Wygenerowano:
24.08.2020
14:50:43

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Gareth Jones. Człowiek, który wiedział za dużo.

( Wlekły, Mirosław )

Spis cytatów dla wybranej książki

Motywem przewodnim jest biografia repotera, który jako jeden z pierwszych i jako jeden z niewielu opisał, wywołany przez bolszewików, Wielki Głód na Ukrainie. Ja jednak uważam, że również jest to bardzo głęboka książka o… dziennikarzach.
Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
19 Annie Gwen [Jones] też nie była bezkrytyczna. „Co mnie uderza, to ogromna przepaść między wyższą a niższą klasą w Rosji [rok ok. 1890 – przyp. JF]. Niestety, tak naprawdę istnieją tam tylko dwie klasy: nie ma klasy średniej, ostoi i kręgosłupa państwa” – zanotowała. Z Hughesówki [obecnie Donieck – przyp. JF] wyjechała z powodu epidemii cholery.

[…]

Gareth [Jones, syn Annie Jones, rok ok. 1930 – przyp. JF] zdaje sobie sprawę, że – jak w czasach, gdy jego matka mieszkała w Hughesówce – kraj ten wciąż cierpi na brak klasy średniej i olbrzymią przepaść, już nie między bogaczami a biednymi: nowa przepaść rośnie między członkami partii komunistycznej a całą resztą.

system społeczny

socjalizm

Rosja



35 Specjalny Komitet do spraw Przygotowania i Koordynacji Zaopatrzenia Żywnościowego postanowił usunąć pośredników i wprowadzić niekapitalistyczny system reglamentacji zbóż, co tylko pogłębiło kryzys. socjalizm



35 Komuniści szybko pojęli, że żywność to potężne narzędzie polityczne.

W 1918 roku Lenin napisał w telegramie wysłanym na front Ukraiński: „Na miłość boską, podejmijcie najbardziej energiczne i rewolucyjne kroki, by wysłać zboże, zboże i zboże!!!”. Trwała budowa rosyjskiego komunizmu i trzeba było wyżywić rewolucyjnych robotników z Moskwy i Piotrogrodu, którzy wynieśli go do władzy. Najlepiej kosztem Ukrainy. Chłopskie zboże konfiskowały specjalne „oddziały rekwizycyjne”.

władza

bilans resergii



42 Ale markiz Lothian po opowieściach Garetha wpada w zły nastrój. Martwi się, że zaraz powtórzy się szesnasty wiek.

– Przyzwyczailiśmy się do myśli – mówi – że w jednym stuleciu może być tylko jedna wielka wojna. A mamy wiek, w którym być może czeka nas seria wojen religijnych. Tą nową religią będzie komunizm.

religia

komunizm

ideologia



74 Wyższe wynagrodzenie można zdobyć przynależnością do partii. socjalizm



74 – Jaka będzie Rosja za 10 lat? – pyta Jones marynarza, którego spotyka w „kąciku Lenina”.

– Tego Stalin nie powiedział – mówi mężczyzna, od 1926 roku członek partii, podobnie jak większość załogi Rudzutaka. – Kiedy komunizm nadejdzie – tłumaczy – znikną wszystkie klasy i wszyscy będą w stanie osiągnąć to, czego pragną. Nastanie równość. Pracujemy nad tym, musimy się trzymać doktryny „Kto nie pracuje nie będzie jadł”. Jeśli wiec człowiek nie pracuje, nie może mieć pieniędzy ani chleba, ani niczego.

socjalizm

Matrix



76 Heinz dyskutuje ze szkockim komunistą, „najbardziej radykalną osobą, jaką można sobie wyobrazić”. Szkot pochodzi z Glasgow, nazywa się Reid. Od 10 lat należy do partii komunistycznej, od 9 jest bezrobotny. socjalizm



85 – Rosjanie produkują na ilość, ale brakuje im jakości, szybka produkcja wręcz ich ekscytuje – uważa szef leningradzkiego oddziału Metropolitan-Vickers. – Lubią ulepszać cudze projekty i nazywać je własnymi. Te „ulepszenia” zazwyczaj działają tylko na papierze.

Gareth przekonuje się o tym podczas wizyty w domu moskiewskiego członka partii, gdy jego młoda żona emocjonuje się radzieckim, jak uważa, fonografem, lecz ku zaskoczeniu gości prezentuje sprzęt amerykańskiej produkcji.

socjalizm

Rosja

Matrix



101 Urawniłowka, uważa, nie sprawdziła się, bo ludzie nabrali przekonania, że czy będą pracować, czy się lenić, zarobią tyle samo. Dlatego koniec z równymi płacami. Od tego roku ludzie pracują znacznie ciężej i uczciwiej na akord. Każdy robotnik ma książeczkę, do której wpisuje się jego dni pracy. Na przykład dzień pracy przy koszeniu trawy to „pół dnia pracy”. Innym z kolei, jak brygadziści, wykwalifikowani robotnicy lub przodownicy pracy – należy się więcej niż jeden „dzień”.

[…]

Prawdę mówiąc, jest dużo gorzej niż przed rewolucją.

socjalizm



103 Gdy nadchodzi czas obiadu, goście wraz z wiceprzewodniczącym sielsowietu udają się do budynku z jadalnią. Siedzi tam już z pięćdziesięcioro robotników, przeważnie kobiety. Obrzydliwe muchy obsiadają twarze biesiadników i talerze z rozwodnionym kapuśniakiem bez śladu mięsa, do którego jedynym dodatkiem jest kromka czarnego chleba.

Heinz napisze później o tak nieznośnym odorze tego miejsca, że obaj musieli w końcu wyjść, „rozmyślając o wspaniałych jadalniach w fabrykach i kołchozach, o których słyszeli”.

socjalizm

Matrix



104 Dalszą podróż Gareth i Jack spędzą, słuchając relacji Jima, Amerykanina od pół roku serwisującego traktory w azjatyckiej części imperium radzieckiego. Ziemniaków nie widział tam przez ostatnie dwa miesiące, a jedynym dostępnym mięsem jest wymię wielbłąda. Ludzie, aby przeżyć, polują nawet na sępy. W innym miejscu mięso jest w ogóle niedostępne, chociaż kołchoz ma w inwentarzu spore stada. Dopiero z okazji wizyty komunistów z Ameryki Południowej zabito wiele zwierząt, aby zaimponować gościom wystawnym przyjęciem.

Jim opowiada również o sześciu znajomych rosyjskich inżynierach, którzy przed 1921 rokiem pracowali w USA, a potem wrócili do Rosji by wspierać industrializację. Wiezie ze sobą list jednego z nich do syna w Detroit, który marzy o przeprowadzce do ZSRR. Wyciaga i czyta fragment: „Nawet jeśli nie możesz znaleźć pracy i nie masz nic, ale stać cię na chleb, masło i kawę, lepiej zostań tam, gdzie jesteś”.

Najbardziej zaskakujące informacje, zdaniem Heinza, Jim zostawił na koniec: kiedy kończył mu się kontrakt i wiadomo było, że wraca do USA, jak mówi, zaoferowano mu 300 dolarów miesięcznej pensji za propagowanie komunizmu w jego kraju.

socjalizm



108 Kolektywizacja bardzo szybko i nieodwracalnie zmieniała relacje w społeczeństwie, nastawienie ludzi do siebie, do pracy i życia. Dzieci zaczęły donosić na rodziców, rodzice – gdy odbierano im majątki i nie mogli wyżywić rodzin – porzucali dzieci. Samorządność zastąpiły odgórne decyzje. Nasilające się akty przemocy zrywały przyjaźnie i relacje sąsiedzkie. Pracowitość chłopów wyparło zniechęcenie. socjalizm

system



123 Coraz częściej w korespondencji przejawia się wątek kupna domu. Jones namawia do tego rodziców, bo wszyscy znaczący ekonomiści, z którymi się spotyka, wieszczą jeszcze trudniejsze czasy i inwestycja w nieruchomość wydaje się jedynym rozsądnym zabezpieczeniem. Dom zostanie, tłumaczy Gareth rodzicom, a pieniądze w dzisiejszych czasach mogą łatwo wyparować. Ceny wciąż rosną, wartość funta spada. inflacja



130 „Oto, co oni tu nazywają demokracją – zauważa w liście do rodziców Jones. – To farsa nazywać Amerykę demokratyczną, kiedy rządzący miastami kontrolują politykę przekupstwem i kiedy kandydaci na prezydenta szastają olbrzymimi sumami na swoją promocję.”. W szeregu nieszanowanych przez Jonesa polityków na pierwsze miejsce wybija się burmistrz Nowego Jorku James Walker, nazywany Beau Jamesem, czyli pięknym Kubusiem, playboy o błysku w oczach, który uczynił go ulubieńcem całego miasta. Sprawując urząd, James defraudował miliony. Gareth opisze potem w jednym z artykułów, jak pozował do zdjęć przed otwartą szafą ze stu pięćdziesięcioma piżamami albo jak w urzędzie miasta „podążało za nim sześć platynowych blondynek, jakie rzadko widuje się poza kinem.” W kategorii najgorszych polityków USA według Garetha „Pięknisiowi” dorównuje tylko Al. Smith, były szeryf i gubernator Nowego Jorku, jeden z głównych kandydatów demokratów na prezydenta. Choć wcześniej Jones uważał go za jedną z najwybitniejszych postaci w Stanach Zjednoczonych, po spotkaniu stwierdza, że to najbardziej prostacki i wulgarny polityk, jakiego kiedykolwiek poznał. Kwietniowy wywiad z nim – nie dość, że Smith ma okropny głos, to jeszcze co chwilę spluwa – Gareth uzna za najgorszy w swoim życiu. politycy

demokracja



189 Wielu rozmówców powtarza, że jest coraz więcej korupcji, coraz więcej aresztowań. Jedna pensja nie starcza na kupno pary butów. W Moskwie szaleje tyfus, każdego dnia 150 osób trafia do szpitala. Zakazano wymiany walut – sprzedaż rubli grozi wieloletnim Gułagiem. Za kradzieże karze się śmiercią. Zwolnionym z pracy odbiera się kartki na chleb, a w niektórych zakładach zwolniono już połowę załogi.

Policja polityczna twierdzi, że znalazła już winnych braku żywności, a oświadczenie w tej sprawie publikuje w gazetach „Prawda” i „Izwiestia”. Komunikat głosi, że do aresztowań doszło głównie na Ukrainie i północnym Kaukazie. Większość zatrzymanych przyznała się do winy. Ich akcje sabotażowe miały na celu: psucie traktorów, podpalanie fabryk lnu, kradzieże rezerw zboża, dezorganizację siewu czy zagładę bydła. Zebrane dowody maj świadczyć, że aresztowanym zależało na zrujnowaniu radzieckiego rolnictwa lub wywołaniu głodu w kraju.

socjalizm



190 Tutaj, w Moskwie, naprawdę nie jest tak źle, zapewniają ludzie Garetha, ale jedź, zobacz, co się dzieje na prowincji. władza

GWG - Gra w grupie (PNWS)



203 Jedna z ocalałych po latach tłumaczy: „Wierzcie mi, głód zmienia miłych, uczciwych ludzi w ogłupiałe zwierzęta. Znika rozsądek i wzgląd na innych, żal i sumienie”. piramida potrzeb

survival



204 Pod koniec wiosny głód skłania do ekstremalnych rozwiązań. Najpierw zaczynają znikać dzieci, potem kobiety, następnie mężczyźni. Szerzy się kanibalizm: rzadziej zabijanie dla pożywienia, częściej – zjadanie ciał zmarłych. Chłop, po śmierci żony, oszalały z głodu zjada córkę, a potem syna. „Zjadłem dzieci – mówi sąsiadowi – a jeśli będziesz za dużo gadał, zjem i ciebie”. Zdesperowana kułaczka przy drodze podcina gardło dwunastolatkowi, a jego organy daje do ugotowania niczego nie przeczuwającej rodzinie, która ją gości. Inna kobieta nawet nie zdaje sobie sprawy, kiedy wkłada swojego syna do miski. Włoski konsul donosi, że w Charkowie rodzice odprowadzają dzieci do szkoły w strachu, by nie uprowadzili ich głodujący, że „dzieci funkcjonariuszy partyjnych i OGPU są szczególnie zagrożone, bo mają lepsze ubrania od innych. Szerzy się handel ludzkim mięsem”. piramida potrzeb

survival



206 - Poczemu gołod? Dlaczego głód? - pyta każdego napotkanego chłopa.
- To nie wina natury, to wina komunistów - odpowiadają.
Na jednej z małych stacji kolejowych wypytuje grupę chłopów, a oni szepcą:
- Dlaczego mielibyśmy pracować, skoro zabrali nam ziemię? Dlaczego mielibyśmy pracować, skoro zabrali nam krowy? Dlaczego mielibyśmy pracować, skoro wiemy, że i tak odbiorą nam pszenicę? Komuniści zamienili nas w niewolników.
Wszyscy powtarzają: „Nie ma chleba, nie ma chleba". Nagle pojawia się umundurowany, dobrze odżywiony policjant o czerwonej twarzy, chwilę słucha i wybucha serią przekleństw.
- Przestańcie mówić o głodzie! Nie widzicie, że on jest obcokrajowcem? - krzyczy do chłopów i każe im się rozejść, a Jonesa prosi o dokumenty.
Spogląda na dyplomatyczny paszport i przywołuje jednego z mężczyzn w tłumie. Ten, choć wydaje się zwykłym pasażerem, okazuje się tajniakiem. Na zmianę zarzucają Jonesa serią pytań, a Gareth drży na myśl o radzieckim więzieniu. Zamiast aresztowania tajniak oznajmia grzecznie, że będzie mu towarzyszyć w dalszej podróży do Charkowa
socjalizm



211 Do poczekalni na dworcu kolejowym, gdzie czekają na wywózkę, spędza się ich [bezprizornych – przyp. JK] z trzystu. Jeden leży na podłodze, twarz ma zaczerwienioną, usta otwarte. Tyfus – komentuje ktoś z boku. Gareth nie ma siły dłużej tego oglądać. Odwraca wzrok, wsiada do pociągu do Moskwy. Na korytarzu stoi dobrze ubrana dziewczynka, policzki ma różowe, w rączce trzyma zabawkę, w drugiej kawałek ciasta. Pewnie jest córką członka partii albo inżyniera, myśli sobie Gareth. O równości, o której mówili mu komuniści, nie może być mowy. socjalizm



214 W notatniku po rozmowie z korespondentem „New York Timesa” Gareth zapisuje jedynie: „Nie ufam Duranty’emu [Walter Duranty (1884-1957) – urodzony w angielsko-amerykańskiej rodzinie kontrowersyjny dziennikarz. W 1932 otrzymał Nagrodę Pulitzera za serię reportaży o ZSRR, wychwalających postępy komunizmu. Był wysoko cenionym dziennikarzem, dopóki na jego opinii nie zaważyły nierzetelne opisy spowodowanego kolektywizacją powszechnego głodu w ZSRR, a w szczególności wielkiego głodu na Ukrainie z lat 1932-1933. Już w owym czasie podważano jego obiektywizm i podawano w wątpliwość szczerość motywacji, nawoływano do odebrania mu Nagrody Pulitzera, którą otrzymał za relacje negujące panujący w całym kraju głód. Dziś jego raporty są uważane za niemiarodajnie bezkrytyczne wobec sowieckiego reżimu i będące elementem stalinowskiej propagandy. Wikipedia stan 2020.01.18]. On wciąż wierzy w kolektywizację”. Matrix

dziennikarze

wiara

bilans resergii



215 W pociągu do Berlina spotyka Amerykanów.

– Terror, głód – narzekają. – Zabrali nam paszporty i przez dwa i pół roku usiłowaliśmy wydostać się z Rosji. Wysłaliśmy dwóch pracowników do wiosek, gdzie chleba nie było przez pół roku. Wszystkie statystyki są kłamstwem. Produkcja maleje, a nie rośnie. Młodzi komsomolcy mają większą władzę i lepsze zarobki niż starsi, wykwalifikowani pracownicy. Wielu robotników zniknęło, gdy odważyło się krytykować reżim. Wszyscy specjaliści wyjeżdżają. Bóg raczy wiedzieć, co stanie się z maszynami. Robotnicy nie mają sił.

socjalizm

komunizm

mechanizm totalitaryzmu

GWG - Gra w grupie (PNWS)



248
Wojnę klasową zamieniono w planowy terror. Zrujnowano życie milionom ludzi, których jedynym grzechem było to, że nie wywodzili się z klasy robotniczej. Wojnie tej podporządkowano nawet sztukę, a jednym z największych wrogów ogłoszono religię. Rosła też hipokryzja. Chociaż wszyscy widzieli głód i tragiczne skutki planu pięcioletniego, nikt nie odważył się krytykować władz i mówiono tylko o chwalebnych osiągnięciach. Strach opanował całe społeczeństwo. Ale największą zbrodnią sowieckiego reżimu – uważa Gareth – było zniszczenie chłopstwa. Sześć lub siedem milionów lepiej prosperujących chłopów wygnano na zesłanie. Innym zabrano ziemię i zwierzęta, skazano na los bezrolnych poddanych. „Niszcząc chłopa, bolszewicy rujnują też Rosję, a ta szalona polityka okaże się ich Nemezis” – stwierdza Jones.

Na koniec – aby przestrzec przed tym, co stało się z Rosją – wzywa, by za wszelką cenę bronić brytyjskich idei wolności osobistej i praw człowieka.

komunizm

socjalizm

kapitalizm/socjalizm

wolność

władza

!! - super cytat



249 „Pierwszy wiarygodny raport w sprawie rosyjskiego głodu dał światu pewien brytyjski dziennikarz” – napisze w1937 roku Amerykanin Eugene Lyons. „Gorliwy i drobiazgowy niewysoki człowiek Gareth Jones był typem, który wciąż nosi przy sobie zeszyt i nie krępując się, zapisuje wszystkie twoje słowa. Cierpliwie chodził od jednego korespondenta do drugiego, zadawał pytania i notował odpowiedzi.

Jones spotyka się z nim dwukrotnie: w 1931 i 933 roku, za każdym razem w Moskwie. Lyons w latach 1928-1934 jest tam korespondentem united Press, a w 1930 roku zostaje pierwszym zachodnim dziennikarzem, który przeprowadził wywiad ze Stalinem, gdy ten wyznacza go do zdementowania pogłosek o swojej śmierci. „Nie można żyć w cieniu legendy Stalina, nie poddając się jego urokowi – twierdzi Lyons po spotkaniu. Relację z jego wywiadu czyta cała Ameryka, „New York Daily News” obwołuję ją „najwybitniejszą korespondencją roku, jeśli nie ostatnich czterech czy pieciu lat”, a korespondent w kolejnych latach kultywuje uwielbienie dla bolszewików. W 1931 roku zapewnia Jonesa, że komunistyczne władze robią wszystko, aby podnieść standard życia w Związku Radzieckim.

Po powrocie do Stanów, skruszony i ostatecznie rozczarowany Stalinem, w 1937 roku – już po śmierci garetha Jonesa – wyda książkę zatytułowaną Assignment in Utopia (Misja w Utopii). Rozdział The Press Corps Conceals a Famine (Zastępy dziennikarskie ukrywają głód) rozpocznie od zacytowania zdania z tekstu Duranty’ego negującego głód w „New York Timesie”: „Nie można powiedzieć, że panuje głód: nikt z głodu nie umiera, powszechna jest tylko śmiertelność wskutek chorób spowodowanych niedożywieniem”. Będzie się bić w piersi:” [ta niesamowita sofistyka] stała się wśród korespondentów zagranicznych klasycznym przykładem niedomówienia i świetnie charakteryzuje cały nasz brudny epizod nieszczerego opisywania makabrycznego głodu w Rosji w latach 1932-1933”.

Przyzna otwarcie, że korespondenci mieli zakaz prowadzenia śledztw dziennikarskich i wyjeżdżania z Moskwy. Obowiązywał ich też niepisany nakaz minimalizowania i przemilczania głodu. Ukrywanie prostych i jasnych przekazów za zasłoną metafory skutecznie wprowadza w błąd czytelników. Stosowane powszechnie w korespondencjach z Rosji słowo „niedożywienie” sprawnie przykrywa skalę śmiercionośnej klęski. Wszyscy moskiewscy korespondenci lepiej lub gorzej zdaja sobie sprawę ze skali problemu, jednak wszyscy – zdaniem Lyonsa – biorą udział w tej potwornej mistyfikacji. Każdy przecież zna relacje osób przybywających z terenów głodu i obserwuje tłumy wynędzniałych uchodźców na ulicach Moskwy. Nikt nie ma wątpliwości, jak olbrzymie klęska zbiera żniwa.

dziennikarze



251 Po rewelacjach Jonesa na moskiewskich korespondentów natychmiast pada grad pytań z ich redakcji. Nie mogą jednak wtedy – zdaniem Lyonsa – interesować się głodem, bo proces brytyjskich inżynierów zmusza ich do dobrych relacji z cenzorami. „Byłoby zawodowym samobójstwem poruszanie kwestii głodu” – zauważy.

Jest wieczór, gdy Konstantin Umanski [radziecki cenzor – przyp. JK] spotyka się z korespondentami w hotelu, najpewniej w tym samym Metropolu, w którym wcześniej sypiał Jones. Wie dobrze, że kłopoty oskarżonych o szpiegostwo inżynierów Metropolitan-Vickers dają mu przewagę i stawiają w negocjacjach w lepszej pozycji.

Lyons zapamiętuje: Wypracowaliśmy wspólnie formułę zaprzeczania na drodze wzajemnych targów i w duchu dżentelmeńskich ustępstw, w oślepiającym blasku złotego uśmiechu Umanskiego. Przyznaliśmy dość, by ułagodzić własne sumienia, ale w okrągłych zdaniach, które dawały do zrozumienia, że Jones jest kłamcą. Gdy załatwiliśmy już tę brudną sprawę, ktoś zamówił wódkę i zakuski.

Konsumpcja, w której uczestniczy też radziecki cenzor, trwa do rana [w kraju, w którym szaleje głód – przyp. JK]. Lyons zapamiętuje, że Umanski jest tej nocy wyjątkowo łagodnie usposobiony.

Po latach Lyons przyzna: Zniszczenie Jonesa było jednym z najbardziej nieprzyjemnych zadań, jakich musieliśmy się podjąć w tych latach przekręcania faktów, by zadowolić dyktatorskie reżimy – ale go zniszczyliśmy, jednogłośnie i używając niemal tych samych dwuznacznych zwrotów. Biedny Gareth Jones pewnie nie posiadał się ze zdumienia, kiedy zaprzeczaliśmy gorliwie wszystkim faktom, które tak skrupulatnie od nas zbierał.

W następnych dniach Umanski wzywa korespondentów jednego po drugim do Departamentu Prasy, podkreślając surowy zakaz opuszczania Moskwy. Nic nowego – dowodzi, triumfując – taka zasada obowiązywała od początku rewolucji, lecz dopiero teraz postanowiono ją egzekwować. Ci sami radzieccy urzędnicy, którzy zawodowo zajmowali się zaprzeczaniem klęsce głodu, teraz, gdy jasne się stało, że istnieje, mają za zadanie uniemożliwić dziennikarzom ujrzenie jej na własne oczy.

Pobieżne relacje o trudnościach w Rosji, zdaniem Lyonsa, zachodnie redakcje upychają gdzieś na dalszych stronach swoich gazet. A media całego świata bezkrytycznie akceptują nowe ograniczenia i retorykę Stalina.

Matrix

dziennikarze



256 Jeśli Duranty nie jest akurat na wyścigach w paryskim Lasku Bulońskim, na plaży w Saint-Tropez lub na przeglądzie drewnianej nogi w Berlinie, zazwyczaj spotkać go można w barze moskiewskiego hotelu Metropol. To ulubione miejsce schadzek i dysput lokalnej socjety, która w weekendy bawi się przy granym w sowieckim stylu amerykańskim jazzie, głównie utworach w stylu Peanuts czy ,i>Yes, We Have No Bananas. Rosnąca sława Duranty'ego przyciąga coraz młodsze i piękniejsze kobiety. Romans z jednym z najlepiej opłacanych korespondentów świata dla wielu z nich jest nobilitacją. Sam Duranty opowiada, że rocznie zarabia około dziesięciu tysięcy dolarów, wydawca pokrywa też koszty jego wydatków – rozrzutnego życia w Moskwie, a także częstych podróży do Nowego Jorku, Paryża czy Berlina.

Jak inni korespondenci ma dostęp do lepszej jakości żywności – nieograniczonych ilości wieprzowiny i wołowiny, jajek, masła i dobrych win. Elegancko zastawiony stół w moskiewskim domu Duranty'ego przy ulicy Bolszaja Ordynka, a przy nim nalewającego wino służącego widać na jednym ze zdjęć z lat trzydziestych. Mieszkanie to wydaje się normalne jak na zachodnie standardy, ale w Moskwie uchodzi za luksusowe.

Towarzyski Duranty lubi być w centrum uwagi. Legendarne są jego podboje seksualne. Dyskretnie, jak zauważa jego biografka Sally Taylor, utrzymuje w moskiewskim domu rosyjską kochankę, a jeszcze dyskretniej – żonę w Saint-Tropez. Uzależniony od opium, urządza pijackie orgie, w których uczestniczyć nauczył się już w Paryżu – zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami. We Francji spotkaniom pikanterii dodają też satanistyczne obrzędy, z których w Moskwie Duranty prawdopodobnie zrezygnował.

Jest – jak twierdzi jeden z jego apologetów – najbardziej szanowanym, błyskotliwym, kulturalnym i najlepiej wykształconym reporterem w Europie.

Pulitzer w 1932 roku tylko potwierdza jego pozycję. W tym samym roku Duranty publikuje w „New York Timesie” wiersz pod tytułem „Plac Czerwony”, a dążący do uznania ZSRR przez Stany Zjednoczone kandydat demokratów na prezydenta zaprasza go do swojej rezydencji w Albany. Zasypuje go tam gradem pytań, na które Duranty ma oczywiście wyczerpujące i fachowe odpowiedzi. „Było to fascynujące" – zachwyca się Franklin Delano Roosevelt. Nikt już nie może mieć wątpliwości, kto jest największym ekspertem od sowieckiej Rosji.

Co Duranty napisze – jest święte.

Pod koniec 1932 roku William Strang, pierwszy sekretarz brytyjskiej ambasady w Moskwie, raportuje do Londynu, że Duranty, pomijając cenzurę, przemycił przez kogoś do Paryża krytyczny artykuł, który z Francji bezpiecznie trafił na łamy „New York Timesa”. Natychmiast odwiedza dziennikarza ktoś z radzieckich sfer rządowych i zarzuca mu nielojalność. Jak on – tak uczciwy przez minionych dziesięć lat – mógł zrobić to właśnie teraz, gdy negocjacje o uznaniu ZSRR przez Stany Zjednoczone były tak zaawansowane? Czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji? – dziwi się Strang, który sugeruje, by Ministerstwo Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii upomniało Duranty'ego.

Komentując te doniesienia, Laurence Collier z MSZ-etu stwierdza, że korespondent „New York Timesa” jest nieco podejrzanym typem, być może opłacanym przez Sowietów, choć nie ma na to pewnych dowodów. Duranty, mimo wiedzy o coraz gorszej sytuacji na Ukrainie, nie chce się narażać, tym bardziej że jego kochanka zaszła w ciążę, i nie ma zamiaru wyprowadzać się z Moskwy. W następnych miesiącach pisze więc pozytywnie o sytuacji w ZSRR, a ostatniego dnia marca 1933 roku przypuszcza w „New York Timesie” znany nam już szturm na Garetha Jonesa.

W poufnych rozmowach nie kryje jednak swojej wiedzy. Po tym jak Sowieci pozwolą mu w końcu, wraz ze Stanleyem Richardsonem z Associated Press, pojechać we wrześniu na Ukrainę, zaufanym osobom będzie mówił o milionach śmiertelnych ofiar. Podczas kolacji zupełnie szczerze opowiada Lyonsowi i znajomej dziennikarce o horrorze, jakiego był świadkiem. Obraz, który przed nimi roztacza, jest koszmarny.

– Walter, chyba nie mówisz poważnie? - dziwi się zaskakującej relacji Anne 0'Hare McCormick z „New York Timesa”.

Duranty w odpowiedzi powtarza swój ulubiony frazes:

– Przecież to tylko Rosjanie.

Wezwany przez brytyjską ambasadę opowiada, że w ciągu minionego roku w całym Związku Radzieckim z powodu głodu mogło umrzeć nawet dziesięć milionów ludzi, a straty plonów z ostatnich żniw – z powodu kradzieży i warunków pogodowych – sięgają trzydziestu procent. Pracownik ambasady donosi swoim przełożonym w Londynie, że korespondent „New York Timesa” od pewnego czasu dochodzi do prawdy, choć nie zdradził tej tajemnicy amerykańskiej opinii publicznej”.

W kolejnych artykułach w „New York Timesie” Duranty nawet się nie zająknie o ogromnych liczbach, którymi tak swobodnie żonglował przy kolacji. Pisze za to o świetnych zbiorach i radosnych rolnikach: „żniwa były wspaniałe i cała ta dyskusja o głodzie jest w tej chwili śmieszna”, „dzieci i staruszkowie wygl

dziennikarze



256 W kolejnych artykułach w „New York Timesie” Duranty nawet się nie zająknie o ogromnych liczbach, którymi tak swobodnie żonglował przy kolacji. Pisze za to o świetnych zbiorach i radosnych rolnikach: „żniwa były wspaniałe i cała ta dyskusja o głodzie jest w tej chwili śmieszna”, „dzieci i staruszkowie wyglądają zdrowo i na dobrze odżywionych”, „chłopi zaakceptowali kolektywizację”, „Kreml wygrał bitwę”, „Wszystko już będzie dobrze”. dziennikarze



267 […] płynął [w niej] zakłamany strumień propagandy proradzieckiej; doprowadziło to do sytuacji, w której każdego, kto próbował poddać rozważnej i przemyślanej dyskusji pewne arcydoniosłe kwestie, natychmiast bojkotowano. Nikt, oczywiście, nie zabraniał nikomu publikowania książek antyrosyjskich, śmiałkowi, który się jednak na to poważył, groziło nieuchronnie przemilczenie jego dzieł albo też opaczna i nieuczciwa krytyka całej brytyjskiej poważnej prasy. […] Inteligencja brytyjska, czy też jej znaczna część, wykształciła w sobie poczucie nacjonalistycznej lojalności w stosunku do ZSRR; ludzi tych opanowało niezachwiane wewnętrzne przeświadczenie, iż wątpienie w mądrość Stalina graniczy ze świętokradztwem. Matrix



273 Orwell’a i Jones’a łączy jeszcze jedno. Obaj znaleźli się na czarnej liście NKWD. Zapłacił za to tylko Jones. Orwell

dziennikarze



274
Czy młody dziennikarz mógł zmienić bieg historii?

Czy udałoby się powstrzymać marsz narodowych socjalistów do władzy, gdyby wnikliwiej czytano między innymi korespondencje Jonesa z Niemiec?

Czy zachodnia opinia publiczna pozwoliłaby swoim rządom na układanie się ze Stalinem, gdyby nie wyciszono doniesień Garetha o Hołodomorze?

Dlaczego Lloyd George [premier rządu Wielkiej Brytanii (1863-1945) – przyp. JF] przestał słuchać swojego doradcy [Garetha – przyp. JF], którego obserwacje ze świata jeszcze niedawno tak bardzo cenił?

Czego spodziewali się wielcy tego świata, prowadząc politykę appeasementu [polityka ustępstw prowadzona w latach 1935–1939 przez rządy Wielkiej Brytanii i Francji wobec III Rzeszy i faszystowskich Włoch – przyp. JF]?

Dlaczego tak trudno trafnie ocenić wydarzenia, które dzieją się wokół nas, i reagować na nie, nim będzie za późno?

Fizyka Człowieka

Reguła korekty

ahamkara

!! - super cytat



275 W tym czasie, o czym nie musi wiedzieć, naziści kończą palić niepożądane ich zdaniem książki Einsteina, Freuda czy Manna. Jednocześnie Hitler zapewnia, że zależy mu na pokoju i rozbroi się całkowicie, jeśli inne kraje uczynią to samo. Pewnie też Gareth nie wie, że wcześniej, trzydziestego pierwszego marca, tego samego dnia kiedy Walter Duranty dementował jego doniesienia o Hołodomorze, w Berlinie „porwano trzech obywateli amerykańskich; zostali zawleczeni do jednego z miejsc kaźni, gdzie zerwano z nich ubranie i pozostawiono na noc w zimnej celi. Rankiem pobito wszystkich do utraty przytomności, po czym wyrzucono na ulicę. Zniknął również jeden z korespondentów agencji United Press International […]" . Matrix



278
Ogólnokrajowe gazety konsekwentnie odmawiają mu publikacji tekstów o Rosji i Hołodomorze. Na pocieszenie Gareth jeździ po kraju ze wspomnianym biletowanym wykładem The Enigma of Bolshevik Russia. Występuje w Cardiff, Newcastle, Manchesterze, Birmingham, Dublinie. Wszędzie może jedynie liczyć na wzmianki w lokalnej prasie.
media

SBOP - samotny bojownik o prawdę

!



280 Gdy w pociągu Gareth zagaduje o przyszłość dowódcę niemieckich grup bojowych, ten wykrzykuje: „Ta swastyka będzie symbolem zarówno socjalizmu, jak i nacjonalizmu. Przyszłość należy do nas, ludzi lewicy, a nadejdzie dzień, w którym zmieciemy przeklęte niedobitki kapitalistów, którzy wciąż rządzą Niemcami. socjalizm



284 Kiedy pod koniec czerwca w Niemczech dochodzi do nocy długich noży, akcji wymordowania krytyków Adolfa Hitlera, redakcja „The Western Mail” najwyraźniej przypomina sobie, że ma wśród zatrudnionych eksperta od tego kraju. Już dwa dni później na łamach gazety Jones, wyjaśniając Brytyjczykom zawiłości niemieckiej polityki i zemsty Hitlera, zaczyna tekst od sparafrazowania Szekspira: „… dla większości ludzi to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości”. Fizyka Człowieka

Matrix

ahamkara



286

19 sierpnia [1934 – przyp. JF] w Niemczech odbywa się referendum. Według oficjalnych wyników prawie 90% głosujących popiera nieograniczoną władzę Hitlera jako głowy państwa, rządu, lidera partii i naczelnego wodza sił zbrojnych.

demokracja

mechanizm totalitaryzmu

!! - super cytat



295 Międzynarodowa społeczność dziennikarska traci swój koloryt – w jednych krajach szybciej, w innych wolniej, ale to fakt. W miejsce niezależnych umysłów inspirowanych szczerymi uczuciami pojawiają się różnej maści rutyniarze, kalecy dziennikarze, którzy strzelają zza bezpiecznej osłony, poświęcając swoje sumienia. dziennikarze



299 Czego się można spodziewać, ujawniając zabójstwo milionów ludzi?

Że nazwą cię kłamcą w najważniejszej gazecie Stanów Zjednoczonych?

Że zamordują w niewyjaśnionych okolicznościach?

Że nawet po śmierci wyprą się ciebie i wymażą z powszechnej pamięci?

Fizyka Człowieka

prawda