| Treść |
Tytuł |
Autor(zy) |
Ident / Data wpisu |
|
Marksizm bowiem to teoria i praktyka zdobycia i utrzymania władzy w imię utopijnej doktryny całkowitej równości, zlikwidowania własności prywatnej oraz zniszczenia tradycji, a szczególnie jej najbardziej świadomych wyrazicieli – elit tradycyjnych. Nad strażą równości czuwają marksiści, którzy tym sposobem stają się „równiejsi”. Marksizm opiera się na totalnej antymoralności, co pozwala na każdy manewr taktyczny (także ten pozornie niezgodny z doktryną marksowską), który prowadzi do zwycięstwa rewolucji. Ponadto marksizm to dążenie do absolutnej kontroli zarówno pod partią totalitarną zdobywającą i sprawującą władzę, jak i nad podbijanym lub podbitym społeczeństwem. Po zwycięstwie uciska się ujarzmionych ludzi, eksploatując ich pasożytniczo dla korzyści garstki nomenklatury. Ponieważ jednak założenie marksizmu-leninizmu są zdecydowanie przeciwstawne naturze ludzkiej, pasożyt komunistyczny, wprowadzając je w życie, powoli zaczyna zabijać organizm społeczny, na którym żeruje. Okresowo w związku z tym przestaje wysysać z niego soki – to jest tak zwany okres „liberalizacji”, czyli tymczasowego i pozornego odejścia od celu, którym jest „wprowadzenie socjalizmu”. Wtedy to ludzie starają się powrócić do normalności (np. w sferze gospodarczej, próbują przywrócić zasady wolnorynkowe). Jest to czas potrzebny, aby organizm społeczny odzyskał siły do następnej rundy pasożytowania na nim, czyli marszu do socjalizmu.
|
|
|
_14
18.06.2010
|
|
Jednak już po kilku miesiącach Zhou musiał zakończyć ulgowy okres. Nawet ta krótka odwilż wystarczyła, żeby zaczęły się protesty. „Złagodzenie czystek spowodowało (…) że kontrrewolucjoniści znowu podnieśli głowy” - notowali zgorszeni funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa. Gdy ludzie zaczęli się łudzić, że to już „koniec z zabijaniem” i „koniec z aresztowaniami”, próbowali się łączyć, żeby razem przeciwstawiać się rozkazom komunistów. Szybko stało się oczywiste, że jeśli reżim ma przetrwać, należy nieustannie zabijać przeciwników, dlatego znowu rozpoczęły się egzekucje. Dla czerwonych ludzie stanowili źródło czterech najważniejszych zasobów: pieniędzy, żywności, pracy i żołnierzy, koniecznych do prowadzenia wojny i podboju Chin.
|
Mao
|
Jung Chang
|
9788373594425:115
29.07.2010
|
|
I z rozkoszą zagrały nagany różnych towarzyszy Ejdukowych, Orłowych, Klerowych, Iwanowiczów, Szulmanów, Sajenków, Róż Szwarc, Rewekk Maizel i innych Beli Kunów, gotowych dniami i nocami w rewolucyjno-kokainowym zaczadzeniu „rozwalać łby”, „sprzątać”, „wysyłać do sztabu Duchonina” [czyli rozstrzelać – red.], „stukać”, „rozmieniać na drobne”.
Ponieważ przeciwko tej zgrai kryminalistów zbuntowała się w końcu prawie cała myśląca i twórcza część Rosji, tej części narodu należało się pozbyć. Pierwszy punkt programu budowy świetlanej przyszłości został, jak wiemy, wykonany, a nawet przekroczony. Nie wymagało to opanowania jakiejś nowej, specyficznej wiedzy, a jedynie wykazania się przez organizatorów i wykonawców pewnymi cechami charakteru. „Tak - z zadowoleniem sapnął Wódz – Rosję już zdobyliśmy, teraz wypadałoby pouczyć się nią kierować”.
Budować „nowy świat” okazało się o wiele trudniej. Po pierwsze, wyjaśniło się, że zdobywcy tak naprawdę sami nie bardzo wiedzą, co chcą budować. Po drugie, brakowało rąk do pracy, czasu, surowców i materiałów, sprzętu, możliwości produkcyjnych, wiedzy, doświadczonych specjalistów. Oprócz tego „w warunkach nasilającej się walki klasowej” należało prowadzić nieustanną wojnę z wszelkiego rodzaju ludzkimi szkodnikami, szpiegami, dywersantami, obcymi klasowo jednostkami, bumelantami, próżniakami, nędzą, wszami itd. I choć w zaskakująco krótkim czasie udało się do cna wszystko zburzyć, jednak komunizm jakoś nie zapanował.
|
Kadry decydują o wszystkim
|
Bieszanow, Władimir
|
9788392620556:15
21.09.2010
|
|
Opustoszała i do cna wyczerpana Rosja leżała w gruzach. Gospodarka została prawie całkowicie zniszczona, nie istniał przemysł, sparaliżowany był transport, prawie całkowicie wyginął nieliczny proletariat. Obrót towarami odbywał się jedynie w formie wymiany rzeczowej. W bitwach wojny domowej, z głodu i chorób zginęło, według różnych szacunków, od 8 (to oficjalna cyfra czasów radzieckich) do 15 milionów osób, liczba mieszkańców Moskwy spadła o połowę.
|
Kadry decydują o wszystkim
|
Bieszanow, Władimir
|
9788392620556:30
21.09.2010
|
|
W marcu 1921 roku podniósł bunt garnizon Kronsztadu.
Do woli narozrabiawszy, nacieszywszy się rozstrzeliwaniem oficerów i innych przedstawicieli „klas wymierających", marynarze bałtyccy ze zdumieniem odkryli, że w czwartym roku walki o świetlaną przyszłość nie mają po prostu czym żywić swych rewolucyjnych organizmów. I rabować w Rosji nie ma już kogo.
|
Kadry decydują o wszystkim
|
Bieszanow, Władimir
|
9788392620556:165
21.09.2010
|
|
Nazistowska opieka społeczna, grzechot skarbonek, aresztowania, tworzenie nowych miejsc pracy, czystki, nowe ustawy, hasła z ulicznych megafonów, przemarsze i wywózki.
|
Moja wojna. Zapiski i zdjęcia z sześciu lat w hitlerowskim Wermahcie.
|
Heydecker, Joe J.
|
9788324711291:64
24.09.2010
|
|
Ostatnie trzydzieści lat władzy sowieckiej to w istocie klasyczne uosobienie polityki „mrożonego gówna”, podtrzymywania i konserwacji niezdolnego do życia systemu kosztem przerażającego marnotrawienia majątku narodowego Rosji.
|
Klęska. V część cyklu "Lodołamacz"
|
Suworow, Wiktor
|
9788375104547:86
08.10.2010
|
|
Informacja: jeszcze 10 lat temu w samym moskiewskim regionalnym oddziale Akademii Nauk Wojskowych było 257 doktorów i 463 kandydatów nauk. A przecież to tylko jeden regionalny oddział jednej tylko akademii. W ostatnich latach rozmnożyło się ich jeszcze więcej. Melduje niezmienny prezydent Akademii Nauk Wojskowych, generał armii M. Gariejew: „Obecnie w Akademii jest 665 rzeczywistych członków, 312 członków korespondentów, 29 honorowych członków i 1395 profesorów”.
|
Klęska. V część cyklu "Lodołamacz"
|
Suworow, Wiktor
|
9788375104547:382
12.10.2010
|
|
Uchwalenie Konstytucji w dniu 17 marca 1921 roku wcale nie stało się impulsem do zaniechania waśni i rozpoczęcia twórczej, pokojowej pracy dla dobra z takim trudem wywalczonej niepodległej ojczyzny. Kiedy ustało bezpośrednie zagrożenie ze strony bolszewików powróciły niekończące się kłótnie, upadki i powoływania kolejnych gabinetów, korupcja,złodziejstwo, ujawniły nieokiełznane emocje grożące nawet rozpadem nieustabilizowanego państwa.
|
Sojusz Piłsudski-Hitler
|
Choiński, Janusz
|
9788392599128:99
22.10.2010
|
|
Strasznie było patrzeć jak nasza Ojczyzna bez najazdu nazistów rozpada się na kawałki w 1991 roku! Ojczyzna, Niepodległość i Honor, dla tych ideałów tak wielu poświęciło swoje życie podczas Drugiej Wojny Światowej!
|
Byłem dowódcą oficerskiej komapnii karnej Armii Czerwonej
|
Pylcyn, Aleksander W.
|
9788311114425:213
20.12.2010
|
|
przykładem takiego biologicznego oporu jest upadek niewolnictwa jako instytucji ludzkiej. Orlando Patterson, socjolog z Uniwersytetu Harvarda, zbadał systematycznie historie społeczeństw niewolniczych na całym świecie. Odkrył, że prawdziwe, sformalizowane niewolnictwo przechodziło za każdym razem te same w przybliżeniu cykle życiowe, u których kresu szczególne okoliczności, będące konsekwencją zarówno samego niewolnictwa, jak i trwałych cech natury ludzkiej, powodowały jego upadek.
|
O naturze ludzkiej
|
Wilson, Edward O.
|
83-06-01451-0:115
28.12.2010
|
|
Na jednym krańcu, tam gdzie wytworzenie się intensywnej religijności jest najbardziej prawdopodobne, jednostką doboru jest grupa. Kiedy konformizm zbytnio słabnie, grupa zaczyna rozpadać się i staje wobec groźby eksterminacji. W tej hipotetycznej sytuacji ciągle jeszcze poszczególni, samolubni członkowie grupy mogą brać górę i mnożyć się kosztem innych. Jednakże rosnący wpływ ich dewiacyjnych predyspozycji wzmoże słabość społeczeństwa i przyspieszy jego upadek. Społeczeństwa, w których liczniej występować będą tego rodzaju osobnicy, a tym samym geny, które predysponują do takiego zachowania się, ustąpią miejsca innym, z lepszym „genetycznym rozwiązaniem” problemu współpracy, i w całej populacji wzrośnie liczebność osobników konformistycznych. Genetycznie uwarunkowana zdolność ślepego posłuszeństwa będzie się rozprzestrzeniać kosztem genetycznie uwarunkowanej nieumiejętności takiego posłuszeństwa. W ten sposób może ulec wzmocnieniu nawet potencjalna możliwość samopoświęcenia, ponieważ gotowość osobników do rezygnacji z nagrody czy nawet do oddania własnego życia będzie sprzyjać przetrwaniu grupy. Stratę genów poniesioną wskutek śmierci zdyscyplinowanych osobników z nadwyżką wyrównają geny zdobyte w rezultacie ekspansji grupy, która ze śmierci tej odniosła korzyść.
|
O naturze ludzkiej
|
Wilson, Edward O.
|
83-06-01451-0:226
28.12.2010
|
|
Pierwszy dylemat rodzi się jako rezultat nieuchronnego upadku mitów tradycyjnej religii i jej świeckich ekwiwalentów, wśród których poczesne miejsce zajmują ideologie oparte na Marksowskiej interpretacji historii. Ceną, jaką płacimy z te niepowodzenia, jest utrata moralnego konsensusu, wzrost poczucia bezsilności w odniesieniu do kondycji ludzkiej oraz kurczenie się zainteresowań do sfery własnej jaźni i bezpośredniej przyszłości.
[…]
Drugi dylemat: świadomy wybór, którego należy dokonać wśród naszych wrodzonych cech umysłowych.
|
O naturze ludzkiej
|
Wilson, Edward O.
|
83-06-01451-0:234
28.12.2010
|
|
Istniało wiele powodów usprawiedliwiających jego projekty, a mianowicie: powolny tok orzecznictwa sądowego, mnogość akt prawnych i kosztów, mrowie niższych urzędników – kancelistów, zastępców, woźnych, sekretarzy, zastraszający wzrost opłat sądowych, nieuctwo młodych radców, zaślepienie starych, okropny rozkład i upadek niektórych sądów, wielka ilość pomyłek sądowych, wiele nader poważnych uchybień, wzbudzających w społeczeństwie obawy i oburzenie, gmatwanina trybunałów specjalnych, obniżenie poziomu studiów prawniczych itp.
|
Wielka Rewolucja Francuska
|
Gaxotte, Pierre
|
9788389920683:79
15.03.2011
|
|
Wybrano jednak chwilę wyjątkowo nieodpowiednią. Francja, która miała w świeżej pamięci pięćdziesięcioletni okres nie zamąconego dobrobytu, teraz od kilku miesięcy przeżywała ciężki kryzys ekonomiczny, a jego skutki wydawały się ludności tym przykrzejsze, ile że zdołano się już przyzwyczaić do dostatniego i wygodnego życia.
|
Wielka Rewolucja Francuska
|
Gaxotte, Pierre
|
9788389920683:88
15.03.2011
|
|
Prawo jest dla nich święte, odkąd sami je stanowią.
|
Wielka Rewolucja Francuska
|
Gaxotte, Pierre
|
9788389920683:223
17.03.2011
|
|
Wobec szalejącej zawieruchy Francja staje się pokorna, uległa, usuwa się w cień, oczekując w milczeniu lepszych czasów. Nad wielkim zamilkłym narodem panuje mały gadający ludek jakobinów.
|
Wielka Rewolucja Francuska
|
Gaxotte, Pierre
|
9788389920683:280
18.03.2011
|
|
Praca nad kształtowaniem myśli i usuwaniem z niej dawnych naleciałości, prowadzona w stowarzyszeniach przez czterdzieści lat, dobiegła końca. Zgodnie z najściślejszą logiką doktryna tych stowarzyszeń drogą ewolucji przeobraziła się z liberalnej anarchii w dyktaturę komunistyczną.
|
Wielka Rewolucja Francuska
|
Gaxotte, Pierre
|
9788389920683:295_2
18.03.2011
|
|
Republiki o złym ustroju – wyjaśniał Machiavelli – zmieniają ustawicznie formę rządów, nie przechodząc jednak od wolności do tyranii, jak wielu uważa, lecz od tyranii do samowoli. Obie te formy nie są trwałe, ponieważ „pierwsza nie odpowiada ludziom dobrym, druga nie podoba się mądrym, pierwsza może szkodzić z łatwością, druga z trudem przynosi korzyść; w pierwszym wypadku zbyt wielką władzę mają ludzie butni, w drugim – nierozsądni” (IF, IV, 1). Oto synteza politycznej historii Florencji i obraz większości państw włoskich w owych czasach, a także przepowiednia dotycząca wielu przyszłych rządów we Włoszech, rządów aroganckich tyranów i tchórzliwych sługusów każdego, kto podniesie głos.
|
Uśmiech Machiavellego
|
Viroli, Maurizio
|
9788374142014:281
30.06.2011
|
|
Rozwój handlu niesie za sobą wzrost dobrobytu, a kolei dobrobyt rodzi z latami egoizm polityczny, zatratę wyobraźni politycznej i stopniowy zanik nawet politycznego instynktu samozachowawczego.
|
Pan Nowogród Wielki
|
Bratkowski, Stefan
|
9788388072239:42
15.01.2012
|
|