroczył do Irlandii na prośbę króla Leinsteru, który został zrzucony z tronu przez swego sąsiada, króla Connacht. W 1172 Henryk II wkroczył do Irlandii. Efekty tych pierwszych aktów przemocy odczuwamy po dziś dzień.

Ten sam proces jest widoczny na całym świecie, w formie rywalizacji pomiędzy narodami, czy też w formie krwawych waśni rodzinnych lub plemiennych. To, że przemoc niczego nie rozwiązuje, a jedynie rodzi więcej przemocy jest uniwersalnym ludzkim prawem.

 

The need to maintain strength

At the same time, although we may realise the manner in which violence only breeds more violence, we must appreciate also that many nations deliberately intend to use violence to achieve their selfish ends. To abandon or to reduce too drastically our own armed forces is, therefore, not the way to end wars, but more probably to increase them. Those who consciously rely on violence would thereby be encouraged to embark on the offensive.

To reduce our armed forces in order to spend the money saved on social improvements is thus dangerously short-sighted. It might lead to another war, which would result in the loss of all our social services, and possibly also of our national independence.

Strength wins respect in this world. If we really want peace and the abandonment of violence, we need to be strong in order that we may be listened to. Our present situation is the reverse. Nobody listens to our admonitions, owing to our weakness. Yet we continue to tell everybody else how to behave, as though we were the patriarch of all the nations. Thereby we expose ourselves merely to resentment and contempt. Advice offered by the weak is rarely followed by its recipients.

 

 

Konieczność utrzymania siły

Chociaż możemy zdawać sobie sprawę z tego, w jaki sposób przemoc rodzi większą przemoc, musimy być też świadomi, że wiele narodów celowo zamierza używać przemocy, aby osiągnąć swoje egoistyczne cele. Porzucenie, lub zbyt drastycznie zmniejszenie naszych sił zbrojnych nie jest zatem sposobem na zakończenie wojen, lecz, co bardziej prawdopodobne, na ich zwiększenie. Ci, którzy świadomie opierają się na przemocy, zostaliby zachęceni tym do rozpoczęcia ofensywy.

Zmniejszanie naszych sił zbrojnych w celu wydawania pieniędzy zaoszczędzonych na poprawie sytuacji społecznej jest więc niebezpiecznie krótkowzroczne. Może doprowadzić do kolejnej wojny, która spowoduje utratę całego systemu opieki społecznej, a być może też i niepodległości naszego narodu.

Siłą zdobywa się szacunek na świecie. Jeśli naprawdę chcemy pokoju i rezygnacji z przemocy, musimy być silni, żeby nas słuchano. Nasza obecna sytuacja jest jednak inna. Nikt nie słucha naszych przestróg, z powodu naszej słabości. Jednak nadal próbujemy mówić wszystkim innym, jak mają postępować, jakbyśmy byli patriarchą wszystkich narodów. W ten sposób możemy narazić się tylko na niechęć i pogardę. Porady oferowane przez słabych są rzadko stosowane przez odbiorców.

 

6. ENERGY AND LEADERSHIP

 

6. ENERGIA i PRZYWÓDZTWO

A decline in physical energy

European visitors to London at the beginning of the nineteenth century were impressed by the intense activity which they saw. Everybody in London was in a hurry. But in the second half of the century, this peculiarity was transferred to New York, where the pace and pressure of life were said to be almost unbearable.

But, in the February 1977 issue of Blackwood's, Jean Gimpel tells us that in 1956 the men and women in the streets of the United States ‘were now walking to and from work in as leisurely a manner as if they were in Rome; and, like their counterparts in Paris, many executives were taking two hours or more for lunch’.

To what are we to attribute this regular decline in energy in old nations? Is it a physical phenomenon, the result of comfort and overeating? Or is it mental or moral, a decline in idealism and spirit?

It will be seen that, in many directions, we cannot solve our problems, because we have never thought in terms of the long-term rise and fall of nations and cultures. It is my earnest hope that the present debate might lead to a change in our historical studies, and to more research into the rise and fall of nations throughout history. Such studies might help us to discover the reasons for national decline and enable us to rectify them.

 

 

Utarta witalności

Europejczycy odwiedzający Londyn na początku XIX wieku byli pod wrażeniem dużej aktywności, którą zaobserwowali. Pośpiech w Londynie był wszechobecny. Jednak w drugiej połowie stulecia, to zjawisko przeniosło się do Nowego Jorku, gdzie mówiło się, że tempo życia i ciśnienie były niemal nie do zniesienia.

Ale w numerze Blackwood's z lutego 1977 roku, Jean Gimpel mówi nam, że w 1956 roku mężczyźni i kobiety na ulicach Stanów Zjednoczonych „chodzili do i z pracy tak spokojnie, jak gdyby byli w Rzymie; i, jak ich odpowiedniki w Paryżu, wielu menedżerów jadło lunch przez dwie, lub więcej godzin”.

Czemu możemy przypisywać ten regularny spadek energii w starych narodach? Czy jest to zjawisko fizyczne, rezultat komfortu i przejedzenia? Czy to może umysłowy czy moralny, upadek idealizmu i ducha?

Zobaczymy, że w wielu dziedzinach, nie możemy rozwiązać naszych problemów, bo nigdy nie myśleliśmy w kategoriach długofalowego wzrostu i upadku narodów i kultur. Mam głęboką nadzieję, że obecna debata może doprowadzić do zmian w naszych badaniach historycznych, a także do dokładniejszych badań nad powstawaniem i upadaniem narodów na przestrzeni dziejów. Takie badania mogą pomóc nam odkryć przyczyny upadku narodów i umożliwić nam odpowiednie skorygowanie naszych działań.

 

The lost art of leadership

However dedicated men nay be, the success of their work inevitably depends on the quality of their leaders. I am, convinced that the key to leadership lies in the principle: ‘He that is greatest among you, let him be as the younger; and he that is chief, as he that doth serve.’ Leadership should not bring privileges, but duties.

No man should ask his subordinates to do more than he does himself. If work begins at eight in the morning, the top men should be there on time. If the workers snatch a quick lunch in a cafeteria, the directors should do the same, and not absent themselves for two hours to eat at a restaurant.

Everyone should enjoy his or her daily work. Enjoyment depends on personal relations. It is the duty of the senior men to make their subordinates happy by knowing them personally and by producing a spirit of comradeship and of mutual pride in the work.

Warm personal relationships can be used by senior men to discuss with their subordinates the progress of the work, their mutual achievements and the difficulties which lie ahead. Such intercourse and exchange of confidences foster a sense of comradeship and team­-work.

 

 

Upadek sztuki przywództwa

Nieważne jak zaangażowani mogą być ludzie, sukces ich pracy nierozłącznie zależy od jakości ich przywódców. Jestem przekonany, że klucz do przywództwa kryje się w zasadzie: „Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa!” Przywództwo nie powinno przynosić przywilejów, ale obowiązki.

Żaden człowiek nie powinien wymagać od swoich podwładnych robienia więcej niż sam robi. Jeśli prace rozpoczynają się o ósmej rano, szefowie powinni być tam na czas. Jeśli pracownicy łapią szybki lunch na stołówce, dyrektorzy powinni robić to samo, zamiast znikać na dwie godziny na jedzenie w restauracji.

Każdy powinien cieszyć się ze swojej codziennej pracy. A radość z pracy zależy też od relacji międzyludzkich. Obowiązkiem przełożonych jest zapewnienie szczęścia podwładnym przez poznanie ich osobiście i przez stworzenie ducha koleżeństwa i wspólnej dumy z pracy.

Ciepłe relacje między ludźmi mogą być używane przez kierownictwo do dyskusji z podwładnymi o postępach prac, wspólnych osiągnięciach i trudnościach, które stoją przed nimi. Takie kontakty i wymiana zwierzeń wspierają poczucie koleżeństwa i pracy zespołowej.

 

The plague of paper work

One of the principal obstacles to leadership today is the ever-increasing amount of paper work, which tends to keep senior people constantly at their desks, and hence militates against human relationships. This plague affects every department of our lives- industry, the armed services, the Church, the administration and almost every other human activity.

No amount of paper work, planning or statistics can produce comradeship.

 

 

Plaga papierkowej roboty

Jedną z głównych przeszkód dla przywództwa jest dziś coraz większa ilość papierkowej roboty, która ma tendencję do utrzymywania kierownictwa stale przy biurku, działając na szkodę relacji międzyludzkich. Ta plaga przenika każdą sferę naszego życia – przemysł, siły zbrojne, kościół, administrację i niemal każde inne ludzkie działania..

Żadna ilość papierkowej roboty, planowania, czy statystyki nie zaowocuje koleżeństwem.

 

‘Liberation’ from the office

When I commanded, the Arab Legion, I too suffered from the endless stream of paper. Office life, moreover, was insidious. To escape from it, I found myself obliged to make and observe my own rule of life. Three days a week I spent in the office. The other three days I spent visiting the men at work or in the field, no matter how much paper lay in my in-tray. At a pinch, the extra paper work could be done in the house after working hours. Company directors and civil servants should remember that by calling for more reports and statistics, they make it impossible for their subordinates to carry out essential tasks of leadership.

 

 

„Wyzwolenie” z biura

Gdy dowodziłem Legionem Arabskim, również byłem boleśnie zalewany niekończącymi się strumieniami papieru. Co więcej, życie biurowe zdawało się rozrastać. Aby od niego uciec, poczułem, że muszę stworzyć i przestrzegać własnych zasad. Trzy dni w tygodniu spędzałem w biurze. Pozostałe trzy dni spędzałem odwiedzając ludzi w pracy lub w terenie, bez względu na to, ile papierów na mnie czekało. W razie potrzeby, dodatkową pracą papierkową mogłem zająć się w domu, po godzinach pracy. Dyrektorzy firm i urzędnicy powinni pamiętać, że życząc sobie więcej raportów i statystyk, uniemożliwiają ich podwładnym wykonywanie podstawowych zadań kierownictwa.

 

Selfishness

I recently received a letter from a friend in the United States in which he said that the outstanding characteristic of life in that country today is selfishness. This peculiarity seems to me to be due to the fact that the acquisition of money has become the chief object of our lives.

As I said in my first article, we make money for ourselves, not for our community or our country. We may, however, extend the charge of selfishness from individuals to confederations, trade unions and businesses, each of which concentrates on the interests of its members, disregarding the country as a whole, and other bodies similar to itself.

 

 

Egoizm

Niedawno otrzymałem list od przyjaciela ze Stanów Zjednoczonych, w którym napisał, że wyróżniającą się cechą życia w tym kraju dziś jest egoizm. Ta szczególna cecha wydaje mi się brać z faktu, że zdobywanie pieniędzy stało się głównym celem naszego życia.

Jak stwierdziłem w moim pierwszym artykule, zarabiamy pieniądze dla siebie, nie dla naszej społeczności, czy naszego kraju. Możemy jednak rozszerzyć wagę egoizmu z jednostek na wspólnoty, związki zawodowe i przedsiębiorstwa, z których każde koncentruje się na korzyściach dla swoich członków, ignorując kraj jako całość, czy inne organy im podobne.

 

The necessity for work

The motto of the school at which I was educated was Labor Omnia Vincit- Work conquers everything. Asian immigrants often arrive penniless in the United States, but within five or six years they are wealthy and well established. The reason is that they are prepared to work day and night, whereas the native Americans work only short hours.

Trade unions have undoubtedly achieved great things in Britain, but they have also largely contributed to her decline by urging their members to restrict their output.

A constructive outlook necessitates hard work, increased production and an energetic policy of expansion. Such an attitude would result in the earning of increased wealth, leading to higher wages and an improved city environment.

Business executives who spend two hours at lunch and shop-floor workers who limit their own output are two faces of the same coin- a decline of energy and, above all, of enthusiasm.

We need constructive leaders who can rouse the nation to new energy and enthusiasm, as did Winston Churchill in his 1940 speech to the British people, when he told them that he had ‘nothing to offer but blood, toil, tears and sweat’.

Politicians who seek votes by promising the electors more money cannot supply positive leadership. Human beings can only be roused to enthusiasm by a clarion call to service and sacrifice for a noble cause.

 

 

Konieczność pracy

Motto szkoły, w której się uczyłem, brzmiało: Labor Omnia Vincit – praca zwycięża wszystko. Azjatyccy imigranci często przyjeżdżają bez grosza przy duszy do Stanów Zjednoczonych, jednak w ciągu pięciu lub sześciu lat, zdobywają pieniądze i stabilizację. Sekret ich sukcesu zawiera się w tym, że są przygotowani do pracy dniami i nocami, podczas gdy rdzenni Amerykanie pracują tylko przez kilka godzin.

Związki zawodowe niewątpliwie osiągnęły bardzo dużo w Wielkiej Brytanii, ale też w znacznym stopniu przyczyniły się do jej upadku, poprzez zachęcanie swoich członków do ograniczania wydajności.

Konstruktywne nastawienie wymaga ciężkiej pracy, zwiększenia produkcji i energicznej polityki ekspansji. Takie nastawienie doprowadziłoby do zwiększenia zarobków i poprawy warunków życia miejskiego.

Biznesmeni, którzy spędzają dwie godziny na lunchu i pracownicy hali produkcyjnej, którzy ograniczają swoją produktywność, to dwie strony tego samego medalu – spadku energii, a przede wszystkim entuzjazmu.

Potrzebujemy konstruktywnych liderów, którzy będą w stanie rozbudzić w narodzie nową energię i entuzjazm, tak jak zrobił to Winston Churchill w swoim przemówieniu z 1940 roku do Brytyjczyków, kiedy powiedział, że „nie ma im nic do zaoferowania, tylko krew, trud, łzy i pot”.

Politycy, którzy szukają głosów przez obiecywanie wyborcom więcej pieniędzy, nie są w stanie zapewnić pozytywnego przywództwa. Ludzie mogą mieć rozbudzany entuzjazm jedynie przez wyraźne wezwanie do służby i poświęcenia w szlachetnej sprawie.

 

Corruption

Another deeply alarming symptom is the appearance of bribery and corruption in our public life. One outstanding quality which has characterised British civil servants for more than a century has been the absence of bribery. Living a great part of my life in the Middle East, I have endlessly heard the people of those countries express their surprise and admiration at the fact that British officers and officials never took bribes.

In the last few years, alas, we read of an increasing number of cases of bribery and corruption involving British public servants. Corruption is a cancer which destroys a nation from within.

 

 

Korupcja

Innym głęboko niepokojącym objawem jest pojawienie się łapownictwa i korupcji w życiu publicznym. Jedną z wyróżniających cech, charakteryzującą brytyjskich urzędników od ponad wieku, był brak korupcji. Spędzając sporą część swojego życia na Bliskim Wschodzie, bez końca słyszałem, jak mieszkańcy tych krajów wyrażają zdziwienie i zachwyt faktem, że brytyjscy oficerowie i urzędnicy nigdy nie brali łapówek.

W ciągu ostatnich kilku lat, niestety, czytamy o coraz większej liczbie przypadków łapownictwa i korupcji brytyjskich urzędników. Korupcja jest rakiem, niszczącym naród od wewnątrz.

 

Intellectualism cannot provide a solution

I indicated the shortcomings of intellectualism in my first article. We suffer today under the illusion that human cleverness can save us. A new ideology, a lot more new laws, more intellectual planning, a change of the party in office- these are offered as remedies for our distresses.

Politicians are unwilling or afraid to admit that our decline is due to a loss of moral fibre. Yet there cannot be the slightest doubt that this is the case. No amount of intellectual cleverness can restore greatness to a nation which has lost its energy, its initiative, its honesty and, above all, its dedication to service. ‘Only readiness for self-sacrifice can enable a community to survive,’ I wrote in my first article.

Our problems, therefore, are how to secure the reform of moral standards and how to bring about devotion to service and sacrifice.

 

 

Intelekt nie jest w stanie dostarczyć rozwiązania

W moim pierwszym artykule wskazałem na niedociągnięcia intelektualizmu. Cierpimy dziś w iluzji, że ludzka inteligencja może nas uratować. Nowa ideologia, o wiele więcej nowych przepisów, więcej intelektualnego planowania, zmiana partii w ministerstwie - są oferowane jako środki na nasze zmartwienia.

Politycy nie chcą, lub boją się przyznać, że nasz upadek jest spowodowany utratą zasad moralnych. Jednak nie może być najmniejszej wątpliwości, że tak właśnie jest. Żadna ilość intelektualnej zręczności nie przywróci świetności narodowi, który stracił swoją energię, inicjatywę, uczciwość i przede wszystkim, oddanie pracy. Jak napisałem w moim pierwszym artykule: „Jedynie duch gotowości do poświęceń umożliwia społeczeństwu przetrwanie”.

Naszym problemem jest więc przeprowadzenie reformy norm moralnych, oraz doprowadzenie społeczeństwa do poświęcenia i oddania się pracy.

 

Hitting them for six

Personally I believe in Britain. If we could only shake of our negative attitudes and resolve to stop our internal quarrels and to set ourselves energetically to work, I believe (to use a British metaphor) we could hit all our detractors for six.

 

 

Jak grom z jasnego nieba

Osobiście wierzę w Wielką Brytanię. Jeśli tylko będziemy w stanie porzucić nasze negatywne nastawienie, rozwiązać problem naszych wewnętrznych waśni i i nastawić się energicznie do pracy, uważam, że będziemy w stanie zszokować wszystkich naszych krytyków.

 

7. THE POSITION OF WOMEN

 

7. POZYCJA KOBIET

Feminism

I was surprised to receive little comment on my remarks regarding the increase of female influence in public life in tithes of national decline. I mentioned that the Arab feminist movement came to an end at the close of the ninth century, when the breakdown of public security made it unsafe for women to go out into the streets unescorted.

Once again, we do not know the reason for the emergence of women into public life in periods of decadence, because the rise and fall of nations have never been studied by our historians. Is there some way in which the men of a nation can become decadent, but not the women?

 

 

Feminizm

Byłem zaskoczony, jak niewiele komentarzy otrzymałem na temat moich uwag, dotyczących zwiększenia udziału kobiet w życiu publicznym, jako czynnika wpływającego na upadek narodu. Wspomniałem, że Arabski ruch feministyczny zakończył się u schyłku XIX wieku, gdy załamanie bezpieczeństwa publicznego sprawiło, że niebezpieczne dla kobiety stało się wyjście na ulice bez eskorty.

Nie znamy przyczyny pojawienia się kobiet w życiu publicznym w okresie dekadencji, ponieważ rozkwit i upadek narodów nigdy nie były badane przez naszych historyków. Czy jest możliwe, że dekadencja ogrania tylko mężczyzn z danej nacji, omijając kobiety?

 

Reversal of the sexes

The increasing prominence of women in public life seems to coincide with a desire on the part of some men to imitate women. In Baghdad, there were young men who wore female clothes and strings of beads. This tendency may coincide with an increase in homosexuality. This has been called the reversal of the sexes- the men want to be women, the women men.

Of course the majority of men and women continue to marry, to produce families and to observe the normal relations between the sexes. Nevertheless, the reversal of the sexes seems to be a sign of decadence.

Again, however, while recording this development, we are unable to offer an explanation or a cure.

 

 

Odwrócenie płci

Wzrastające znaczenie kobiet w życiu publicznym wydaje się zbiegać z chęcią ze strony niektórych mężczyzn do naśladowania kobiet. W Bagdadzie byli młodzi mężczyźni, którzy nosili kobiece ubrania i korale. Ta tendencja może pokrywać się ze wzrostem homoseksualizmu. Zostało to nazwane odwróceniem płci - mężczyźni chcą być kobietami, kobiety mężczyznami.

Oczywiście, większość mężczyzn i kobiet nadal bierze śluby, tworzy rodziny i przestrzega uznanych za normalne relacji między płciami. Niemniej jednak odwrócenie płci wydaje się być oznaką dekadencji.

Znów jednak, choć odnotowujemy taką tendencję, nie jesteśmy w stanie zaoferować wyjaśnień, czy środków zaradczych.

 

Women and the next generation

When considering the future, we realise the importance of women in deciding the quality of the next generation. The first ten years of life stamp the future character of a child, and during those years the influence of a good mother can be decisive. We can probably say with confidence that most of the great men in history owed their characters to their splendid mothers, rather than to the example of their fathers. It is for this reason that the modern tendency of women with small children to go out to work seems so fraught with future danger for our country.

 

 

Kobiety i kolejne pokolenie

Rozmyślając o przyszłości, zdajemy sobie sprawę że znaczenia kobiet w decydowaniu o jakości kolejnego pokolenia. Pierwsze dziesięć lat życia decyduje o przyszłym charakterze dziecka, i podczas tych lat wpływ dobrej matki może być decydujący. Z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że większość wielkich ludzi w historii zawdzięcza swoje charaktery raczej wspaniałym matkom, a nie wzorcom, prezentowanym przez ojców. Z tego powodu nowoczesna tendencja, by matki małych dzieci pracowały zawodowo, wydaje się stanowić zagrożenie dla przyszłości naszego kraju.

 

Broken homes

The ever-increasing number of men and women who desert their spouses and children to run away with someone else provides an alarming portent for the future. The children, dragged from pillar to post, grow up mentally unstable, refractory, cynical and delinquent.

No statement could be farther from the truth than the claim that my morals are my own affair and are nobody else’s business. The morals of every one of us are of vital importance to the future of our country.

 

 

Rozbite domy

Rosnąca liczba mężczyzn i kobiet, porzucających małżonków i dzieci, by uciec z kimś innym, stanowi niepokojący znak dla przyszłości. Dzieci, chodzące od rodzica do rodzica, stają się psychicznie niestabilne, nieposłuszne, cyniczne, naruszają prawo.

Żadna wypowiedź nie może być dalsza od prawdy niż twierdzenie, że moja moralność jest moja własna i nikomu nic do tego. Moralność każdego z nas ma ogromne znaczenie dla przyszłości naszego kraju.

 

Noble and selfless service

God, we are told, created us mate and female. But women seem to me to have rendered the more noble and selfless service and to have been the vital foundation of the nation. They toil day after day at their domestic duties and at bringing up their children, without the apparent rewards and publicity enjoyed by men. No doubt the realisation of the selfless service carried out by women gave rise to the veneration which occurred here and there in the past.

But even among ourselves, such practices as opening doors for women, allowing them to pass first, taking off the hat or giving up seats to women, were symptoms of the same feeling. They indicated that the nation was founded upon its women, who consequently deserved the respect and the veneration of men.

 

 

Szlachetna i bezinteresowna praca

Bóg, jak się mówi, stworzył nas mężczyzną i kobietą. Ale moim zdaniem kobiety wykonują pracę bardziej szlachetną i bezinteresowną. Wydają mi się stanowić życiodajny fundament narodu. Trudzą się dzień po dniu nad obowiązkami domowymi i nad wychowaniem dzieci, bez widocznych nagród i uwagi, z jakich korzystają mężczyźni. Niewątpliwie, realizacja bezinteresownej służby wykonywanej przez kobiety doprowadziła do czci, jaką okazywano im w różnych miejscach w przeszłości.

Ale nawet w naszej kulturze, praktyki takie jak otwieranie kobietom drzwi, przepuszczanie ich, zdejmowanie kapelusza, czy ustępowanie im miejsca, były oznakami tego samego uczucia. Pokazywały, że naród opiera się na kobietach, które w związku z tym zasługują na cześć i szacunek mężczyzn.

 

More ‘liberation’

Of all the internal quarrels to which we devote so much of our time, the most absurd is surely the demand for the ‘liberation’ of women. Both my grandmothers died before 1910, but I can remember them clearly. Certainly no suspicion of inferiority ever entered their minds. They presided like empresses, gentle and beloved, over their children and grandchildren.

Any good I may have done in my life I attribute principally to the influence of my mother.

 

 

Więcej „wyzwolenia”

Ze wszystkich wewnętrznych kłótni, którym poświęcamy tak wiele czasu, z pewnością najbardziej absurdalne są żądania „wyzwolenia” kobiet. Obie moje babcie zmarły przed 1910 r., jednak pamiętam je wyraźnie. Na pewno żadna myśl o ich niższości nigdy nie pojawiła się w ich głowach. One królowały jak cesarzowe, łagodne i ukochane, nad dziećmi i wnukami.

Wszystko, co dobrego mogłem zrobić w swoim życiu przypisuję głównie wpływowi swojej matki.

 

Women and culture

We must also remember that women are the inspiration and the guardians of romance, poetry and culture. Any man who has served in an army at war, or in a distant region where there were no women, realises how coarse and brutal men can become without female influence.

Men are the common clay of the human race, the hewers of wood and the drawers of water. How tragic it is that women, our guardian angels, the inspirers of all our best actions, should desire to descend from their high estate and rake in the mud of the sordid rat race.

 

 

Kobiety i kultura

Musimy też pamiętać , że kobiety są inspiracją i strażniczkami romansu, poezji i kultury. Każdy człowiek, który służył w armii na wojnie, lub w odległym regionie, gdzie nie było żadnych kobiet, zdaje sobie sprawę, jak nieokrzesani i brutalni potrafią być mężczyźni bez ich wpływu.

Mężczyźni są pospolitą gliną ludzkiej rasy, to rębacze drzew i nosiciele wód. Jak tragiczne jest, że kobiety, nasze anioły stróże, inspiratorki wszystkich naszych najlepszych działań, pragną zejść z ich wysokich piedestałów i grzebać w błocie obrzydliwego wyścigu szczurów.

 

8. POPULATION AND THE FUTURE

 

8. POPULACJA I PRZYSZŁOŚĆ

The unexpected happens

When attempting to discuss the future, it is interesting to observe that, all through history, the wisest men of their time have completely failed to foresee events. Providence always seems to have an utterly unexpected card to play. Who, ten or twenty years ago, foresaw the sudden enormous wealth which Iran and desert Arabia have acquired in the last three or four years?

 

 

Nieprzewidywalność

Podczas próby dyskusji na temat przyszłości, warto zauważyć, że przez całą historię, najmądrzejszym ludziom swoich czasów w żadnym stopniu nie udało się przewidzieć przyszłych wydarzeń. Opatrzność zawsze wydaje się grać zupełnie nieoczekiwanymi kartami. Kto, dziesięć czy dwadzieścia lat temu, przewidziałby nagłe ogromne bogactwo, jakie Iran i pustynny Półwysep Arabski uzyskały w ciągu ostatnich trzech lub czterech lat?

 

Means of transport and communication

It is obvious that modem means of transport and communication must profoundly affect the future. Some people foresee the develop­ment of a single human race, sharing a common mixed culture. Such forecasts are no more than guesswork. The emergence of a single race and culture over the earth seems to me to threaten a tragic monotony and impoverishment in human life.

Nevertheless, it is worth noting that propinquity does not necessarily mean either co-operation or fraternisation. The Greeks and the Turks have lived together in Cyprus for centuries, and only in the last few years has there been violent hostility. Ireland is another example of two races which have never amalgamated.

Is it not more probable, at least for a long time to come, that the ease of transport from one continent to another may result in the creation of many pockets of persons of various races, isolated amid different ethnic majorities?

 

 

Środki transportu i komunikacji

Jest oczywiste, że nowoczesne środki transportu i komunikacji mają znaczący wpływ na przyszłość. Niektórzy przewidują rozwój jednej rasy ludzkiej, dzielącej wspólną, mieszaną kulturę. Takie prognozy to nic więcej niż zgadywanie. Pojawienie się jednej rasy i kultury na ziemi wydaje mi się grozić tragiczną monotonią i zubożeniem życia ludzkiego.

Niemniej jednak warto zauważyć, że bliskość nie musi oznaczać współpracy, czy bratania się. Grecy i Turcy żyli razem na Cyprze od wieków, a dopiero w ostatnich latach pojawiła się tam gwałtowna wrogość. Irlandia jest innym przykładem dwóch nacji, które nigdy się nie połączyły.

Czy nie jest bardziej prawdopodobne, przynajmniej przez długi jeszcze czas, że łatwość transportu z jednego kontynentu na drugi, może prowadzić do powstania wielu małych skupisk osób z różnych nacji, odseparowanych od większości etnicznych?

 

Is compulsory integration wise?

Middle Eastern governments always realised that people prefer to live in their own communities, with others of the same language, customs and religion. Every city had its separate quarters for Arabs, Turks, Armenians, Persians, Circassians, Jews or Christians, or whatever they may have been. If all were fairly treated by an impartial government, no trouble occurred.

Obviously, however, all communi­ties must be equally treated, where such public benefits as schools, roads, and municipal services are available. If there is fair treatment for all, I am intensely opposed to officious governments attempting to regiment people by force.

 

 

Czy obowiązkowa integracja jest sensowna?

Rządy bliskowschodnie zawsze wiedziały, że ludzie wolą żyć w swoich własnych społecznościach, z ludźmi dzielącymi z nimi język, obyczaje i religię. Każde miasto miało osobne dzielnice dla Arabów, Turków, Ormian, Persów, Czerkiesów, Żydów i chrześcijan, czy jakichkolwiek innych grup. Jeśli wszystkie były traktowane sprawiedliwie przez bezstronny rząd, nie występowały żadne problemy.

Oczywiście jednak, wszystkie wspólnoty muszą być równo traktowane, a takie dobra publiczne, jak szkoły, drogi, czy usługi komunalne, powinny być dostępne dla wszystkich. Tak długo, jak wszyscy traktowani są sprawiedliwie, jestem zdecydowanie przeciwny nadgorliwym rządom próbującym organizować ludzi przy użyciu siły.

 

National homogeneity

The idea of national homogeneity seems to be of Western origin, and has given rise to many problems. In the United States, troops have been used to compel black and white children to go to the same schools. The Israeli Government evicted hundreds of thousands of Palestine Arabs from their homes and their country by military force. The population of Israel was to be entirely Jewish.

The intellectual conception of homogeneity, in an age of rapid transportation, seems destined to lead only to violence and hatred.

It is true that, in my first article, I referred to the influx of foreigners as a source of national weakness, as indeed it is. I am inclined to think that homogeneous nations would be better. I do not mean thereby the rigid exclusion of all foreigners, who may enter a country for business, or as technical experts or for similar causes, but the mass transfer of populations.

But as transport becomes easier and faster, mixed populations may become inevitable. In such cases, the mutual toleration of different communities seems to be wiser than the attempt to integrate them by force.

 

 

Jednorodność narodowa

Pojęcie jednorodności narodowej, wydające się pochodzić z Zachodu, doprowadziło do wielu problemów. W Stanach Zjednoczonych żołnierze byli wykorzystywani do zmuszania czarnych i białych dzieci do chodzenia do tych samych szkół. Rząd izraelski z kolei, wysiedlił setki tysięcy palestyńskich Arabów z ich domów i ich kraju, przy użyciu sił wojskowych. Ludność Izraela miała być całkowicie żydowska.

Idea jednorodności, w dobie szybkiego transportu, wydaje się prowadzić jedynie do przemocy i nienawiści.

Prawdą jest, że w moim pierwszym artykule, określiłem napływ cudzoziemców jako źródło narodowej słabości, bo tak rzeczywiście jest. Skłaniam się ku myśleniu, że jednorodne narody byłyby lepsze. Nie chcę tym stanowczo wykluczać wszystkich cudzoziemców, którzy mogą przyjeżdżać do kraju w sprawach zawodowych, czy w charakterze ekspertów technicznych, lub z podobnych przyczyn. Mam na myśli raczej masowy transfer ludności.

Jednak z czasem, wraz tym jak transport staje się łatwiejszy i szybszy, może nie dać się uniknąć mieszanych populacji. W takich przypadkach, wzajemna tolerancja różnych środowisk wydaje się być bardziej rozsądna, niż próba integracji ich siłą.

 

World population

One of my correspondents offered the criticism that I did not mention the enormous increase in world population. My excuse is, once again, that I was writing the history of the past.

I must confess, however, that I do not know what the effect of world population increases may be in the future. In general, the more sophisticated nations do not increase much in population. The immense increases in the populations of Asia may well constitute a threat to other nations.

 

 

Światowa populacja

Jeden z moich korespondentów nie bez krytyki zauważył, że nie wspomniałem o ogromnym wzroście liczby ludności na świecie. Moim usprawiedliwieniem jest, po raz kolejny, fakt, że opisuję przeszłe historie.

Muszę jednak przyznać, że nie wiem, jaki efekt może mieć w przyszłości zwiększenie światowej populacji. Generalnie, bardziej zaawansowane w rozwoju narody nie zwiększają znacznie swojej populacji. Jednak, na przykład w państwach Azji, obserwuje się ogromny wzrost populacji, co może stanowić zagrożenie dla innych narodów.

 

9. THE SPIRIT MAKES ALIVE

 

9. DUCH OŻYWIA

The effect of spirit

In all problems, it is not the cleverness of the planning which can ensure success, but the spirit which inspires the persons involved. Love will always find a way. Love, we are told, is patient and benevolent, is not jealous or arrogant, or selfish, and is not easily provoked. To some extent, the present ideals of the British Commonwealth are based on this spirit, if its leaders can live up to it. Above all, it means not to use compulsion, except in the very last resort- that is, if it is the only way to protect the weak from the most terrible forms of oppression.

 

 

Efekt ducha

We wszystkich problemach, to nie zręczność planowania jest tym, co przesądza o sukcesie, ale duch, który inspiruje osoby zaangażowane. Miłość zawsze znajdzie rozwiązanie. Miłość, mówi się, jest cierpliwa i łaskawa, nie jest zazdrosna ani arogancka, czy egoistyczna, nie daje się łatwo sprowokować. W pewnym stopniu obecne ideały Wspólnoty Narodów mogą być na tym oparte, jeżeli tylko jej przywódcy sprostają oczekiwaniom. Przede wszystkim oznacza to nieużywanie przymusu, chyba, że w ostateczności - to znaczy, jeśli jest to jedyny sposób, aby ochronić słabszych przed najstraszniejszymi formami ucisku.

 

A revival of religion

I am convinced that moral standards can only be raised by a revival of religion. The proliferation of ‘­isms’ in our own times proves that no intellectual panacea can command general support. A group of clever people produce a theory of society which they are convinced will result in an earthly paradise, but it is impossible to build a dream society with violent, selfish people. Their theories are bitterly attacked by other groups, and conflict and hatred result.

Religion alone can persuade men to abandon their immediate, short-term selfishness and to dedicate themselves to the common good in complete self-­oblivion. By religion, I mean the conviction that this life is not the end; that there is a spiritual world which, though invisible, penetrates all creation, and which can strike a sympathetic note in every human heart.

To accept the existence of this vast spiritual world immensely enlarges our horizon and enables us to see the pettiness of our quarrels and our attempts to grab for ourselves. It can result in a gradual transformation of our characters. But, more often than not, pride in out own cleverness closes our minds to the spiritual world which everywhere surrounds and envelopes us.

 

 

Odrodzenie religii

Jestem przekonany, że poziom standardów moralnych można podnieść jedynie przez odrodzenie religii. Szybki wzrost liczby „-izmów” w naszych czasach udowadnia, że nie ma intelektualnego panaceum na uzyskanie ogólnego poparcia. Grupa mądrych ludzi tworzy teorię społeczeństwa, co do której są przekonani, że stworzy ona raj na ziemi. Jednak nie jest możliwe zbudowanie idealnego społeczeństwa z gwałtownymi i samolubnymi ludźmi. Ta teoria jest ostro atakowana przez inne grupy, co skutkuje konfliktami i nienawiścią.

Sama religia może skłonić ludzi do porzucenia ich obecnego, krótkowzrocznego egoizmu i poświęcenia się dla dobra wspólnego w całkowitym samozapomnieniu. Przez religię mam na myśli przekonanie, że to życie nie jest końcem; że istnieje świat duchowy, który, choć niewidoczny, przenika całe stworzenie i może wywołać przychylność w sercu każdego człowieka.

Zaakceptowanie istnienia tego ogromnego świata duchowego niezmiernie poszerza nasze horyzonty i pozwala nam dojrzeć małostkowość naszych kłótni i naszych prób zagarniania wszystkiego dla siebie. Może to prowadzić do stopniowych przeobrażeń naszych charakterów. Jednak zazwyczaj duma z własnej przebiegłości i sprytu zamyka nasze umysły na wszechobecny świat duchowy.

 

A message of hope

The object of my first article was not, therefore, to moan that ‘the end is nigh’, rather the reverse. Our decline is due not to external forces over which we have no control, but to our own greed, selfishness and immorality, and to our loss of courage and energy. ‘The fault, dear Brutus, is not in our stars, but in ourselves, that we are underlings.’ These are failings which each one of us can help to rectify.

Our duty is, therefore, to inaugurate movements for the reversal of these trends; scrupulously to carry out our duties to our families; to work as hard as we possibly can, and to carry our subordinates with us, through comradeship and personal relations; to seize every opportunity to speak and to write in favour of self-sacrifice, service and unselfishness. It is, above all, the revival of our spirit which will transform our situation and guarantee our future.

Our country is obsessed by the grudging spirit of ‘Why should I?’ We need leaders to inspire us once again with the spirit of selfless service. But if our leaders are incapable of setting us such an example, we must do it ourselves.

We need the spirit of the prophet who, when he heard that hard service was needed, cried joyfully, “Here am I! Send me!”

 

 

Przesłanie nadziei

Celem mojego pierwszego artykułu nie było utyskiwanie, że „koniec jest bliski”, raczej coś przeciwnego. Nasz upadek jest wynikiem nie zewnętrznych sił, nad którymi nie mamy kontroli, lecz naszej własnej chciwości, egoizmu i niemoralności, a także utraty odwagi i energii. „Wina to, drogi Brutusie, nie gwiazd naszych, ale nas samych, żeśmy podwładnymi.” To są słabości, które każdy z nas może próbować przezwyciężyć.

Naszym obowiązkiem jest zatem zainaugurowanie ruchów mających na celu odwrócenie tych tendencji; skrupulatne spełnianie obowiązków wobec naszych rodzin, pracowanie tak ciężko, jak to tylko możliwe, i prowadzenie za sobą naszych podwładnych, poprzez braterstwo i relacje międzyludzkie; wykorzystywanie każdej okazji do wypowiadania się pisemnie i ustnie na rzecz poświęcenia, służby i bezinteresowności. To przede wszystkim odrodzenie naszego ducha, który odmieni naszą sytuację i zapewni nam dobrą przyszłość.

Nasz kraj jest opętany niechętnym duchem „Dlaczego powinienem?”. Potrzebujemy przywódców, którzy zainspirowaliby nas raz jeszcze duchem bezinteresownej służby. Ale jeśli nasi przywódcy nie są w stanie dać nam takiego przykładu, musimy to zrobić sami.

Potrzebujemy ducha proroka, który, gdy usłyszał, że potrzeba kogoś do ciężkiej pracy, zawołał z radością: „Oto jestem! Poślij mnie!”

 

SUMMARY

 

PODSUMOWANIE

  1. Our teaching of history should be modified so as to include the history of the human race.
  2. There can be no doubt that too long a period of power and wealth leads to decadence. We must diagnose how this occurs and take steps to rectify it.
  3. Old nations suffer from atrophy owing to organisation, to rigid forms and to an ever- increasing bureaucracy, destroying individual initiative and psychological drive.
  4. The armed forces recruited from a welfare state tend to lose initiative. Too luxurious a standard of living results in their becoming all tail and no teeth.
  5. Too much organisation from above tends to destroy initiative. One of our chief problems is how to avoid over­-organisation in an industrial nation.
  6. We can appreciate the humane and benevolent intentions of the welfare state, while simultaneously realising that a spoon-fed population loses all initiative.
  7. Decadent nations cease to explore new sources of wealth. Their energies are wasted in sordid squabbles over inherited wealth.
  8. The influence of the Crown is impartial and thus valuable.
  9. Both security and prosperity require large unified areas of free trade. The tendency to split up into smaller and smaller fragments increases poverty and insecurity.
  10. The European Community is not a device to reduce the price of groceries in Britain. Its object is to produce a wider trading area and better integration of European defence measures.
  11. The surest guarantee of world peace and free trade would be Anglo-American command of the sea. This fact, the foundation of the past greatness of Britain, does not seem to have been grasped by our modern politicians.
  12. Although we talk of liberty, one of the most disastrous of modern trends is the tendency to use coercion, whether by the use of weapons, by strikes, blockades or boycotts. Reason, discussion and amicable persuasion produce better and more lasting results. But in order to be listened to we need to be strong.
  13. A notable feature of declining nations is a loss of physical energy. We cannot be sure of the reason, for national decline has never been the subject of research.
  14. Every one of us can contribute to the recovery of our country by working harder and by fostering a sense of comradeship and team-work.
  15. Bribery and corruption in public life are new features in Britain. They cannot be obliterated by more laws or by increased penalties, but only by the diffusion of a higher standard of morality.
  16. The increasing appearance of women in public life seems to have been a symptom of decline of past nations. We cannot explain the reversal of the sexes because no research has been done in this field.
  17. Women are the guardians of the national future by the dedication with which they bring up their children. When women neglect small children to earn a double salary for the family, there is grave danger of injury to the next generation.
  18. Men should venerate women for their noble and selfless service. Women, in their turn, would do better not to descend from their high estate.
  19. Ease of travel and the increase in world population may inevitably lead to mixed populations. This tendency presents many dangers of internal hatreds. It is better to allow people to live as they wish, and in separate communities if they so desire, rather than to force them to integrate.
  20. Love- patient and benevolent- will always find a way. The ideals of the British Commonwealth are based on this spirit.
  21. Only a revival of spiritual devotion- not fashionable ‘-isms’- can inspire selfless service.
  22. Each one of us can contribute by leading moral and dedicated lives, and by speaking and writing in that sense. If we have no leaders to inspire us, we must ‘go it alone’.
 
  1. Nasze nauczanie historii powinno być zmienione tak, aby obejmowało historię ludzkości.
  2. Nie może być żadnych wątpliwości, że zbyt długi okres potęgi i bogactwa prowadzi do dekadencji. Musimy zdiagnozować, jak to się dzieje i podjąć kroki, by temu zapobiec.
  3. Stare narody cierpią z powodu atrofii spowodowanej przez nadmiar przepisów i regulacji, sztywne formy i wciąż rosnącą biurokrację, które niszczą indywidualną inicjatywę i ludzką witalność.
  4. Siły zbrojne zwerbowane spośród mieszkańców państwa opiekuńczego mają tendencję do utraty inicjatywy. Zbyt wysoki standard życia skutkuje o wiele większą liczbą personelu wojskowego (tzw. „ogon”), niż „żołnierzy bojowych” (tzw. „zębów”), których głównym zadaniem jest zneutralizowanie wroga.
  5. Zbyt wysoki stopień odgórnej organizacji zazwyczaj niszczy inicjatywę. Jednym z naszych głównych problemów jest, jak uniknąć nadmiernej organizacji w kraju uprzemysłowionym.
  6. Możemy doceniać humanitarne i życzliwe intencje państwa opiekuńczego, jednocześnie zdając sobie sprawę, że ludność, której podaje się wszytko na tacy - traci inicjatywę.
  7. Dekadenckie narody przestają poszukiwać nowych źródeł bogactwa. Ich energia marnowana jest na kłótnie o odziedziczony majątek.
  8. Wpływ Korony jest bezstronny, a więc cenny.
  9. Zarówno bezpieczeństwo, jak i dobrobyt wymagają dużych wspólnych obszarów wolnego handlu. Tendencja do podziału krajów na coraz mniejsze fragmenty zwiększa ubóstwo i niepewność.
  10. Wspólnota Europejska nie jest narzędziem do obniżania cen artykułów spożywczych w Wielkiej Brytanii. Jej celem jest stworzenie szerszego obszaru handlu i lepsza integracja europejskich środków obrony.
  11. Najpewniejszą gwarancją pokoju na świecie i wolnego handlu byłoby angloamerykańskie panowanie na morzu. Ten fakt, podstawa dawnej świetności Wielkiej Brytanii, nie wydaje się być uświadomiony przez naszych współczesnych polityków.
  12. Chociaż mówimy o wolności, jednym z najbardziej katastrofalnych współczesnych trendów jest tendencja do stosowania przymusu, poprzez użycie broni, poprzez strajki, blokady lub bojkoty. Rozsądek, dyskusja i pokojowa perswazja dają lepsze i bardziej trwałe rezultaty. Jednak aby nas słuchano, musimy być silni.
  13. Zauważalną cechą upadających narodów jest utrata energii fizycznej. Nie możemy jednak być pewni jej źródła, ponieważ upadki narodów nigdy nie były przedmiotem badań.
  14. Każdy z nas może przyczynić się do ożywienia naszego kraju przez cięższą pracę, jak również przez rozwijanie poczucia koleżeństwa i pracy zespołowej.
  15. Przekupstwo i korupcja w życiu publicznym to coś nowego w Wielkiej Brytanii. Nie mogą być zniszczone przez tworzenie nowych praw, czy podwyższanie kar, ale jedynie przez rozprzestrzenienie się wyższych standardów moralnych.
  16. Coraz częstsze pojawianie się kobiet w życiu publicznym wydaje się być przejawem upadku byłych wielkich narodów. Nie jesteśmy w stanie wyjaśnić takiego odwrócenia płci, ponieważ żadne badanie nie było robione na tym polu.
  17. Kobiety są strażniczkami przyszłości narodu przez poświęcenie, z jakim wychowują swoje dzieci. Kiedy kobiety zaniedbują małe dzieci, aby zarobić więcej dla rodziny, istnieje poważne niebezpieczeństwo urazów u kolejnego pokolenia.
  18. Mężczyźni powinni czcić kobiety za ich szlachetną i bezinteresowną pracę. Kobiety z kolei, lepiej, aby nie schodziły ze swojego wysokiego piedestału.
  19. Łatwość podróżowania i wzrost liczby ludności na świecie nieuchronnie prowadzą do mieszanych populacji. Tendencja ta stwarza wiele niebezpieczeństw w postaci wewnętrznych nienawiści. Lepiej jest pozwolić ludziom żyć tak, jak chcą, i w odrębnych wspólnotach, jeśli tego zechcą, niż zmuszać ich do integracji.
  20. Miłość - cierpliwa i łaskawa - zawsze znajdzie sposób. Ideały Wspólnoty Narodów bazują na tym duchu.
  21. Tylko odrodzenie duchowego poświęcenia - a nie modne „- izmy” - może zainspirować bezinteresowną pracę.
  22. Każdy z nas może wziąć w tym udział, przez prowadzenie moralnego i zaangażowanego życia, a także przez wypowiadanie się w taki sposób w mowie i w piśmie. Jeśli nie mamy przywódców, którzy mogliby nas inspirować, musimy zrobić to sami.